NA GRUDZIEŃ
Rozmyślanie. Że serce nasze niespokojne jest, aż spocznie w Najsłodszym Sercu Pana Jezusa.
Jakież to są nieustanne uczucia Serca Bożego względem ludzi w Przenajświętszym Sakramencie? To uczucia najwyższej, najszczerszej Miłości. Czym jest południe dla słońca, tym dla Miłości Pana Jezusa ku nam Najświętszy Sakrament; to szczyt światła i gorąca. Cóż czyni Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie? — Kocha nas! — Oto odpowiedź, która wyraża wszystko i czyni zadość wszystkiemu, czego tylko od Niego żądać można. Dlaczegóż z Nieba na ołtarzu się stawia? — bo nas kocha… W jakim stanie tu się znajduje? Jako Bóg, Który kocha!.. – Czego żąda od nas? Tego, czego wymaga Miłość… Dlaczego w tylu miejscach jest Obecnym? Dlaczego tak długo z nami przebywa? Dlaczego się tak ukrywa? Bo kocha!… bo kocha… Na Krzyżu Miłość panowała pospołu ze Sprawiedliwością, nawet służyła Sprawiedliwości. Tu Miłość sama króluje i wszystko jej służy, Mądrość, Potęga, Opatrzność, Wszechmocność, aby była na koniec zupełnie nasycona. O człowiecze, patrz, jakim ci się tutaj przedstawia Serce Pana Boga! I czyliż nie doświadczasz tego każdego dnia! Jakże On cię tutaj przyjmuje! Żale, narzekania, wyrzuty Jego, same nawet zgryzoty sumienia, które ci zsyła, pochodzą z Jego Miłości! Duszo oziębła, niedoskonała! Powiedz, czy cię odepchnął od Siebie? Przeciwnie, czyż nie podaje ci światła, lekarstwa, posiłku, zachęty? Duszo czysta i gorliwa! ty to szczególnie głośne przed światem powinnaś składać świadectwo o Boskim Sercu w Najświętszym Sakramencie. Jakąż tu znajdujesz Łaskawość, jakie wyzucie się z własnej dostojności, jaką czułą uprzejmość! jak słodkie słowa słyszysz w głębi ducha twego, jakie pieszczoty, jakie potoki rozkoszy! Zatrzymaj się tu… Przypomnij sobie, jakim był kiedyś stan twej duszy, a potem i zastanów się nad obecnym jej stanem; czy jesteś z rzędu niedoskonałych grzeszników, i czy może z rzędu gorliwych dusz? Ach! podziwiaj, uwielbiaj i dziękuj Panu Jezusowi! Niestety! może w całym twoim życiu ani razu jeszcze nie dziękowałeś wyraźnie temu Boskiemu Sercu za ten nadmiar Jego Miłości?
Jakież są uczucia największej części ludzi względem Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie Utajonego? Patrz, ileż to jest ludzi na świecie, którzy nie wiedzą nawet, iż Pan Bóg do takiego stopnia się poniżył z Miłości ku nim! A jednak Pan Jezus i teraz w Najświętszym Sakramencie jest cały zajęty Miłością ku wszystkim. Pośród tych ślepych znajdują się także ciemni z własnej woli, chociaż wezwani do oświecenia się w tym i rozważania. I nie jestże to najgorszym z najgorszych występków, którego większa część Chrześcijan dopuszcza się przeciw miłującemu Sercu Boskiemu? Wiedzą o tym dobrze, wyznają, iż wierzą w Nieskończoną Miłość Boga w Najświętszym Sakramencie się znajdującego, a z tym wszystkim jakże to tej Miłości odpowiadają, ach! przebież myślą lekceważenia, nieuszanowania, zniewagi, świętokradztwa, obelgi, które Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie ponosi od Chrześcijan; zastanów się nad okolicznościami czasu, sposobu, liczby, osób, które powiększają te krzywdy, i pobudź się do wielkiego świętego gniewu przeciw tylu zniewagom; a potem i do siebie powiedz z żalem: Ach! i ja także niegodziwie postępowałem sobie z tym Boskim Miłośnikiem! Przebież także przeszłe życie swoje. O mój Boże! podobno niewdzięczność moja z laty coraz więcej rosła! O co za okropność, jeśli czystość, pobożność, gorliwość w twych przeszłych Komuniach, coraz bardziej stygły. Na ten widok padnij w duchu u podnóżka tego tronu miłości, błagaj o większe światło, abyś poznał i znienawidził samego siebie, błagaj o obfitą Łaskę, abyś powziął stosowne postanowienia!
Akt jubileuszowy poświęcenia się Sercu Jezusowemu.O Jezu! Odkupicielu mój i Boże mój, — mimo Twej wielkiej Miłości ku ludziom, dla których Odkupienia wszystką Swą drogą Krew wylałeś, tak mało jednak bywasz od nich nawzajem miłowany, owszem, tak bardzo obrażany i znieważany, osobliwie przez bluźnierstwa i pogwałcenie dni świętych. Obym mógł jakkolwiek zadosyć uczynić Boskiemu Twemu Sercu, obym mógł nagrodzić tak wielką niewdzięczność i zapomnienie Twej Dobroci, jakiego doznajesz od większej części ludzi. Obciąłbym złożyć dowody wobec całego świata, jak bardzo pragnę odwdzięczyć Ci się miłością i uczcić to Twoje Serce tak godne uwielbienia i tak bardzo nas kochające i przez to pomnożyć chwałę Twoją. Chciałbym również, abym tym sposobem mógł wyjednać nawrócenie grzeszników i ocknąć z obojętności tak wielu innych, co choć mają szczęście należeć do Twego Kościoła, jednak całkiem nie dbają o sprawę Twej Chwały i sprawę Kościoła Świętego, Twej Oblubienicy. Chciałbym jeszcze przez to uprosić, aby i ci Katolicy, co nie przestali wyznawać Wiary swej przez mnogie uczynki miłosierne, którzy jednak w swych zdaniach są uparci i nie chcą się poddać wyrokom Stolicy Świętej, albo którzy żywią uczucia z jej nauką niezgodne, aby upamiętali się i przekonali, że kto nie słucha we wszystkim Kościoła, nic słucha Boga, Który jest z nim.
Ażeby przeto osiągnąć te tak bardzo święte cele, aby nadto uprosić zwycięstwo i trwały pokój dla Twej Niepokalanej Oblubienicy, szczęście i pomyślność dla Twego Namiestnika na ziemi i widzieć spełnienie jego świętych życzeń; zarazem, aby wszystko duchowieństwo coraz bardziej się uświęcało i ku Tobie zwracało z miłością, oraz na intencje, o których Ty mój Jezu wiesz, że są zgodne z Boską Wolą Twoją i które przyczyniają się w jaki bądź sposób do nawrócenia grzeszników i do uświęcenia sprawiedliwych, ażebyśmy wszyscy kiedyś otrzymali wieczne zbawienie dusz naszych, a na koniec, ponieważ wiem, o mój Jezu, że przez to uczynię rzecz miłą Twemu Najsłodszemu Sercu, ścielę się do Nóg Twoich, w Obecności Najświętszej Maryi Panny i całego Dworu Niebieskiego, wyznając uroczyście, że według wszelkiego Świętego Prawa Sprawiedliwości i wdzięczności, należę zupełnie i jedynie do Ciebie Odkupicielu mój, Jezu Chryste, Źródło jedyne dobra mego wszelkiego, co do duszy i co do ciała, i łącząc się z intencją Ojca Świętego, poświęcam siebie samego i wszystko, co jest moim, temu Najświętszemu Sercu, które jedynie chcę miłować i Jemu służyć, ze wszystkiej duszy mojej, ze wszystkiego serca mego i ze wszystkich sił moich, przyjmując Twą Wolę za swoją i łącząc wszystkie moje pragnienia z Twoimi.
Łączę wtedy w jedno w tym Najsłodszym Sercu wszystkie te święte pragnienia i postanowienia z natchnienia Twej Łaski pochodzące i ufam, że mogę przez to wynagrodzić Mu tyle zniewag, których doznaje od niewdzięcznych synów ludzkich, i że znajdę dla swej duszy i dla dusz wszystkich bliźnich moich szczęście i w tym i przyszłym życiu. Amen.
(Ten akt uroczysty poświęcenia się Sercu Pana Jezusa odbył się 16 czerwca 1875 roku, w dwóchsetletnią rocznicę objawienia tego nabożeństwa przez samego Pana Jezusa Św. Małgorzacie Marii Alacoque, jest zatwierdzony wyrokiem Św. Kongregacji obrzędów z dnia 22 kwietnia 1875 r.)
Pozdrowienie Serca Jezusowego.(Św. Mechtyldy)O Serce Jezusa, Serce słodkie… O Serce Jezusa, Serce wdzięczne… O Serce Jezusa, Serce najdroższe… O Serce słodkością płynące, obfitujące w wszelką Dobroć, pełne Miłości! W Tobie Samym zatapiam duszę moją, a w głębokości Miłosierdzia Twego grzebię cały ciężar nieprawości i niedbalstw moich. Ofiaruję Ci wszystkie moje prace i trudy, przed Tobą wyznaję wszystkie moje nędze i przykrości, Tobie polecam życie moje i koniec jego. Wielbię Cię, Serce Jezusa w tej miłości, w której Cię sama Trójca Przenajświętsza napełniła Boskimi Darami. Czczę Cię Serce Jezusa Najłaskawsze, w owej Miłości, w Której na Krzyżu konając dopuściłeś, aby Cię na wskroś zraniono. Tysiąc razy chwalę Cię, wielbię Cię, pozdrawiam Cię, o Słodkie i Drogie Serce Jezusa Chrystusa. Amen.
Źródło: https://salveregina.pl/nauka-katolic...atek-miesiaca/




Odpowiedz z cytatem