NA LISTOPAD.
Rozmyślanie. O zaletach Najsłodszego Serca Jezusowego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.
Przedstaw sobie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie tak, jak się objawił Św. Małgorzacie, pokazując jej zranione Swe Serce, całe w płomieniach, otoczone cierniową koroną i z Krzyżem w Nim zatkniętym. I do czegóż cię ten obraz pobudza? Ach! do oddania Mu czci i miłości najgorętszej, jakiej się domaga samo Bóstwo, z którem połączone jest Najświętsze Serce Jezusa. Podczas Wcielenia natura Boska połączyła się rzeczywiście nie tylko z Duszą, ale i z czcigodnym Ciałem Pana Jezusa; przeto i Serce Pana Jezusa zostało także połączone osobiście z Bóstwem Słowa Ojca Przedwiecznego; było więc i będzie zawsze Sercem Boskim, Sercem Boga. Bóg zatem jest początkiem istnienia tego Serca. Serce Pana Jezusa żyje nie tylko ludzkim, ale i Boskim życiem. Stąd także do Bóstwa, jako do głównego celu, odnoszą się owej najwyższej czci pokłony, które Mu składamy i składać Mu jesteśmy winni. Kiedy więc korzysz się przed Obrazem Serca Pana Jezusa, ożywiaj w sobie najgłębsze uczucia czci i hołdu. Jakże bowiem wielkie, jak obfite skarby spływają do tego Serca Boga-Człowieka z Jego tak ścisłego związku z naturą Boską!
O Serce czyste, czystością Samego Boga! Serce miłujące, Miłością Boga! Serce Święte, Świętością Samego Boga! Serce mocne, Mocą Samego Boga! Serce słodkie, szczodre, wierne, wspaniałe, słodyczą, szczodrotą, wiernością, wspaniałością Samego Boga! Serce godne czci i Miłości Samego Boga. Dzisiaj dopiero poznaję może trochę, czym Ty jesteś dla mnie! Ach, Panie, Oblubieńcze mój! spraw, żeby serce moje godnym było stać się ofiarą dla Twego Serca! Tak zaiste duszo wierna! tego to Bóg żąda od ciebie! Serce Oblubieńca Twego okazało się tak szlachetnym, czystym, świętem, wiernym i mocnym, dlatego, żeby się stało doskonałym wzorem dla twego nędznego serca. Porównaj pilnie pod względem tych Darów Serce Chrystusowe z twoim. Badaj, w czym i dlaczego tak wielka, przerażająca różnica między nimi zachodzi? Każde ludzkie serce ma swoją słabą stronę. Ach! właśnie dlatego powinieneś obrać sobie nade wszystko za wzór to Serce Przenajświętsze!
Serce Najświętsze Pana Jezusa Chrystusa było i jest dotąd siedliskiem miłości; serce nasze, tak czynne w naszym ciele, równie jest czynne w Chrystusie! Boskie Jego Serce jest także siedliskiem miłości nie tylko ku Ojcu Przedwiecznemu, lecz (co najbardziej zdumiewać nas powinno), także najżywszej Miłości ku nam. Serce to zaledwo zaczęło żyć, zaraz poczęło cię kochać, dla ciebie poddało się Ono tym wzruszeniom, jakim podlegają miłujące serca. Przenieś się myślą do żłóbka i wejrzyj do Serca tego Boga-Dziecięcia. W Jego maluczkim Sercu Miłość narodziła się już potężną i o Nim, można także powiedzieć: Rozweselił się jako olbrzym na bieżenie w drogę (Ps. XVIII, 6), to jest w drogę miłości. Jakie potężne, trudne, niezmordowane były owe kroki, które z Miłości czynił w całym Swym Życiu! Zastanów się, co cierpi i co czyni serce każdego z nas, kiedy jest gwałtowną miłością przejęte? Odejmij od tej namiętnej czułości to, co jest moralną niedoskonałością, a wszystkich jej innych rzeczywistych i tkliwych uczuć, doświadczyło i dla ciebie Serce twego Boskiego Oblubieńca. Miłość zowią ogniem, albowiem ona w sercach roznieca płomień rzeczywisty i nieraz wyraźnie dający się uczuć. W wielkiej miłości serce bywa doprowadzone prawie do śmiertelnych rozpaleń, które wielu Świętych musiało w sobie uśmierzać chłodem powietrza lub zimną wodą. W takim to stanie Serce Pana Jezusa lat tyle dla ciebie przeżyło! We wszystkich zmianach i afektach duszy kochającej, serce najbardziej odpowiada jej swymi poruszeniami.
Jakież to gwałtowne bicia i wzruszenia sprawia w sercu wielkie jakie pragnienie! Oddaleniem mitręży je; niewdzięczność je rani jak mieczem; współczucie je ściska, zamyka; doznana strata wprawia je jakoby w śmiertelne mdłości. A ty, zawsze obecny myśli Najmiłościwszego twego Zbawiciela, i który przewidywał twoje tak liczne i przykre dla Niego zmiany, przeprowadzałeś Serce Jego nieskończenie miłujące, przez wszystkie te stopnie niespokojnej miłości. O gdybyś był choć przez dzień jeden tak Świętym, jak On chciałby cię widzieć! O gdybym mógł ci ukazać już nie tylko bolesne, lecz i słodkie trudy, które temu Najświętszemu Sercu zadawała Miłość Jego ku tobie. Jak to Serce rozszerzało się, jak biło, jak pałało, kochając cię mocnym i słodkim zachwyceniem radości! I teraz nawet możesz być także przedmiotem owych najprzyjemniejszych Boskich wzruszeń tego Boskiego Najsłodszego ognia, którym Serce to, nawet w Chwale Niebieskiej będąc, pałać nie przestaje! Tymczasem jak ci się wydaje ten, aczkolwiek wielce niedostateczny, opis skutków Miłości Chrystusa ku tobie? Nie jestże to rzetelny obraz Zasług Jezusa Chrystusa, nigdy przez ciebie niepoznanych? A te Zasługi! Nie zasługując one z twej strony na wdzięczną i miłosną cześć, której się On domaga? Niech ci to będzie pobudką do podziwiania, uwielbiania, dziękczynienia, lecz nade wszystko pragnienia i postanowienia, ażeby Miłość Jego stała się ciągiem zajęciem twego serca.
Poświęcenie się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. (Kard. Prymasa Ledóchowskiego).Wyjątek z listu pasterskiego Kardynała Ledóchowskiego do swych Archidiecezji Gnieźnieńsko-Poznańskiej, przed poświęceniem ich Najsłodszemu Sercu Jezusowemu:
„Akt ten jest aktem miłości ku Zbawicielowi Panu, może więc być aktem wielkiej zasługi wedle żywości uczucia, z jakiem go wykonamy; jest on zarazem aktem pokuty, a zatem zdolny, jeśli go należycie zrobimy, rozbroić Sprawiedliwość Bożą grzechami naszymi obrażoną; jest w końcu aktem ufności, ściągnąć więc na nas może obfite Błogosławieństwa i może być dla nas we wszystkim złem skuteczną obroną, bo ci, co w Panu swą ufność pokładają, nie będą zawiedzeni na wieki. Ale przede wszystkim ofiarowanie i poświęcenie się nasze Najsłodszemu Sercu Zbawiciela, niech nosi cechę wdzięczności za odebrane dotąd od Niego Dobrodziejstwa, i niech ma znaczenie stanowczego przedsięwzięcia, że odtąd i nadal za Łaską Pana Boga cnotliwy i świątobliwy żywot prowadzić będziemy. Ułożona przez nas modlitwa, wyraża wszystkie te uczucia w krótkich słowach”.
Panie Jezu, Zbawicielu mój, przejęty szczerym i głębokim żalem za niezliczone grzechy i przewinienia moje, lecz pełen ufności w nieprzebranym Miłosierdziu Twoim, korząc się przed Twym Boskim Majestatem, w zjednoczeniu ze wszystkimi wiernymi, (mianowicie naszych Archidiecezji/diecezji), ofiaruję i poświęcam Najsłodszemu Sercu Twojemu całego siebie, duszę, wolę, rozum mój, pragnienia i potrzeby serca mojego i błagam Ciebie Panie, za przyczyną Niepokalanie Poczętej Najświętszej Maryi Panny, Matki Twojej, abyś przyjąć raczył tę ofiarę i to poświęcenie się moje, na cześć niezgłębionej tajemnicy Twojej ku nam miłości; jako dziękczynienie za niezliczone Twe dobrodziejstwa i dary; jako zadośćuczynienie za wyrządzone Ci przeze mnie i przez bliźnich moich krzywdy; jako wynagrodzenie za nieuznanie Twej Najwyższej nad nami Władzy i Twej Świętej Woli; jako nieustającą modlitwę, żebrzącą Łaski szczerego nawrócenia, statecznej wierności w Twej Służbie, ratunku w potrzebach naszych i wyzwolenie Kościoła Twego Świętego i widomej Jego Głowy Papieża, z obecnego ucisku i utrapienia. Ufam, o mój Jezu, że Boskie Twoje Serce, Miłością bez granic pałające, ogniem tej miłości biedne i nikczemne serce moje ogarnie, przeistoczy i uświęci, i w tej pokornej ofierze, którą Mu czynię, da mi środek do zabezpieczenia sprawy zbawienia mojego. Pragnę ponawiać codziennie na cześć i Chwałę Twojego Serca akt ten ofiary i poświęcenia samego siebie, bo nie chcę już nigdy zapominać, że Twoim jestem i do Ciebie należę, aby się Tobie tylko przypodobać i posiąść Ciebie na wieki. Amen.
(Mieczysław, Arcybiskup Gnieźnieńsko-Poznański udzielił dla swych Archidiecezji, za każde odmówienie tej modlitwy 80 dni odpustu).




Odpowiedz z cytatem