-
JB
Re: Rekolekcje dla czcicieli Najświętszego Serca Jezusa
IV. PANOWANIE SERCA JEZUSOWEGO
Nadeszła godzina Jego panowania. On, Jezus jest Królem miłości, Królem nieba i ziemi.
Zwyciężył swych wrogów przez krzyż i zdobył nas krwią swoją. Jezus jest Królem naszych serc. On mnie wzywa na służbę Jemu, by z Nim walczyć i zwyciężać pod sztandarem Jego Boskiego Serca.
Serce Jezusa moim mieszkaniem, twierdzą niezdobytą, niewyczerpanym arsenałem pocisków przeciw nieprzyjaciołom, tarczą przeciwko napaściom szatana, pokusom i złudom tego świata.
ON jest moim posiłkiem, bo mnie karmi swym Ciałem i Krwią Przenajdroższą. On jest moim ubraniem, bo mnie ubiera w swoje cnoty. On jest źródłem łask i wszelkiej pociechy.
Ofiaruj Sercu Jezusa twoje hołdy:
– hołd miłości: Jezu, kocham Cię całą mocą serca mego. Jezu, zdobywaj serce moje Twoimi dobrodziejstwami. Jezu, królu ukrzyżowany, współczuję Twoim cierpieniom. Pragnę nieść z Tobą krzyż.
– hołd zadośćuczynienia: Jezu, pragnę zwalczać grzech, który Cię tak boleśnie rani i zadośćczynić za zniewagi Tobie wyrządzone.
– hołd naśladowania: Pójdę za Tobą wszędzie, o mój Królu, rozszerzać Twoje królestwo. Pójdę – walczyć pod Twoim sztandarem, którym jest pokora, Twoją bronią, którą są akty miłości, Twoją tarczą, którą jest cierpliwość.
Twój sztandar – pokora
Twoja broń – akty miłości
Twoja tarcza – cierpliwość
Wejdź na chwilę do Ogrójca:
przyjrzyj się konaniu Chrystusa, które się bezustannie ponawia i będzie się ponawiało.
Wszyscy uciekli, nikt nie został, aby pocieszyć Serce Pana Jezusa. Opuścili Go wszyscy uczniowie.
Czy i ty chciałabyś Go w tej chwili opuścić?
„Czyż i wy chcecie odejść?”. O mój Jezu, dokąd ja pójdę, Ty masz słowa życia wiecznego. Wierzę i wiem, że Ty jesteś Drogą, Prawdą i Życiem.
Nie mogę odejść od Ciebie, bo jesteś jedyną drogą prowadzącą do szczęścia. Pociągnij mnie a pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz. Moje dziecko, jeżeli chcesz iść za Mną, zaprzyj się siebie, weź ofiarnie twój krzyż i chodź za Mną.
Wszyscy uciekli nawet Piotr i Jan.
Czy i ty uciekniesz?
O mój Jezu, wiesz, że Cię kocham, ale jestem słaba. Strzeż mnie, bo jeśli mnie strzec nie będziesz, gotowa jestem zdradzić Cię jeszcze dzisiaj.
Czemu tyle osób, tyle niewdzięcznych sług opuszcza Zbawiciela?
Unikają oni obowiązku, który stał się dla nich zbyt uciążliwy, uciekają przed walką, której się boją, stronią przed krzyżem, do którego natura czuje wstręt.
Czy ich będziesz naśladowała?
Jeżeli będziesz uciekała przed pracą, za co cię Pan nagrodzi?
Jeżeli będziesz unikała walki, to nie będzie zwycięstwa i nagrody.
Jeżeli będziesz uciekała przed krzyżem, to nie będziesz przyjacielem Jezusa Ukrzyżowanego.
Żołnierz wierny trwa na posterunku pomimo napaści wroga, walczy do końca nie zrażając się niczym, raczej śmierć poniesie niżby miał uciec.
O Jezu wyznacz mi na mój posterunek Twoje Serce,
pozostanę w Nim bez obawy, pomimo mej wielkiej słabości i stamtąd łatwo odeprę napaści wroga, bo Ty sam mi pomożesz zwalczyć wszystkie pokusy.
Z tego schronienia będę rzucała na wrogi pociski – akty strzeliste, a Twoje Serce będzie się cieszyć chwałą z odniesionych przeze mnie zwycięstw.
Gorliwość w Sercu Jezusa
Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. /Łk 12,49/.
Spójrz na Jego Serce rozpalone miłością ku nam. Zanurz się w Nim, aby zapalić się ogniem gorliwości.
Jak praktykować gorliwość?
– Przez apostolstwo:
– modlitwy (za innych)
– czynu (intencja, zjednoczenie z bliźnimi, z Kościołem)
– wynagradzania
Wzbudzaj w sobie gorące pragnienia przyczyniania się do zbawiania dusz. Bądź zjednoczona w miłości z bliźnimi, gdziekolwiek oni są, pracują. Jednocz się z nimi w ich modlitwach, w ich pracach
– przez modlitwę wstawiając się za nimi
– przez czyny, dopomagając im współpracą, dobrą radą
– przez ofiarę, zadość czyniąc za nich i ofiarując w ich intencji codzienne twoje cierpienia, trudności.
W ten sposób postępując i pragnąc dokonania tego dobra, jakie oni spełniają, dopomagasz im i współdziałasz z nimi. Zasługa ich i tobie przypada w udziale.
Apostolstwo wynagradzania za grzechy.
Grzech pozbawia Boga należnej Mu chwały.
Zwracaj Mu ją przez zdwojone staranie uświęcenia wszystkich twoich czynów.
Grzech zawiera w sobie cechę niewdzięczności, pozbawia Jezusa pociechy, jakiej się po nas spodziewał. Pocieszaj Jezusa przez zdwojoną wdzięczność za siebie i za wszystkich ludzi.
Grzech raniąc Jezusa, pozbawia Go radości.
„Rozkoszą moją jest przebywać z synami ludzkimi” – przywracaj Mu przez gorące nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu dobrze przeżywaną Komunią św.
Grzech, o ile jest popełniany przez osoby konsekrowane, pozbawia Jezusa Jego głównego dobra, dusz krwią Jego odkupionych.
Przywracaj Mu je, modląc się gorąco i wytrwale za osoby Bogu poświęcone, pomagaj im w ich uświęcaniu oddając za nie samą siebie.
Oddanie się Bogu bez zastrzeżeń
Oddaję się Bogu, bo Go kocham, bo On jest Najwyższym Dobrem. Rzucam się w ten ocean dóbr nieskończonych.
Oddaję się Bogu, bo Go kocham jako mego Stwórcę. Oddaję się Jemu, bo Mu poświęciłam się przez profesję – „Umiłowany mój mnie, a ja Jemu”.
Oddaję się Jezusowi jako Przyjacielowi, Oblubieńcowi.
Jest to miłość ufna. Miłość, która się oddaje. Oddaję Bogu wszystko. Jest to oddanie bez zastrzeżeń.
Bóg daje się duszy ze wszystkimi swoimi dobrami – „Będę zapłatą twoją”.
Czy ci czegoś brakowało? Jeżeli całkowicie oddam się Bogu, będę u Boga, to nic mi nie braknie.
Dla jakich powodów mam praktykować zdanie się na Boga?
– z bojaźni. Jeśli boisz się Boga, uciekaj do Boga. Boisz się, by Jego ręka cię dotknęła, schroń się w Jego Sercu, a Jego ręka nie będzie mogła dosięgnąć cię tam /św. Augustyn/.
Bojaźń, która jest początkiem mądrości stanie się dla ciebie początkiem ufności i oddania się.
– dla korzyści własnej – „Wszystkie troski przerzućcie na Mnie”. Rzuć się ze wszystkim troskami i potrzebami w Serce Jezusa, a Ono cię nakarmi i zatroszczy się o wszystkie twoje potrzeby. Nie pozwoli, by włos spadł z twojej głowy bez Jego zgody.
Ale raczej oddaj się Miłości z miłości. Oddaj się Bogu bez zastrzeżeń. Nigdy nie mów „nie”, zawsze mów „tak”. Niczego się nie domagaj i niczego nie odmawiaj. Zdaj się na Boga we wszystkich swoich modlitwach, czynnościach, strapieniach, na wszelką łaskę, pokusę…
Praktyka miłości Bożej
Praktyka czystej miłości polega na czynieniu wszystkiego z intencją kochania Boga dla Niego samego. Może być miłość z powodu bojaźni kary wiecznej lub nadziei na nagrodę w niebie.
Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, myśli twojej, z całej duszy, ze wszystkich sił.
Sercem twoim jest Serce Jezusa. Bóg dał ci Serce swego Syna, abyś przez to Serce i tym Sercem doskonale miłowała Boga, Ojca twego.
Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany. /Rz 5,5/
Kochaj Boga jako twego Dobroczyńcę i okazuj Mu wdzięczność.
Kochaj Boga jako twego Przyjaciela zawsze obecnego, który zawsze dobrze ci czyni, pomaga, myśli o tobie. Trwaj zawsze w Jego obecności, staraj się Go widzieć we wszystkim.
Kochaj Boga jako twego Ojca, który wszystko stworzył by ci służyło. Służ i ty Jemu we wszystkim.
Kochaj Boga jako Najwyższe Dobro. O Jezu, moje Najwyższe Dobro, mój Boże i moje wszystko.
Jezus ci ufa, a czy ty Jemu ufasz?
Zdaj się na Boga we wszystkim: modlitwach, czynach, cierpieniach, strapieniach…
Czyń szybko to, czego miłość od ciebie oczekuje, bo miłość nie znosi zwłoki.
Czyń z dobrego serca.
Kto sam płonie miłością, może nią zapalać bliźnich. „Gotowe jest serce moje…”
Przeszkody w gorliwości:
– brak czystej intencji, szukanie siebie, próżność
– brak miłości, obmowa, próżna ciekawość co do postępowania bliźnich, złośliwość, plotki
– nieposłuszeństwo, szemranie, krytyka, intrygi, brak szczerości
– oziębłość
– opór łasce.
Przywracaj Jezusowi osoby konsekrowane poprzez modlitwę gorącą i wytrwałą, oddając Bogu do dyspozycji samą siebie.
Jezus bardzo cierpi, gdy traci chwałę, która powinien otrzymać od swoich oblubienic, a jej nie otrzymuje a jeszcze bardziej, gdy tylu ludzi „ginie”, bo osoby zakonne tak mało się modlą.
Tak mało znoszą ofiar, by zbawiać bliźnich.
Będziesz siostro, szczęśliwą, gdy będziesz rodziła Chrystusa w duszach. Im więcej ofiar będą cię dusze kosztowały, tym więcej będziesz miała radości i pociechy. Im więcej będziesz za nie cierpiała, tym ściślej złączy cię Pan Jezus ze swoją Matką i obdarzy dowodami swej wdzięczności. Im szersze kręgi twoja gorliwość ogarnie, tym większa dla ciebie korzyść duchowa.
Panie Jezu pragnę zdobyć dla Ciebie tyle dusz, ile było grzechów w moim życiu. Miłość za miłość i odkupienie za odkupienie.
Odwagi i ufności.
O, gdyby nasza gorliwość była większa, ile mogłybyśmy zdziałać. Swoimi modlitwami, przykładem życia dopomogłybyśmy wielu duszom dojść do nieba. A jeżeli jesteśmy mało gorliwe, ulegamy duchowi świata, wygodnictwu, szemrzemy i krytykujemy, obmawiamy, to przyczyniamy się do tego, że niejeden bliźni, z tego powodu, pogrąża się jeszcze bardziej w smutnym stanie oziębłości i może to być przyczyną jego zguby wiecznej.
Zastanów się, ilu duszom i jak ciężką krzywdę może wyrządzić zakonnica mało gorliwa.
Rozpalajcie się wzajemnie ogniem gorliwości. Rozpalajcie nim świat, w którym miłość bliźniego coraz bardziej wygasa. Pokryjcie miłością wasze grzechy i ratujcie dusze.
Módlcie się jedni za drugich, abyście się zbawili. Proś Maryję, by ci często przypominała o tej modlitwie, szczególnie za konających i za grzeszników.
Czystość intencji
Intencja stanowi o wartości czynu. „Wszystko czyńcie na chwałę Bożą”.
Chwała Boża obejmuje dwie rzeczy: poznanie i uznanie Boga. Bóg – moim celem i najwyższym dobrem.
Ad majorem Dei gloriam. Intencja nadprzyrodzona z pobudki miłości nadaje najdrobniejszym czynom wartość złota.
We wszystkich swoich czynnościach kierować się poczwórną intencją:
– uwielbić Boga
– złożyć dziękczynienie
– prosić o łaski potrzebne w Jego służbie dla siebie i innych
– zadośćuczynić za wszystkie błędy popełnione przez siebie i innych.
Każdy swój czyn, modlitwę, ofiarę składaj w zjednoczeniu z miłością Serca Jezusowego, Jego Matki i wszystkich serc stworzonych. Potem ofiaruj to wszystko Bogu, aby wyjednać powiększenie łaski lub chwały dla wszystkich w niebie, czyśćcu i na ziemi.
ZAPAMIĘTAJ:
Jeśli będziesz działała bez żadnej intencji nie zyskasz żadnej zasługi.
Staraj się więc ożywiać wszystkie twoje czynności intencją nadprzyrodzoną.
Zabezpiecz się przez określone postanowienia przeciwko wadom przeszkadzającym nadprzyrodzoną intencję. /np. gdy rano ubierasz się nie myśląc o Bogu, Z rutyną, odmawiając różaniec bez uwagi itp./.
Poświęć Maryi twoje zmysły, aby ich strzegła.
Miłość Serca Jezusa w Jego Męce
Stań wobec Serca Jezusa włócznią przebitego na krzyżu: „Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi”. Miłość przyzywa miłość.
A kto jest największą Miłością?
Serce Jezusa udzieli ci miłości, tej miłości, która jest naszym celem, gdyż serce zostało stworzone dla miłości i jedynie miłość może je zaspokoić.
Odkupienie i Eucharystia są głównymi objawami miłości Chrystusa. Bóg oddaje za nas życie w okrutnej męce. Udziela nam swego życia przez Eucharystię.
Proś o łaskę miłości, a zwłaszcza miłości współczującej i wdzięcznej. Rozżarz miłość i ufność do Serca Jezusowego w tym rozmyślaniu.
Rozważmy mękę Zbawiciela, który objawia nam miłość swego Najświętszego Serca:
– najpierw w Ogrójcu przez krwawy pot
– przez siedem słów wypowiedzianych na krzyżu
– i przez otwarcie włócznią Jego Serca – Oto Serce, które tak bardzo umiłowało, że wszystko oddało do ostatniej kropli krwi.
1. Cierpienia Jezusa wyciskające krew
– ból zadany przez twoje grzechy i grzechy wszystkich ludzi, którymi Jego umiłowany Ojciec został tak okrutnie znieważony.
– ból z powodu zła, jakie sobie wyrządziłaś i przerażającego nieszczęścia wiecznego potępienia na które się naraziłaś.
– ból spowodowany naturalną bojaźnią, lękiem przed cierpieniami, na które miłość Go skazuje, a które będzie musiał wycierpieć, aby cię zbawić.
Ofiaruj Boskiemu Sercu w zamian tyle aktów miłości współczującej i wdzięcznej,
ile tylko zdołasz ich wzbudzić, aby Je pocieszyć, a Ono zapomni to wszystko, co wycierpiało dla ciebie i przez ciebie i odwzajemni się miłością.
Za pierwszą boleść Serca Jezusowego ofiaruj Mu
akty skruchy i miłości w imieniu własnym i bliźnich.
Za drugą boleść powiedz Jezusowi,
że gorąco pragniesz zbawienia swojego i innych grzeszników.
Wzbudź akty gorliwości o nawrócenie grzeszników i o zbawienie konających.
Za trzecią boleść ofiaruj Mu
akty współczucia; powiedz Mu, ze będziesz dzieliła Jego cierpienia i upokorzenia przez cierpliwe znoszenie codziennych krzyżyków.
Złóż Mu w ofierze to, czego się od ciebie domaga.
2. Siedem słów Zbawiciela (siedem płomieni miłości)
„Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”.
Przemawia tu miłość i miłosierdzie. Proś, aby miłosierdzie Boże okryło nas wszystkich i cały świat.
„Dziś ze Mną będziesz w raju” –
jeżeli uwierzycie Mojej miłości i miłosierdziu i zwrócicie się do Mnie z miłością, będziecie dzisiaj ze Mną w niebie.
Weź to słowo do siebie i aby mieć potwierdzenie tego daru powiedz Jezusowi:
ja także, Panie, pragnę dać Ci raj w osobie tych wszystkich, których powierzysz mojej pieczy, za których ofiaruję moje wysiłki, cierpienia łącząc je z Twoją Przenajświętszą Ofiarą.
„Oto Matka twoja”
– Jezus łączy mnie z Maryją, jak dziecko z matką. Jest to najbardziej wzruszający dar Jego Serca. O Matko miłująca i miłości godna, Matko mego Boga i moja Matko przyłącz mnie do Twojej miłości dla Jezusa. Napełnij mnie tą miłością i spraw bym miłowała Jezusa zawsze tą miłością i gotowa była na wszystkie dla Niego ofiary.
„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił”
– oto miłość Serca Bożego opuszczonego przez Ojca ze względu na nasze grzechy. Jezus zgodził się stać się opuszczonym przez Ojca, aby zwrócić całą Jego miłość do mnie, a przez to pociągnąć mnie ku Niemu. Tak, Ojcze Przedwieczny, pociągnij mnie ku sobie i dozwól rozpalić miłością ku Tobie. Racz mnie przyjąć i ukryć w Sercu Swoim i nie dozwól, abym kiedykolwiek od Ciebie się odłączyła.
„Pragnę”
– Jezus pragnie wszystkich pociągnąć ku sobie, pragnie naszej miłości, naszych serc. Oddaj się Jemu, oddaj Mu miłość twego serca bez zastrzeżeń i podziału, bo tylko taka miłość może zaspokoić Jego pragnienie. Oddaj Mu serca tych wszystkich, którzy z Jego woli, są tobie powierzone, a których masz pozyskać dla Boga.
„Wykonało się”
– ofiara Mojej dla was miłości dokonała się. Wszystko uczyniłem i wycierpiałem dla ciebie. Ty teraz ukochaj Mnie i oddaj się w ofierze wraz ze Mną. Tak, Panie, oddaję się Tobie.
„W ręce Twoje oddaję ducha mego” – miłość przyprowadza Jezusa z powrotem cudowna drogą do Ojca. Oddaje się miłości Ojca mego, za siebie i za ciebie: oddaj się i ty wraz ze Mną, a miłość Ojca uczyni wszystko dla ciebie. Jeżeli wydaje ci się, że masz za mało miłości, oddaj się Mojemu Sercu, które jest pełnią miłości, a Ono napełni miłością twoje serce.
3. Tajemnica wody i krwi wypływających z otwartego włócznią Serca Jezusowego
Pan Jezus pragnie otworzyć ci swoje Serce – źródło wszelkich cnót, skarbnicę łask wszelakich.
Jezus pragnie ci się oddać aż do ostatniej kropelki Krwi swojej, aby móc powiedzieć:
„Oto Serce, które tak cię umiłowało, że przelało ostatnią kroplę Krwi za ciebie”.
Czy to możliwe, abyś ty nie oddała Mu miłości za miłość i byś nie była gotowa oddać wszystko dla Jego miłości?
Jezus pragnie, aby Serce Jego było dla ciebie źródłem zawsze otwartym, z którego płynąć będą nieustannie: woda, ku twemu oczyszczeniu i krew dla udzielenia ci życia i miłości.
Jaką wdzięczność jesteś winna temu Boskiemu Sercu tak wspaniałomyślnemu, hojnemu dla ciebie?
Proś, by Jego Krew stała się twoją w Komunii św., Jego miłość – twoją miłością, Jego hojność – twoją hojnością. Złącz się z Sercem Jezusa a raczej niech Serce Jezusa stanie się twoim sercem, Jego życie – twoim życiem, a Jego miłość – twoją miłością i w ten sposób niech przez to Boskie Serce będzie Bóg umiłowany.
Upokorzenia Pana Jezusa podczas Jego Męki
Pan Jezus poddaje się dobrowolnie i z pokorą wszystkim:
pogańskiemu rządcy, niegodnym kapłanom, swoim katom. Poddaje się bez oporu, bez skargi uznając, że zasługuje na upokorzenia, ponieważ podjął się wynagrodzenia za naszą pychę.
U Kajfasza – staje się przedmiotem najokrutniejszych szyderstw i zniewag. Naigrawania, wzgarda „Prorokuj, kto Cię uderzył”. Policzkują Go, opluwają, biją po twarzy.
U Heroda – król gardzi Nim wraz z całym dworem i dla pośmiewiska każe ubrać w białą szatę jako szaleńca. U Piłata – ubiczowany, ukoronowany cierniem.
Przypatrz się upokorzeniom Pana: płaszcz szyderczy, korona cierniowa, trzcina jako berło, przekleństwa żołnierzy, plwociny, zniewagi i bluźnierstwa… Oto Jezus prawdziwie nakarmiony wzgardą, jak Serce Jego pragnęło.
A dlaczego chciał być aż tak upokorzony? –
ażeby odpokutować za twoją pychę… O, jak powinnaś być zawstydzona i pragnąć, by Bóg ci przebaczył.
Wejdź teraz w Serce Jezusa, poznaj Jego uczucia i postaraj się Je przeprosić.
Jezus przyjmuje te wszystkie upokorzenia w milczeniu
a nawet z wdzięcznością, bo wielbią one Ojca Przedwiecznego, bo przygotowują Mu chwałę i triumf Jego Serca, bo są przyczyną chwały wiecznej dla Jego wybranych: Matki, Apostołów, świętych ale i ciebie, jeżeli zechcesz Go naśladować.
Przyjmuje je z radością,
bo zaspakajają nienasyconą żądzę wzgardy i są dla Niego środkami okazania ci swej miłości.
Co uczynisz w zamian dla Jezusa?
Ofiaruj Mu na zadośćuczynienie za tyle zniewag hymny pochwalne Jego Matki, Aniołów i Świętych w niebie, Kościoła na ziemi powtarzając je w swoim sercu. Na wynagrodzenie za okrutne policzkowanie pocałuj pokornie na twoim krzyżyku Jego zranione nogi.
Na wynagrodzenie za plwociny, otrzyj Jego twarz za przykładem św. Weroniki ze szczerym współczuciem i wdzięcznością, aby Go pocieszyć.
O Jezu, kocham Cię za tych wszystkich, którzy Tobą gardzą.
Im bardziej upokorzonego Cię widzę, tym bardziej godnym kochania uznaję, bo z miłości dla mnie tak się upokarzasz.
Współczuję Ci z głębi serca;
odczuwam zniewagę wyrządzoną Tobie, o Mądrości nieskończona, ta zniewaga spada na mnie, bo jestem winowajcą i gotów jestem nieść jej ciężar dzieląc Twoje upokorzenia, jeśli uznasz mnie godnym tej łaski.
Jestem Ci bardzo wdzięczna za wszystkie zniewagi, które znosisz dla mnie, żeby odpokutować za moją pychę i wyjednać dla mnie dar pokory.
Udziel mi łaski umiejętności łączenia cnoty miłości z pokorą i dopełniania ich.
Naśladuj Jezusa w Jego upokorzeniach
3 rodzaje upokorzeń:
– przykre słowa, drwiny, wyśmiewanie, szorstkość, niegrzeczność, itd.
– nagany, uwagi, napominanie, krytyka, itd.
– obrażające postępowanie, zapomnienie, pominięcie, lekceważenie.
Staraj się milczeć wobec niegrzecznego słowa, zrobionej ci uwagi, zarzutu raniącego twą miłość własną. Potem postaraj się podziękować Jezusowi, ze dopuszcza cię do przyjaźni.
Nie można dojść do pokory bez upokorzeń.
Nie patrz na wzgląd ludzki, ale pytaj, co myśli Jezus. Patrz tylko na Niego, na Jego upodobania i zwalczaj miłość własną.
Odwagi i ufności: Odniesiesz zwycięstwo używając dobrze środków, jakie ci da do ręki Maryja.
– mocne postanowienia
– ustawiczna i wytrwała walka przez dobrze odprawiany rachunek sumienia szczegółowy
– zjednoczenie z Maryją.
Pycha
Trzy rodzaje:
1. duch niezależności „non serviam” – jest to największa przeszkoda w dojściu do szczęścia, twego ostatecznego celu.
2. próżność: – próżna chwała,
– próżne upodobanie w sobie (zaufanie sobie, lekceważenie bliźnich)
– upodobanie w ludzkich pochwałach, które są jakby dymem zatrutym, który przyprawia o zawrót głowy i prowadzi do upadku.
3. Drażliwość, która cię obraża i czuje się dotkniętą o nic, o byle słówko niebaczne powiedziane, albo o rzecz ujemnie zrozumianą a także o słuszną uwagę lub zasłużoną naganę. Taka drażliwość niszczy posłuszeństwo, bo miłość własna nie chce się poddać przełożonym, niszczy również miłość siostrzaną przez zły charakter, który nieustannie nasuwa trudności we wspólnocie.
Ażeby wyleczyć się z pychy, szukaj zawsze w myślach, słowach i czynach miejsca ostatniego, stawiającego cię niżej od innych.
Pan Jezus będzie tam z tobą, a pokora Jego Serca będzie balsamem leczącym rany zadane ci przez pychę.
Oziębłość:
Oziębłość jest takim stanem, w którym brakuje świadomej i dobrowolnej gorliwości. Jest to rodzaj długotrwałej opieszałości albo połowicznej pobożności zasadzającej się na pewnych błędnych pojęciach, iż nie należy być drobiazgowym, inni tak samo postępują.
Oziębłość rodzi się z długotrwałego niedbalstwa w życiu wewnętrznym.
Niedbalstwo wyraża się w codziennych drobnych rzeczach, w braku żalu za osobiste błędy, w braku konkretnych celów podczas modlitwy. Jeśli nie posiada się w życiu wewnętrznym prawdziwych celów, które by pociągały i przynosiły radość, żyje się byle jak.
Przestało się walczyć o to, by być lepszym, albo prowadzi się walkę udawaną lub nieskuteczną. Zaniedbuje umartwienia, a przy ciele ociężałym i przesyconym dusza jest bardzo źle przygotowana, by wzlatywać wysoko.
Dusza oziębła postawę niezdecydowanej walki i braku wymagań od samej siebie usprawiedliwia racjami zachowania naturalności, skuteczności, pracy, zdrowia itp..
Kiedy występuje oziębłość,
brak jest prawdziwej wewnętrznej czci dla Boga podczas Mszy św. Komuniom św. Zwykle towarzyszy wielka obojętność z powodu braku miłości i przygotowania. Modlitwa bywa pusta, niewyrazista, rozproszona, nie ma prawdziwie osobistego obcowania z Bogiem.
Rachunek sumienia zostaje zaniedbany,
gdyż albo przestaje się go czynić, albo czyni się go w sposób rutynowy, bezowocnie. Spowiedź bez postanowienia poprawy.
BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!
Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.
Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.
