Jezu, Maryjo, Józefie św. kocham Was. Ratujcie dusze nasze.





Przez Katechizm Kościoła Katolickiego czyściec jest definiowany następująco:

KKK 1054: „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego zbawienia wiecznego, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości Boga”.

KKK 1031:
„To końcowe oczyszczenie wybranych, które jest czymś całkowicie innym niż kara potępionych, Kościół nazywa czyśćcem. Naukę wiary dotyczącą czyśćca sformułował Kościół przede wszystkim na Soborze Florenckim i na Soborze Trydenckim.

Tradycja Kościoła, opierając się na niektórych tekstach Pisma świętego


(Na przykład 1 Kor 3,15; 1 P 1,7), mówi o ogniu oczyszczającym (…)”. Pokutujący w czyśćcu są poza tym świadomi, że po śmierci nic już nie mogą zrobić, aby dodatkowo zadośćuczynić Bogu za swe grzechy i tym samym skrócić swoją karę.

Według św. Bonawentury (1221–1274) najmniejszy trud człowieka w życiu doczesnym wynagradza Bożej sprawiedliwości bardziej niż największe cierpienia dusz w czyśćcu. Stąd ogromna ich zależność od wstawiennictwa za nimi ludzi żyjących. Być może dlatego Pan Bóg tak bardzo ceni ludzi, którzy okazują miłosierdzie duszom cierpiącym pokutę.

Św. Tomasz z Akwinu (1221–1274) i św. Robert Bellarmin (1542–1621)
zwracali uwagę na szczególne zasługi mogące stać się udziałem członków Kościoła walczącego, którzy litują się nad Kościołem cierpiącym. Św. Tomasz twierdził, że miłosierdzie wobec dusz czyśćcowych milsze jest Bogu od tego, jakie świadczymy ludziom żyjącym.

Św. Robert
w tym samym duchu pouczał, że każdy, kto wstawia się za duszami czyśćcowymi, wypełnia dzieło miłosierdzia większe od najhojniejszego nawet gestu świadczonego wobec ubogich.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=GpKDhg4oxLM

Czyściec, dusze czyśćcowe… To świat niemalże nieznany nam, ludziom pielgrzymującym przez życie doczesne ku wieczności. Ale czy zupełnie nieznany?… - czytamy na portalu www.milujciesie.org.pl