Strona 70 z 70 PierwszyPierwszy ... 2060686970
Pokaż wyniki od 691 do 699 z 699

Wątek: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

  1. #691
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    30 sierpnia 2026, niedziela

    Pierwsze czytanie
    (Jr 20,7-9)

    Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

    Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: «Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem.

    I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 63)

    Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 2ab)

    Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

    Boże mój, Boże, szukam Ciebie *
    i pragnie Ciebie moja dusza.
    Ciało moje tęskni za Tobą, *
    jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

    Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

    Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
    by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
    A Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
    więc sławić Cię będą moje wargi.

    Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

    Będę Cię wielbił przez całe me życie *
    i wzniosę ręce w imię Twoje.
    Moja dusza syci się obficie, *
    a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

    Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.


    Bo stałeś się dla mnie pomocą *
    i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
    Do Ciebie lgnie moja dusza, *
    prawica Twoja mnie wspiera.

    Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

    Drugie czytanie
    (Rz 12,1-2)

    Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

    Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.

    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Ef 1, 17-18)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
    abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.


    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ewangelia
    (Mt 16,21-27)

    Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

    Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

    Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?

    Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

    Zajmij wreszcie swoje miejsce


    ks. Marian Machinek MSF

    To zdumiewające, jak blisko siebie mogą leżeć głęboka wiara, która potrafi właściwie rozpoznać Bożą wolę i przeciwne wierze, wykrzywione spojrzenie na rzeczywistość. We fragmencie Ewangelii czytanej w ubiegłą niedzielę Piotr umiejętnie rozpoznaje wśród wielu zamglonych i fragmentarycznych opinii całą prawdę o Mesjaszu – Synu Bożym i jasno ją wyznaje. A niemalże chwilę potem pokazuje, jak bardzo jest pogubiony. Zostaje przez Jezusa surowo upomniany, bo uczynił demoniczną logikę swoją własną. Ten demoniczny wpływ jest dla Piotra niemalże niezauważalny: przecież nie tylko nie chce wyrządzić nikomu krzywdy, ale wręcz przeciwnie: chce ustrzec ukochanego Mistrza przed fatalnymi konsekwencjami otwartej konfrontacji ze złem. To nie może tak być, że piękne przesłanie Ewangelii zaprowadzi Mistrza na krzyż! Tak się to nie może skończyć! Trzeba temu zapobiec za wszelką cenę!

    Czyż takie pragnienia nie są dobre?

    Owszem, zasadniczo są. Tylko akurat tu są one nie na swoim miejscu i nie we właściwym momencie. Podstęp kusiciela polega właśnie na tym, że potrafi nie tylko kusić do zła, ale skłaniać także do dobra, przebierając się w anioła światłości. Owszem, człowiek ma czynić dobro, byle czynił je według przepisu kusiciela. Zabiera on człowiekowi wyczucie właściwej miary, właściwego czasu, właściwych słów i właściwego nastawienia. I wtedy prawdziwe słowa wypowiedziane w nieodpowiednim czasie, w nieodpowiedniej ilości stają się jak maczugi, które niszczą wszystko, co napotkają na swej drodze. A całość niby w dobrej wierze, zgodnie z prawdą i z rzekomo szlachetną motywacją.

    Każąc Piotrowi zejść Mu z oczu, Jezus go nie potępia, ale nakazuje mu zająć miejsce kogoś, kto postępuje za Mistrzem, a nie staje przed Nim, twierdząc, że wie lepiej, dokąd iść i ma lepszy scenariusz, co należy uczynić. To właśnie zrobił Piotr – i jakby zupełnie nie dostrzegł, że został zmanipulowany przez kusiciela. Jezus nie odrzuca Piotra, ale – rzec by można – przywraca go do pionu. Wskazuje Piotrowi jego miejsce. Jeśli je zajmie, na pewno nie zbłądzi.

    Za Jezusem, za światłem Jego Ewangelii, Jego śladami. Nie przed Nim, jakby człowiek mniemał, że wie lepiej od Niego, jak należy urządzić świat….


    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  2. #692
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    31 sierpnia 2026, poniedziałek

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 2, 1-5)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże.

    Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 119 (118), 97-98. 99-100. 101-102 (R.: 97a))

    Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

    Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie, *
    przez cały dzień nad nim rozmyślam.
    Przez Twe przykazanie stałem się mędrszym od wrogów, *
    bo jest ono moim na wieki.

    Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

    Jestem roztropniejszy od wszystkich, którzy mnie uczą, *
    bo rozmyślam o Twoich napomnieniach.
    Jestem rozważniejszy od starców, *
    bo zachowuję Twe postanowienia.

    Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

    Powstrzymuję nogi od wszelkiej złej ścieżki, *
    aby słów Twoich przestrzegać.
    Nie odstępuję od Twoich wyroków, *
    albowiem Ty mnie pouczasz.

    Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Łk 4, 18)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
    więźniom głosił wolność.

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ewangelia
    (Łk 4, 16-30)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

    Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

    Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.

    Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»

    Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».

    I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

    Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

    Kto ucieka z kamieniołomu?


    ks. Jarosław Tomaszewski

    Przecież Chrystus ukrzyżowany nikomu z ludzi nigdy nie wyrządził żadnej krzywdy. Nikogo nie zawiódł. Dlaczego tylu odpłaca wiarołomstwem? Tłumaczy się to najczęściej nagim, szpetnym, starzejącym się, ludzkim ciałem Kościoła. Ale nawet ono nie jest przecież zawsze, nie tylko i nie w każdej tkance padliną. Łatwo rozeznać, że wysiłek szukania Boga po ludzku rozwija.

    Odstąpienie zaś Chrystusa – odczłowiecza. Stąd każdy relatywizm lub moralna korupcja faktycznie graniczy z tchórzostwem. Ktoś nie ma nadziei już ani na wierność, ani na uczciwość, ani na siłę ducha, rozpowiada zatem asekuracyjnie mit o postępie. Z przestrachu legalizuje rozpustę, luzowanie pasa we wszystkim, kradzież pod biurkiem i oszustkę propagandę. Przeciwnie, wyznanie wiary w Boga to szalona odwaga, że jeszcze można coś zmienić. By uznać wyższy status moralności potrzeba męstwa. I przeciwnie zepsucie oznacza ucieczkę, dezercję, egzystencjalny popłoch – pozostaje potem tylko przyznać się, kto wywiesił białą flagę w kilka sekund po odśpiewaniu hymnu nadętymi wargami, nad pustym kieliszkiem po wódce.

    Nasz świętoszek zwiał z kamieniołomu – hełm legionisty opadał osiłkowi ze spoconego czoła na złowrogie oczy. Gaueko nie pamiętał już, który to rok służył w rzymskich legionach ale dzisiaj czuł, jak dowództwo nad kohortą więzienną wymyka mu się z ręki. Tamtego, czarnego od dymu dnia przyszli znikąd Rzymianie i spalili mu dom w ukochanej od dziecka Waskonii. Małego Gaueko oddzielili od rodziców, a tych – poplątanych łańcuchami – pędzili na oczach chłopca w nieznanym kierunku. Gaueko przysposobili do walki w legionach. Przez ile frontów przeszedł? Nie pamiętał. Było ich na tyle dużo, że zdziczał. Pasowała mu teraz dobrze płatna i łatwa robota pilnowania więźniów w kamieniołomie. A przecież codziennie składał ręce do swojego Chrystusa i udawał, że modli się o śmierć. Pobożne gadki. Twierdził, że niczego i nikogo się nie boi lecz przy pierwszej lepszej okazji nawiał, jak zwykły tchórz – syczał wściekły Gaueko do ucha legionowego współtowarzysza Glaukosa. Aleksamenos, dobrotliwy chrześcijanin Aleksamenos. Musiał po cichu ryć pod ziemią tajemne tunele. Albo kręcić w ciemnościach nocy, pod śmierdzącą od potu poduszką cienką linkę z haczykiem.

    I po cóż było pisać na skałach wokół, przez wszystkie te lata znak ukrzyżowanego Jezusa? Ale jak można stąd uciec pod górę?

    Glaukos przechylił głowę za plecy, przyglądając się podejrzliwie ostrym szczytom kamieniołomu. Potknął się i nieomal upadł, przerażony, że skalny masyw zjedzie mu zaraz na czoło, gniotąc milionami kamiennych odłamków jak robaka. Nie mędrkuj. Spuszczaj psy. Trzeba dopaść zbiega, nim zawinie się w ciemny płaszcz po zmroku – Gaeuko przeklął i uderzył młodszego legionistę ciężką pięścią po karku. Nagle, jakby spod stóp żołnierzy doszło ich odległe wołanie. Przesunęli wzrok ze szczytów kamieniołomu, penetrując sinymi ze złości oczyma dno doliny. Zaskoczeni, spostrzegli chrześcijanina, który spod skał, na własnych ramionach dźwigał pod górę omdlałe lub martwe ciało jeszcze innego legionisty.

    Na wszystkich bogów Panteonu, to Gajusz, dowódco! Widzę – odpowiedział głucho Gaueko i biegiem ruszył w dół kamiennego zbocza. Gajusz uciekał po skałach do góry – Aleksamenos tłumaczył szczegóły bardziej niż zdumionym legionistom – pracowałem w przydzielonym sobie miejscu. Zobaczyłem jak Gajusz pieści i całuje swojego psa. A potem zaczął wspinać się po skałach, zerkając co chwila w dół, jakby w popłochu. Gdyby nie lęk, przestrach, ciągłe spoglądanie za siebie i zbyt szybkie, nieostrożne ruchy, może i wydostałby się stąd, kto wie – chrześcijański więzień zamyślił się na dłuższą chwilę. Gaeuko i młody Glaukos milczeli. Ale on przeżył. Trzeba mu polać wodę na obicia, bo spadł z wysokości. A potem znaleźć dobrego medyka – Aleksamenos pochylił się i zdjął z ramion ciało omdlałego legionisty Gajusza.

    Na szyi chrześcijanina wisiał drewniany krzyżyk, stabilne centrum jego serca. Tymczasem głowy Gaueko i Glaukosa chwiały się to w górę, to znów w dół, poganiane paniką wyobraźni. Oto Gajusz, ten, który dzień po dniu rozliczał ich batem z obowiązku pilnowania więźniów, sam po cichu knuł, jakim sposobem zwiać z kamieniołomu. A poganiany biczem do psiej roboty chrześcijanin, ostał się w tym piekle uczciwym. Późnym wieczorem Glaukos podszedł do pryczy Aleksamenosa i usiadł na krawędzi cuchnącego materaca. Dlaczego nigdy nie myślałeś o ucieczce? Podtrzymuje mnie tylko to – chrześcijanin skreślił dyskretny znak krzyża na piersi – że z krwawych kamieni buduje się akwedukty.

    Deklaracja świętego Pawła o wyłącznej znajomości Chrystusa ukrzyżowanego nie jest efektem pobożnego wzruszenia. To konstytucja jego duchowości (por. 1 Kor 2, 2). W ten sposób apostoł zaznacza nieprzekraczalną granicę między niezłomną teologią pawłową a myśleniem greckim i faryzejską religijnością. Dzięki wyznaniu wiary w Chrystusa ukrzyżowanego, nikomu w przyszłości nie przyjdzie do głowy traktować Pawła z Tarsu jak jednego z filozofów albo prominentów synagogi. Faryzeizm oraz grecka filozofia to wpływowe elementy kulturowego kontekstu ale tylko dla pewnej epoki. Chrystusa przyjmuje się bez względu na odcienie światopoglądu – z wieczną konsekwencją, raz na zawsze.

    Odważnym komentarzem do jednoznacznego wyboru Ukrzyżowanego w teologii świętego Pawła może być – przepisana na drugi tydzień ćwiczeń ignacjańskich – medytacja o dwóch sztandarach. Modlący się nią chrześcijanin ma odpowiedzieć sobie na kluczowe pytanie: pod którym ze sztandarów zamierza odtąd służyć? Pod barwnym, pustym, luksusowym sztandarem karierowicza demona? Czy pod ubogim, wolnym, gotowym na upokorzenia, prześladowania i ucisk sztandarem krzyża? Odpowiedź nie będzie zwiewną refleksją lecz ważącą tyle, co cały ciężar kamienia, logiką życia.

    W dzisiejszym stanie cywilizacji większą część depozytu wiary można przedyskutować z przerażającą lekkością języka. Da się więc przegadać katechizmy ale nie krzyż. Dialektyka lekkoduchów wobec apologetyki krzyża okazuje się być w końcu barbarzyńskim tchórzostwem albo dekowaniem się moralnego bankruta w bezsensownym życiu. Krzyż warto pokochać, następnie wybrać, całe życie czcić i szanować, całując go skrycie o poranku. Stopniowo sam przeobraża się wówczas w nieosiągalną mądrość istnienia.

    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  3. #693
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    1 września 2026, wtorek

    Dzień powszedni albo
    wspomnienie bł. Bronisławy, dziewicy


    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 2, 10b-16)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Bracia:

    Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha.

    Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 145 (144), 8-9. 10-11. 12-13. 14 i 17 (R.: 17a))

    Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

    Pan jest łagodny i miłosierny, *
    nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
    Pan jest dobry dla wszystkich, *
    a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

    Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

    Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
    i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
    Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
    i niech głoszą Twoją potęgę.

    Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

    Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę *
    i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
    Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
    przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

    Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

    Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, *
    i podnosi wszystkich zgnębionych.
    Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
    i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.

    Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Łk 7, 16)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Wielki prorok powstał między nami
    i Bóg nawiedził lud swój.


    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ewangelia
    (Łk 4, 31-37)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.

    A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody.

    Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: «Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą».

    I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.


    Czy słowa Chrystusa nadal mają moc?


    ks. Michał Kwitliński

    Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. Ludzie czuli tę moc, jeszcze zanim uwolnił opętanego. Panowanie nad złymi duchami jest znakiem, który potwierdził to, co słuchacze uchwycili intuicyjnie. Przez Jezusa z Nazaretu działa bezpośrednio sam Bóg, którego woli ulegają wszelkie stworzenia, nawet te, które się od Niego na wieki odwróciły. Zdarzenie miało miejsce u początku publicznej działalności Chrystusa, tak więc nikt jeszcze nie mógł wiedzieć, że ten który rozkazuje duchom nieczystym nie jest narzędziem Boga, lecz samym Bogiem.

    W jaki sposób jednak ludzie odczuli moc Boga, zanim zobaczyli znak? Co takiego było w słowach Jezusa, że byli zdumieni ich nadprzyrodzoną siłą?

    Ewangeliści nie opisują szczegółowo tego, co działo się w sercach uczestników opisywanych przez nich wydarzeń. Ewangelia nie jest powieścią psychologiczną, zresztą ten rodzaj literatury wtedy w ogóle nie istniał. Autorzy przekazali to czego byli świadkami lub co od świadków usłyszeli. Pod natchnieniem Ducha Świętego opisywali tylko rzeczy, co do których mieli pewność. Dlatego nie próbowali wnikać w uczucia, stany psychiczne i myśli bohaterów tej historii. Jednak na podstawie doświadczenia pokoleń chrześcijan i naszego własnego możemy spróbować zrozumieć, co wywołało w słuchaczach Pana Jezusa zdumienie i zachwyt.

    Słowa mogą mieć moc ze względu na swoją formę. Pan Jezus z pewnością był sprawnym mówcą, potrafił działać na wyobraźnię i uczucia słuchaczy za pomocą obrazów, tonu głosu czy gestykulacji, co na w kulturze Bliskiego Wschodu ma duże znaczenie. Tylko że forma nadaje moc słowom wyłącznie na poziomie naturalnym. Retoryki można się nauczyć. Niestety, można się też nauczyć manipulacji słuchaczami. To umiejętność dobrze znana od czasów Adama i Ewy, historia upadku człowieka zaczyna się od mistrzowskiej manipulacji Szatana, który niestety ma wielu naśladowców. To nie sprawność retoryczna dawała Jezusowi moc, którą wyczuwali Jego słuchacze.
    Słowa mogą mieć moc ze względu na to, co zawierają. A słowa Chrystusa zawierają prawdę o Bogu. Prawda, którą On objawia ma więc moc sama w sobie.

    Słowa mogą mieć wreszcie moc, ze względu na tego, który je wypowiada. I to jest główny powód, dla którego mowy Pana Jezusa wywołują takie wrażenie. Być może wśród rabinów byli mówcy przewyższający sztuką retoryki Pana Jezusa. Pewnie niejeden z nich, jeśli rzeczywiście opierał się na pismach Starego Testamentu, głosił prawdę o Bogu, choć oczywiście nie mógł jej znać tak, jak zna ją Bóg-człowiek. Nikt jednak nie mógł mówić z mocą, która jest tylko w Jezusie Chrystusie.

    Minęło 2000 lat. Czy Pan Jezus nadal mówi do nas z mocą, jak tamtego dnia do swych rodaków w Galilei? Mogę przeczytać Jego słowa w Ewangelii, ale to jeszcze nie oznacza, że je usłyszę i będą miały moc. Jeśli potraktuję ten tekst jako tylko historyczną kronikę albo piękny mit, mocy słowa nie doświadczę. Ale jeśli będę czytać, tak jak została napisana, a więc otwierając się na działanie Ducha Świętego, słowo Chrystusa będzie na mnie działać, bo będę widział Jego samego, który do mnie mówi. Są też chwile, w których mogę być świadkiem mocy słów Chrystusa wypowiadanych tu i teraz, które odmieniają rzeczywistość. W każdej Mszy Świętej słyszę Go, jak mówi przez usta kapłana: „oto Ciało moje, oto Krew moja”. I słowa te stają się rzeczywistością. W każdej spowiedzi słyszę: „Ja odpuszczam tobie grzechy”.

    Choć głos należy do kapłana, to słowa pochodzą wprost od Chrystusa i mają moc przemienić moją duszę.


    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  4. #694
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    2 września 2026, środa

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 3, 1-9)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie.

    Mleko wam dawałem, a nie pokarm stały, bo byliście słabi; zresztą i nadal nie jesteście mocni. Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: «Ja jestem Pawła», a drugi: «Ja jestem Apollosa», to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg.

    Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś – uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 33 (32), 12-13. 14-15. 20-21 (R.: por. 12))

    Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

    Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, *
    naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
    Pan spogląda z nieba, *
    widzi wszystkich ludzi.

    Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

    Patrzy z miejsca, gdzie przebywa, *
    na wszystkich mieszkańców ziemi.
    On, który serca wszystkich ukształtował, *
    który zważa na wszystkie ich czyny.

    Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

    Dusza nasza oczekuje Pana, *
    On jest naszą pomocą i tarczą.
    Raduje się w Nim nasze serce, *
    ufamy Jego świętemu imieniu.

    Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Łk 4, 18)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
    więźniom głosił wolność.

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ewangelia
    (Łk 4, 38-44)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    Po opuszczeniu synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona.

    I prosili Go za nią.

    On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała uzdrowiona i usługiwała im.

    O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich.

    Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.

    Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich.

    Lecz On rzekł do nich: «Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo po to zostałem posłany».

    I głosił słowo w synagogach Judei.


    Rywalizacje



    ks. Nikos Skuras


    „Ja jestem Pawła, ja jestem Apollosa.” Jest we mnie wiele pragnień, by ludzie mówili: „Ja jestem Nikosa”. Wiem, że to jest „ślepa uliczka”. To czytanie obnaża mojego starego człowieka.

    Pierwsze czytanie można odczytać w perspektywie dojrzewania wiernych i pasterzy. Podziały, o których mowa były wynikiem tego, że Koryntianie wiązali się z tymi, którzy pierwsi głosili im Ewangelię (Paweł-sianie), lub umacniali ich w powołaniu chrześcijańskim (Apollos-podlewanie). Jest to pierwszy krok w procesie duchowego dojrzewania. Człowiek emocjonalnie łączy się z tym, którego Bóg ustanowił siewcą Bożego Słowa. To czas bycia „cielesnym”. Pozostawanie jednak na tym etapie rodzi spory i zawiści. Dlatego Bóg zaprasza do stawania się „człowiekiem duchowym”, który nie robi z głosiciela swojego celu. Słuchacz pozwala, by Bóg przez głosiciela prowadził go do osobistej relacji z Chrystusem.

    I małżonkowie w małżeństwie, i dzieci w rodzinie, doświadczają konieczności tej przemiany. Jeśli dla żony mąż pozostaje wciąż celem, biada mu i odwrotnie. Wciąż będą oczekiwania, rywalizacje i porównywanie się na swoją korzyść. Jeśli dla dzieci celem będą ich rodzice, to albo nigdy się nie usamodzielnią, albo ich współmałżonkowie będą mieli doświadczenie bycia porównywanymi z teściami: „Mama robiła super jajecznicę”.
    Istnieje ból rodzenia nieustannego, czyli dojrzewania. Mleko matki daje dziecku wszystko, co niezbędne na pierwszym etapie rozwoju. Brak przejścia na pokarm stały – choć bywa on trudny do przyjęcia przez delikatne ciało – uniemożliwia dziecku osiągnięcie pełnej dojrzałości. Jeśli ty, Czytelniku nie zgodzisz się na tę Bożą logikę wzrostu duchowego, wówczas będziesz zawsze niezadowolony z oblicza Kościoła. Twoje serce będzie wciąż skłaniało się ku jednym pasterzom, negując innych. To dotyczy także nas pasterzy, bo wszyscy jesteśmy owcami. Ja, ksiądz Nikos, mogę także wciąż mieć na celu innych pasterzy. Wówczas grozi mi to, że nie spotkam się w Kościele z Chrystusem. Ten Kościół będzie wciąż dla mnie złym miejscem na takie spotkanie.

    Odwagi! Ewangelia pokazuje, że Chrystus wie, że twoje życie bez spotkania z Jego Miłością nie ma sensu.

    Jezus „objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi”. Dlatego sam ciebie szuka przez dzisiejszą Ewangelię, by położyć na tobie swoje ręce.

    Czy pozwolisz Mu na ten gest?

    Czy w sercu powtórzysz:

    „Niech mi się stanie według Twojej Tajemnicy mojego Odkupienia?”




    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  5. #695
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    3 września 2026, czwartek

    Wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego, papieża i doktora Kościoła

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 3, 18-23)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Bracia:

    Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: «On udaremnia zamysły przebiegłych» lub także: «Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców».

    Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.

    Psalm responsoryjny
    ((Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6 (R.: por. 1b))

    Pańska jest ziemia i co ją napełnia

    Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, *
    świat cały i jego mieszkańcy.
    Albowiem On go na morzach osadził *
    i utwierdził ponad rzekami.

    Pańska jest ziemia i co ją napełnia

    Kto wstąpi na górę Pana, *
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, *
    którego dusza nie lgnęła do marności.

    Pańska jest ziemia i co ją napełnia


    On otrzyma błogosławieństwo od Pana *
    i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
    Oto pokolenie tych, którzy Go szukają, *
    którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

    Pańska jest ziemia i co ją napełnia

    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Mt 4, 19)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Pójdźcie za Mną,
    a uczynię was rybakami ludzi.


    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ewangelia
    (Łk 5,1-11)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

    Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

    Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

    A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

    Na Twoje słowo


    ks. Przemysław Krakowczyk

    Całą noc pracowali i nic nie złowili. Piotr zna to jezioro, zna swoje rzemiosło, wie, kiedy ryby biorą. I wtedy słyszy od Jezusa: wypłyń na głębię i zarzuć sieci. W środku dnia. Mógł odmówić. Miał ku temu wszystkie argumenty. Zamiast tego wypowiada zdanie, które jest sercem całej tej sceny: „Na Twoje słowo zarzucę sieci”. Benedykt XVI zauważa, że Jezus nie był rybakiem z zawodu, a jednak Piotr zaufał Mu, bo Chrystus nie żądał odpowiedzi, lecz aktu zaufania. Piotr postawił na słowo Jezusa wbrew własnemu doświadczeniu i zobaczył cud.
    Święty Ambroży tłumaczy, że ta obfitość ryb nie jest dziełem ludzkiej umiejętności, lecz darem Bożego powołania. Ludzka praca, talent, organizacja, wytrwałość mają swoją wartość, ale same z siebie nie wydają owoców łaski. Sieci napełniają się dopiero wtedy, gdy Piotr działa na słowo Chrystusa. To samo dotyczy naszego życia. Są chwile, kiedy po ludzku nie ma już na co liczyć: przebaczenie wydaje się niemożliwe, nowy początek po porażce bezsensowny, zaufanie nierozsądne. To właśnie są momenty, w których albo stawiamy na własną ocenę, albo stawiamy na słowo Chrystusa.

    Reakcja Piotra po cudownym połowie zaskakuje. Nie cieszy się swoim sukcesem, nie liczy ryb. Pada na kolana i mówi: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. Jan Paweł II nazywa te słowa wyznaniem świętości Mistrza i własnej niegodności. Im bliżej światła, tym wyraźniej widać własne cienie. Ale Chrystus nie mówi do Piotra: masz rację, odejdę. Mówi: nie bój się. I właśnie tego grzesznika, świadomego swojej słabości, powołuje na apostoła. Bóg nie czeka, aż staniemy się godni. Powołuje nas takimi, jakimi jesteśmy, bo apostolstwo jest tajemnicą miłosierdzia, a nie nagrodą za doskonałość.



    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  6. #696
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    4 września 2026, piątek

    Dzień Powszedni albo

    wspomnienie bł. Marii Stelli, dziewicy i męczennicy oraz Towarzyszek

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 4, 1-5)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Bracia:

    Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny.

    Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią.

    Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.


    Psalm responsoryjny
    (Ps 37 (36), 3-4. 5-6. 27-28b. 39-40 (R.: por. 39a))

    Zbawienie prawych pochodzi od Pana

    Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
    a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
    Raduj się w Panu, *
    a On spełni pragnienia twego serca.

    Zbawienie prawych pochodzi od Pana

    Powierz Panu swą drogę, *
    zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
    On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
    a prawość twoja jak blask południa.

    Zbawienie prawych pochodzi od Pana

    Odstąp od złego i czyń dobro, *
    abyś mógł przetrwać na wieki.
    Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje *
    i nie opuszcza swych świętych.

    Zbawienie prawych pochodzi od Pana

    Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
    On ich ucieczką w czasie utrapienia.
    Pan ich wspomaga i wyzwala, ✞
    wyzwala od występnych i zachowuje, *
    On bowiem jest ich ucieczką.

    Zbawienie prawych pochodzi od Pana


    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (J 8, 12)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ja jestem światłością świata,
    kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.


    Alleluja, alleluja, alleluja


    Ewangelia
    (Łk 5, 33-39)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa:

    «Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją».

    A Jezus rzekł do nich: «Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli».

    Opowiedział im też przypowieść: «Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego.

    Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”».


    Nauczyciele i antynauczyciele


    ks. Janusz Chyła

    Rozpoczęliśmy nowy rok szkolny. Odpowiedzialność za wychowanie i wykształcenie dzieci oraz młodzieży, to obowiązek nie tylko rodziców, szkoły, Kościoła i samych uczestników procesu edukacji. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to dzieło. Nie wolno nam więc zdezerterować, mówiąc – nie moja sprawa, nich się inni tym zajmują. Mamy realny wpływ na to, co dzieje się wokół nas. Z tego prawa powinni korzystać szczególnie rodzice, których kompetencje są na wiele sposobów ograniczane przez władze państwowe.

    Może się zdarzyć i niestety często tak jest, że przewodnikami młodego pokolenia mianują się osoby prowadzących innych na manowce. Mają usta pełne frazesów o ludzkiej wolności i prawie do subiektywnie rozumianego szczęścia, a podążanie za nimi prowadzi do życiowych katastrof. Warto zaufać tylko takim przewodnikom, którzy dobrze znają drogę i ostateczny cel naszego ziemskiego pielgrzymowania.

    Różnica między belką i drzazgą polega na ich wielkości. W obu przypadkach mamy do czynienia z drewnem. I dlatego zazwyczaj u innych dostrzegamy zwłaszcza to, z czym sami miewamy kłopoty. Belka oślepia. To sytuacja człowieka, który nie przyznaje się do własnych grzechów i chce zmieniać świat korygując bliźnich, nie wchodząc jednocześnie na drogę własnego nawrócenia.

    Aby pomagać innym w usuwaniu drzazg utrudniających widzenie, trzeba wpierw pozwolić pomóc samemu sobie. Dokonuje się to przez przyjęcie miłosierdzia w sakramencie pokuty i pojednania.

    Pierwszy piątek miesiąca, to wyjątkowo odpowiedni na to dzień.



    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  7. #697
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    5 września 2026, sobota

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 4,6-15)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami.

    Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i wzbudzamy odrazę we wszystkich aż do tej chwili.

    Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć – jako moje najdroższe dzieci. Choć mielibyście bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 145)

    Psalm (Ps 145 (144), 17-18. 19-20. 21 (R.: 18a))

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
    i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
    Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
    wszystkich wzywających Go szczerze.

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają, *
    usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą.
    Pan strzeże wszystkich, którzy Go miłują, *
    lecz zniszczy wszystkich występnych.

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Niech usta moje *
    głoszą chwałę Pana,
    a wszystko, co żyje, ✞
    niech wielbi Jego święte imię *
    na zawsze i na wieki.

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (J 14, 6)

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    Ja jestem drogą, prawdą i życiem,
    nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.


    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    Ewangelia

    (Łk 6,1-5)


    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami.

    Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?»

    Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: «Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać».

    I dodał: «Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».


    Samozwańczy królowie


    ks. Paweł Żelazny

    W pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii św. Paweł zwraca się do Koryntian, jak ojciec do swoich najdroższych dzieci, które co prawda wstąpiły do Kościoła, przyjęły wiarę w Chrystusa, ale jednak żyją tak, jakby Zbawiciela nigdy nie poznały. To co się dla nich liczy to jedynie pozycja, bogactwo, bycie kimś lepszym od innych. Pragną żyć jak królowie, panować nad innymi, a przede wszystkim nad własnym życiem. Uważają, że wszytko już wiedzą i że zawsze mają rację, podobnie jak faryzeusze z dzisiejszej Ewangelii, którzy myślą, że znając prawo mogą pouczać apostołów, a nawet samego Jezusa. „Zaczęliście królować bez nas!” (1 Kor 4, 8) mówi św. Paweł i dodaje: „Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami” (1 Kor 4, 8).
    Jednak o jakim królowaniu mówi apostoł pogan?

    Św. Paweł, wobec sporów wśród Koryntian, opowiada o swojej misji, którą otrzymał od Boga, a w której doświadcza królowania nad rzeczywistością wobec której żaden król nie ma władzy. Mówi on mianowicie o doświadczeniu królowania nad śmiercią. Jego posłannictwo, które realizuje się w słabości, w policzkowaniu, jakby skazanego na śmierć, ukazuje istnienie Królestwa tak innego od tego którego oczekują Koryntianie. Bedąc „śmieciem tego świata” (1Kor 4,13) św. Paweł otrzymał naturę jedynego Króla i Pana, naturę Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, który królując na Krzyżu pokonał władcę tego świata (J 16,11). Święty Paweł mając naturę Jezusa Chrystusa, którą otrzymał za darmo od Niego, nie lęka się już śmierci. Koryntianie zapomnieli jednak o darmowości tej natury, o darmowości miłości Chrystusa: „Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7).

    Być może i my każdego dnia tak jak Koryntianie zmagamy się z tą pokusą bycia królami samozwańczymi wobec naszych braci i sióstr, wobec męża i żony, wobec dzieci, albo ludzi których spotykamy w pracy, nie mając w nas darmowej miłości Chrystusa. Ale Pan daje nam dzisiaj łaskę przeżywania Eucharystii, aby móc na nowo doświadczyć Jego królowania w naszym życiu, przede wszystkim tam gdzie dzisiaj nie pozwalamy Mu jeszcze królować. Niech Chrystus obdarzy nas w tej Eucharystii Swoją naturą, abyśmy mogli znaleźć szabat, to znaczy odpoczynek w Nim, nawet w momentach kiedy czujemy się osamotnieni, ostatnimi, odrzuconymi, ale mając w nas Jego pokój, wiedząc, że „Syn Człowieczy jest Panem także szabatu” (Łk 6,5).


    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  8. #698
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    Domyślnie Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    6 września 2026, niedziela

    Pierwsze czytanie
    (Ez 33, 7-9)

    Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

    Tak mówi Pan:

    «Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę».

    Psalm responsoryjny
    (Ps 95)

    Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a)

    Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

    Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
    wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
    stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
    radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

    Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

    Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, *
    zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
    Albowiem On jest naszym Bogiem, *
    a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

    Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

    Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: ✞
    «Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
    jak na pustyni w dniu Massa,
    gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
    doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

    Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

    Drugie czytanie
    (Rz 13, 8-10)

    Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

    Bracia:

    Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.


    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (2 Kor 5, 19)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
    nam zaś przekazał słowo jednania.


    Alleluja, alleluja, alleluja


    Ewangelia
    (Mt 18, 15-20)

    Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

    Jezus powiedział do swoich uczniów:

    «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

    Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

    Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

    Upomnij brata


    ks. Michał Oleksowicz


    Nasz Mistrz nie zachęca nas do polowania na czyjeś błędy, do tropienia czyichś upadków z wnikliwością typową dla służb bezpieczeństwa w czasie wojny hybrydowej. Nie o to chodzi w wezwaniu do napomnienia. A o co? Po pierwsze chodzi o zasadę, a po drugie o metodę.

    Zasada – miłość. „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo” (Rz 13,8). Rzeczywiście warto się troszczyć o to, żeby nie mieć u innych osób nieuregulowanych długów – należy zwrócić innym to co się im słusznie należy. Jednak w kwestii miłości jest inaczej – byliśmy, jesteśmy i do końca życia pozostaniemy w jej zakresie dłużnikami. Miłość jestem winien wszystkim – na każdej ulicy, w każdej rozmowie, w każdym spojrzeniu... Nigdy nie uda mi się wyrównać wszystkich zaległości” z nią związanych. Jakże byłbym w stanie spłacić dług miłości, na przykład, wobec moich rodziców albo wobec Boga? Skoro nigdy takiego typu długów miłości nie spłacę, to nie pozostaje mi nic innego jak „zapożyczyć się w mocach łaski” (bł. Stefan Wyszyński), czyli wciąż brać „pożyczkę miłości” u Boga, po to aby kochać Boga, drugiego, siebie. W tym sensie chrześcijaństwo to życie „na kredyt”.

    Metoda – spotkanie twarzą w twarz. Miłość jako zasada ma zastosowanie w kontekście tzw. „upomnienia braterskiego”. Św. Augustyn tak skomentował związek miłości z upomnieniem: „Miłuj i czyń, co chcesz. Gdy milczysz, milcz z miłością, gdy mówisz, mów z miłością, gdy upominasz, czyń to z miłością; gdy przebaczasz, przebaczaj z miłością” (Tract. In Joh., 7,8). Upomnienie wyklucza chęć zemsty, popisywania się słowem, udowadniania komuś swojej moralnej czy intelektualnej wyższości. Braterskie upomnienie implikuje miłość, miłosierdzie, cierpliwość, cichość, szacunek, otwartość, szczerość... Braterskie upomnienie rozpoczyna się od spotkania twarzą w twarz – „idź i upomnij go w cztery oczy” zamiast “za jego plecami rozmawiaj z innymi o nim”. A kiedy nie posłucha Ciebie, nadal z nim rozmawiaj, ale w poszerzonym składzie. A kiedy nie wysłucha, odejdzie ze wspólnoty, zrezygnuje z dialogu, jesteś nadal jego dłużnikiem. Jesteś mu „winien” jeszcze więcej miłości...


    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  9. #699
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,411

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    7 września 2026, poniedziałek

    Dzień Powszedni albo

    wspomnienie św. Melchiora Grodzieckiego, prezbitera i męczennika

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 5, 1-8)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Bracia:

    Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. Ja zaś, nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakbym był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego, Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego, Jezusa, wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa.

    Wcale nie macie się czym szczycić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12 (R.: por. 9a))

    Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

    Ty nie jesteś Bogiem, *
    któremu miła nieprawość,
    zły nie może przebywać u Ciebie, *
    nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

    Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

    Nienawidzisz wszystkich, *
    którzy zło czynią.
    Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. *
    Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

    Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

    Ale wszyscy, którzy uciekają się do Ciebie, *
    niech się cieszą i radują na zawsze.
    Osłaniaj ich, niech się Tobą weselą *
    wszyscy, którzy miłują Twe imię.

    Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości


    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (J 10, 27)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Moje owce słuchają mego głosu,
    Ja znam je, a one idą za Mną.


    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ewangelia
    (Łk 6, 6-11)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

    On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął.

    Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?»

    I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa.

    Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

    Bez porządku rozumu i sumienia...


    ks. Jarosław Tomaszewski

    Kovacs od dziecka był czeskim znajdą, przygarniętym przez jezuitów z ulicy do prowadzonej przez zakonników praskiej bursy dla młodzieży. Tego wieczoru, już po zachodzie słońca, pochylony nad cuchnącym dołem, zatykał nos i wytykał język z obrzydzeniem przez wargi. Rajcy miejscy z Koszyc rozkazali hajdukom wyciągać z kloaki ciała zamęczonych w nocy z 7 na 8 września 1619 roku jezuitów. Mieszczuchy nie łapią, że wojna ma swoje prawa – Kovacs starał się ułożyć zmaltretowane ciało ojca Melchiora Grodzieckiego obok trupa ojca Stefana Pongracza ale czuł to samo, co zawsze. Od dawna szczerze nienawidził Grodzieckiego. To ojciec Melchior znalazł młodego Kovacsa głodnym, prawie nagim i brudnym na ulicach Pragi. Obmył chłopcu twarz chłodną wodą, a potem zaproponował naukę i mieszkanie w jezuickiej bursie. Brutalna zawierucha wojny trzydziestoletniej osiągała właśnie swoje epicentrum. Zarazki, epidemie, brak żywności lub bezpiecznego schronienia, przypadkowe gwałty i zabójstwa. Kovacs wierzył wtedy, że złapał Pana Boga za nogi. Ojciec Melchior Grodziecki, wychowawca z jezuickiej bursy, był człowiekiem spokojnym, łagodnym ale bardzo porządnym. Kovacs musiał więc wstawać o świcie na dzwonek, uczyć się pod uważnym okiem jezuitów, zmywać podłogę czy robić zakupy i pomagać w kuchni.

    Dyscyplina uwierała go, upokarzała, brała za gardło. Bywało, że nocami nie spał. W wyobraźni, choć nigdy nie porwałby się na to rzeczywiście, usiłował zbliżyć swoją twarz do czoła Grodzieckiego, popatrzeć mu długo w oczy i żądać zamiany ról – teraz ja cię będę ćwiczył, a ty, ojczulku, klękaj. Tęsknił za ulicą. Tam dopiero można było spać pod blaskiem księżyca, wygrzebać się rano spod kartonów o dowolnej godzinie, szydzić w zaułkach ulic z bogatego kupca, co bezradnie klepał się okradziony po kieszeniach. A w bursie tylko jezuicki dryl. I codzienne kazania Grodzieckiego o tym, że bez porządku rozumu i sumienia człowiek wcześniej czy później pozwala się uwieść propagandzie zamętu. W końcu Kovacs, zawsze uliczny sierota, pewnego dnia nie wytrzymał. Okradł jezuitom zakrystię i uciekł pod kuratelę pastora Alwinczego. Ten nienawidził szczerze wszystkich katolików dla zasady. Kovacs nakłamał mu, nadonosił, to znaczy opowiedział znacznie więcej, niż zeźlony protestant chciałby usłyszeć. Alwinczy, w zamian za obfite denuncjacje, odpłacił mu hojną kartą. Załatwił Kovacsowi robotę hajduka. Od tej pory musiał, co prawda, równo chodzić w szeregu ale znów można było bezkarnie kraść, gwałcić dziewki po wioskach lub okpić dla śmiechu kupca grubasa. Teraz wiedział, że znowu jest kimś, a nie zerem od pacierzy w jezuickiej bursie. Ileż musiał ważyć ten mnich – stękał hajduk, wychowanek Grodzieckiego, wyciągając martwe ciało księdza z kloaki. Ależ nie – cofnął się pamięcią - przecież ojciec Melchior był bardzo szczupły i zupełnie średniego wzrostu. A może to nie jego zwłoki tak cuchną? A może Kovacs pierwszy raz w życiu poczuł zbawienny odór własnej duszy, bo to ona rozkłada się i śmierdzi z braku jakiejkolwiek dyscypliny?

    Zmarły 14 listopada 2023 roku, nieznany szerzej ksiądz diecezji płockiej Romuald Andruszkiewicz sam z niejednego pieca chleb jadał, więc dobrze wiedział, o czym mówi. Twierdził, że wystąpienie księdza ze stanu duchownego to ostatecznie kwestia wiary lub zwątpienia. Że na dalszych miejscach są konteksty. Jezus, uzdrawiając w synagodze człowieka z uschniętą ręką, wyraźnie aranżuje jego powrót do zdrowia jak powrót żołnierza na pole bitwy. Cała sceneria przypomina w szczegółach ceremonię mianowania na oficera, a cierpiący ma podjąć od nowa militarne obowiązki. Nikt go nie przytula, nie rozczula się, nikt nie wspomina o słynnej dzisiaj czułości.

    Z rozmysłem Chrystus ustawia się wraz z chorym w jeden szpaler, jakby na odprawie w koszarach lub na wojskowym apelu (por. Łk 6, 8). Tanie afekty nie przekazują koniecznego życia. Istnienie wraca do utraconej formy dopiero dzięki godności. Ten zatem, który wcześniej wyleciał na margines i przez długi czas nie mógł nic, teraz zostaje obdarzony przez Jezusa sprawdzonym w boju zaufaniem, by pokazać jeszcze, jak dużo potrafi. Oczywiście, że dyscyplina nie jest istotą nawrócenia ale z pewnością będzie niezbędnym pierwiastkiem moralnym, bez którego nie dojdzie do przemiany.

    Współczesnej misji Kościoła za bardzo ciąży to, że jak dotąd hojnie rodził pasterzy męczenników, tak odtąd lekką ręką chroni interesy duchownych dezerterów.


    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.