1. Dziecko po skończonym roku czternastym nabywa prawa rozstrzygać i o przyszłym swym zawodzie i o przyszłym swym stanie. Ma jednak obowiązek radzić się rodziców w tej ważnej sprawie. Uszanowanie i zaufanie, które im winno, nakłada mu ten obowiązek. Jeśli idzie o to, czy ma obowiązek usłuchać ich rady i obrać zawód i stan przez nich wskazany, to jest pewne, że nie ma tego obowiązku, jego wolność nie jest skrępowaną ich radą, ostateczny wybór i zawodu i stanu zależy od niego, nie od rodziców.
  2. Rodzice mają obowiązek udzielać dzieciom rady przy wyborze zawodu i stanu. Miłość rodzicielska wkłada ten obowiązek na nich. Co się tyczy ich praw, to nic mają prawa, gdy idzie o dzieci po czternastym roku, rozstrzygać o ich zawodzie i stanie, bo każdy ma przede wszystkim przy wyborze zawodu i stanu cieszyć się zupełną wolnością.
  3. Robi dobry wybór, kto obiera sobie zawód i stan przeznaczony mu od Pana Boga, czyli jak zazwyczaj mówimy, do którego m a powołanie; robi zły wybór, kto obiera sobie zawód i stan, do którego nie ma powołania Bożego.
  4. Ażeby zrobić dobry wybór, czyli obrać sobie zawód i stan, przeznaczony od Pana Boga, trzeba modlić się do Niego, bo modlitwą możemy sobie wyprosić dosłownie wszystko, więc także dobry wybór zawodu i stanu.


Z tego możesz się domyślić, że matka chrześcijańska powinna jak najczęściej modlić się o dobry wybór zawodu i stanu dzieci.

Niech więc następująca modlitwa będzie ile możności twoją modlitwą — codzienną.