-
JB
Re: Z życia wzięte...
Obrazek z netu
Wyleczyłem się dzisiaj z oceniania ludzi po pozorach. Raz na zawsze.
Wyleczyłem się dzisiaj z oceniania ludzi po pozorach. Raz na zawsze. Stoję w kolejce w markecie. Przede mną starszy mężczyzna, ubrany dość niechlujnie, w ręku trzyma tylko dwie czekolady i paczkę kawy. Przy kasie zaczyna się dramat.
Pan trzęsącymi się rękami wygrzebuje drobne, brakuje mu 4 złotych.
Ludzie za mną zaczynają wzdychać, ktoś zerka na zegarek, ktoś inny rzuca pod nosem: „Znowu to samo”. Przyznam szczerze, sam poczułem to ukłucie irytacji. Też mi się spieszyło.
W końcu nie wytrzymałem, wyciągnąłem kartę i mówię do kasjerki: „Proszę to doliczyć do mojego rachunku”.
Pan spojrzał na mnie takim wzrokiem, jakbym mu życie uratował. Zaczął mnie przepraszać, dziękować, chciał mi podawać adres, żeby oddać te marne grosze. Powiedziałem tylko, żeby o tym zapomniał i życzyłem miłego dnia.
Wyszedłem na parking, pakuję zakupy do bagażnika. Widzę, że ten Pan idzie w stronę przystanku, ale nagle podchodzi do kwiaciarki przy wyjściu. Oddaje jej te dwie czekolady, które przed chwilą mu „zasponsorowałem”, bierze od niej dwa najtańsze goździki i idzie dalej.
Zgłupiałem. Pomyślałem: „No ładnie, dałem na zakupy, a on rozdaje prezenty”. Ciekawość wygrała. Odpaliłem auto i przejeżdżając obok przystanku zobaczyłem, że on nie wsiada do autobusu.
On idzie w stronę bramy cmentarza, która jest tuż obok. Poszedłem za nim, z daleka.
Usiadł na ławce przy jednym z nagrobków. Położył te dwa goździki, pogłaskał płytę i zaczął... śpiewać „Sto lat”. Cicho, drżącym głosem.
Okazało się, że dzisiaj są urodziny jego żony.
Nie miał na kwiaty, bo całą emeryturę wydał na jej leki, których już nie potrzebuje. Chciał jej przynieść cokolwiek, co sprawiłoby, że poczułaby się wyjątkowa, tak jak za życia.
Wróciłem do auta i siedziałem w nim 15 minut, patrząc w szybę.
Myślałem o tym, jak bardzo gonię za rzeczami, które nie mają znaczenia, i jak łatwo przyszło mi ocenienie tego człowieka jako „problem w kolejce".
Dostałem dzisiaj najdroższą lekcję miłości za 4 złote.
Za: X Dariusz Brzozowski
BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!
Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.
Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.
