-
JB
Re: Ignacjański Rachunek Sumienia
W pierwszym punkcie rachunku sumienia staramy się uświadomić sobie przede wszystkim najświeższe, dzisiejsze przejawy Bożej dobroci.
Chcemy rozpoznać Boga, który udzielał się nam i towarzyszył nam w ostatnim odcinku drogi wiodącej do Niego. Odniesiemy pożytek duchowy, jeśli uobecnimy sobie, przynajmniej od czasu do czasu, również te dawne dary Boże, które wywołują w nas żywe uczucie wdzięczności. Możemy czasem wybiec także ku treści Bożych obietnic, które spełnią się dla nas w godzinie śmierci i w czasach ostatecznych (bezpośredni kontakt z Bogiem, Nowa Ziemia i Nowe Niebo, eschatologiczna uczta). Ważne jest to, byśmy pielęgnowali uważność na Bożą miłość, która dociera do nas tak naprawdę zewsząd: z najdalszej przeszłości, przyszłości i z wydarzeń dnia dzisiejszego. Mając oczy szeroko otwarte na przejawy Boskiej Miłości, sami co dzień zaznamy radości z życia. Nasza radość będzie radością i pochwałą dla samego Stwórcy. To Boga bardzo raduje, gdy co dzień rozpoznajemy Jego łaskawy zamysł – pełen Dobroci i Miłości względem nas!
Dobrze jest mieć pewne „wydeptane” ścieżki, którymi na skróty i co prędzej docieramy do „miejsc widokowych”, w których doznajemy oczarowania Bogiem stale działającym. Oto kilka przykładowych naprowadzeń:
Ja sam. Kiedy tylko zechcę (co dzień, często), uświadomię sobie, jak Bóg wspaniale pomyślał moją osobę. Popatrzę najpierw na moje ciało. Zdam sobie sprawę z tego, ile to usług oddały mi dzisiaj sprawnie działające nogi, palce u rąk, oczy, uszy, dotyk, smak… Docenię także głębię i skalę moich zdolności psychiczno-duchowych; mogę poznawać, pragnąć, miłować i żywić całą gamę uczuć. Potrafię pamiętać tyle danych, dawnych i najświeższych. Rozumiem rzeczywistość, docieram do struktury materii, pojmuję sens istnienia na „nieobjętej Ziemi”.
Bóg objawiający się i moja wiara.
Człowiek wierzący zawsze znajdzie powody do wdzięczności, gdy choćby przez chwilę wpatrzy się w treść Bożego Objawienia. Oczy wiary widzą wspaniałość Boga zawsze, także pośród „nocy świata” i tych nocy, które opisują mistycy. Cały Katechizm i każdy z dwunastu artykułów wiary zawartych w Credo stawia nam przed oczy powody do dziękowania Bogu. Także Ojcze nasz streszcza nam i uobecnia Jezusową Ewangelię. W świat Dobrej Nowiny i w dziękczynienie wchodzimy również wtedy, gdy rozważamy, co Anioł zwiastuje Najświętszej Maryi i nam w Zdrowaś Maryjo. Powody do wdzięczności znajdziemy także w usłyszanym i przemodlonym dziś (czy ostatnio) Słowie Bożym. Zawsze aktualnym powodem do wdzięcznego rozradowania się w Bogu jest to, że już istniejemy i będziemy istnieć wiecznie jako przybrane dzieci Ojca Przedwiecznego (por. 1 J 3, 1nn).
Niezliczone stworzenia. Licznych powodów do wdzięczności stale dostarcza nam ogrom stworzeń. One to pomagają nam i bezsłownie świadczą o troskliwej miłości Boga do nas. Co dzień pobudza nas do wdzięczności strumień wody – czystej i pokornej. Podobnie Słońce, które przyświeca nam i ogrzewa nas. Naprawdę „świat nasz jest nasycony świetnym blaskiem Boga. Ten blask chciałby wybuchnąć jak błysk złotych listków. Wzbiera, tłoczy się, sączy oliwą kroplistą – na nas. (…) W głuchych głębiach wszechrzeczy śpi olśnienie świeże” (G. M. Hopkins S.I.).
To prawda, że z upływem lat słabną nasze oczy i tępieje wrażliwość także innych zmysłów. Jeśli jednak całe lata ćwiczymy się w „znajdywaniu Boga we wszystkim” (św. Ignacy), to jest nadzieja, że nasze olśnienie Bogiem nie zgaśnie nawet pod presją cierpienia i przemijania.
Coraz mniej powie nam o Pięknie Boga – piękno świata, ale za to coraz więcej powie nam o przymiotach Ojca – Jego Syn, z którym zjednoczymy się w traceniu życia i w z martwych powstawaniu.
Czasem, dla odmiany, rozejrzyjmy się po swoim mieszkaniu i pomyślmy, przypomnijmy sobie, o kim i o czym mówią do nas poszczególne rzeczy – obrazy, krzyż, pamiątki, upominki, książki, meble, kwiaty itd
BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!
Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.
Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.
