-
JB
Re: Rozważania różańcowe
Rozważanie poszczególnych tajemnic różańcowych
„O Różańcu pisano wiele, ale mimo to można odnieść wrażenie, że często jest on niezrozumiany... Różaniec w swej zewnętrznej formie jest prosty, Jednak nie chodzi w nim jedynie o odmawianie odpowiedniej ilości słów, ale o medytację – wejście w Bożą obecność: więź z Ojcem przez Jezusa. Jest to możliwe jedynie w Duchu Świętym, który wprowadza osobę modlącą się w rzeczywiste doświadczenie Boga” (ks.Przemysław Sawa). „Bezmyślne powtarzanie formuł, pozory i gesty formalne, nie nasycone treścią, są niczym same w sobie, a co ważniejsze – mogą stać się świadectwem obłudy, fałszu, zakłamania, czyli nędzną szatą duchową osoby „ubierającej się” dla oczu świata” (PJ do A.D.jw.). Przeto modlitwa różańcowa musi opierać się na kontemplacji chrześcijańskiej, gdyż „bez niej upodabnia się do ciała bez duszy” (bł.Paweł VI).
reprod. z „Rycerza Niepokalanej” nr 10/2003
„Podczas modlitwy różańcowej kontemplujemy Chrystusa, patrząc na Niego uprzywilejowanym wzrokiem Jego Matki Maryi; rozważamy tajemnicę życia, cierpienia i zmartwychwstania Pana oczami i sercem Tej, która była Mu najbliższa. Różaniec odmawiany powoli i rozważany – w rodzinie, grupie czy osobiście – stopniowo przybliży was do uczuć Jezusa Chrystusa i Jego Matki, przywołując wszystkie wydarzenia będące kluczem do naszego zbawienia” (św.J.P.II jw.).
„W Zwiastowaniu jaśnieje przedziwna pokora Matki Bożej i czystość anielska, przenosząca panieństwo nad macierzyństwo Boskie.
W Nawiedzeniu Elżbiety, usłużna bliźniego miłość i otwartość na natchnienie łaski.
W Narodzeniu, ubóstwo Boga wcielonego, wzgarda wszelkich wygód, dostatków i światowych względów.
W Ofiarowaniu, ślepe i mężne posłuszeństwo dla przepisów kościelnych.
I wreszcie w Znalezieniu Jezusa w świątyni uczymy się, jak na nikogo w świecie zważać nie mamy, gdy czego żąda od nas obowiązek lub głos Boży.
Tym sposobem wsiąkają nieznacznie te tajemnice, jak rosa niebieska, w serca nasze; osiada w nich zaród tych cnót, aby się później w czynie rozwinąć; rozum nasz powoli rozświeca się światłością wiary.
W tajemnicach bolesnych idziemy krok w krok za Jezusem cierpiącym i Matką z Nim bolejącą, od ogrójca aż do Golgoty. Przypatrujemy się Jego krwawemu potowi, spływającemu strumieniami na ziemię, którym wypłacał nasze lenistwo w służbie Bożej i opieszałość w modlitwie. Patrzymy na Jego okrutne biczowanie, które za nasze nieczystości cierpiał, na krwawe i głębokie blizny, któreśmy Mu sami zadali. Oglądamy Jego ukoronowanie cierniem, policzkowanie, plwania w oczy, wiedząc, iż to nasza pycha, hardość wobec zwierzchności, oglądanie się na względy ludzkie przyczyną tego były. Towarzyszymy Jezusowi, krzyż dźwigającemu i padającemu pod brzemieniem krzyża, dlatego, że my krzyża naszego nierównie lżejszego nie nosimy cierpliwie. Na koniec oglądamy Jezusa w niewypowiedzianych boleściach na krzyżu rozpiętego, u stóp krzyża Matkę siedmiorakim boleści mieczem przebitą – i rozumiemy, że temu wszystkiemu my jesteśmy winni, że my osobiście i każdy z grzechów naszych obecny był w pamięci wiszącego na krzyżu, i śmiertelnym gnębił Go smutkiem.
W chwalebnym Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu Jezusa, w chwale, jaką Matkę swą uwieńczył, widzimy wyobrażenie, zadatek tej chwały i tego szczęścia, które i nam jest zgotowane, jeśli tylko mężnie walczyć będziemy aż do końca. Staje nam przed oczami wiekuista nagroda, niebo – ojczyzna nasza, w której nas czekają Jezus i Maryja. I budzi się w duszy naszej nadzieja i radość jakaś nadziemska. Poznajemy podłość uciech ziemskich, i lichotę i nicość wszystkich stworzeń; a im bardziej wznosimy się za Jezusem w niebo wstępującym, z Maryją wniebowziętą, tym bardziej świat w oczach naszych maleje, obrzydza się naszemu sercu” (o.Marian Morawski SJ).
Źródło:https://niepokalana.com/z_rozancem_p...ona_00_02.html
BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!
Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.
Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.
