Strona 72 z 72 PierwszyPierwszy ... 2262707172
Pokaż wyniki od 711 do 713 z 713

Wątek: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

  1. #711
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,512

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    19 września 2026, sobota

    Dzień Powszedni albo

    wspomnienie św. Januarego, biskupa i męczennika

    Pierwsze czytanie
    (1 Kor 15, 35-37. 42-49)

    Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

    Bracia:

    Powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym.

    Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne – powstaje chwalebne; sieje się słabe – powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało zmysłowe, jest też ciało duchowe. Tak też jest napisane: «Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą», a ostatni Adam duchem ożywiającym.

    Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy.

    A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.


    Psalm responsoryjny
    (Ps 56 (55), 3 i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 14c))

    W światłości wiecznej będę widział Boga

    Wrogowie moi wciąż mnie prześladują, *
    liczni są ci, którzy ze mną walczą.
    Odstąpią moi wrogowie w dniu, gdy Cię wezwę, *
    po tym poznam, że Bóg jest ze mną.

    W światłości wiecznej będę widział Boga

    W Bogu, którego słowo wielbię, *
    w Panu, którego słowo wychwalam,
    w Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał, *
    cóż może uczynić mi człowiek?

    W światłości wiecznej będę widział Boga

    Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem, *
    Tobie oddam ofiary pochwalne,
    bo od śmierci ocaliłeś me życie, ✞
    a nogi moje od upadku, *
    abym w światłości życia chodził przed Bogiem.

    W światłości wiecznej będę widział Boga


    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Łk 8, 15)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
    i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.


    Alleluja, alleluja, alleluja


    Ewangelia
    (Łk 8, 4-15)

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

    Gdy zebrał się wielki tłum i z poszczególnych miast przychodzili do Jezusa, opowiedział im przypowieść: «Siewca wyszedł siać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki podniebne wydziobały je. Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny».

    To mówiąc, wołał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»

    Pytali Go więc Jego uczniowie, co oznacza ta przypowieść. On rzekł: «Wam dano poznać wprost tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, „aby patrząc, nie widzieli, i słuchając, nie rozumieli”.

    Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże. Tymi zaś na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni. Na skałę pada u tych, którzy gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują. To, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą, a zagłuszeni przez troski, bogactwa i rozkosze życia, nie wydają owocu.

    Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości».


    Obraz Człowieka niebieskiego


    ks. Paweł Żelazny


    W dzisiejszych czytaniach pojawia się kilka przykładów, które mają za zadanie wprowadzić nas w pewną tajemnicę: „Wam dano poznać wprost tajemnice Królestwa Bożego” (Łk 8,10). Pan Bóg pragnie aby to Królestwo, które uobecnia się w osobie Jezusa Chrystusa, w pełni zrealizowało się w naszym życiu, to znaczy abyśmy mogli nosić w nas Jego obraz, obraz Człowieka niebieskiego, tak jak mówi Święty Paweł w pierwszym czytaniu (1 Kor 15,49).

    Bez przyjęcia ziarna Słowa Bożego, bez przyjęcia Chrystusa, nasze życie ogranicza się jedynie do zmysłowości, do chęci posiadania tu i teraz i które często jest sparaliżowane strachem przed upływającym czasem, przypominającym jedynie to, że nasz koniec jest bliski. W takiej sytuacji perspektywa Królestwa Bożego, obietnica zmartwychwstania w przyszłym świecie nagle nam znika z horyzontu i pozostaje jedynie pustka, której nic nie jest w stanie wypełnić.

    Życie chrześcijanina, który przyjął w prostocie serca Dobrą Nowinę o darmowej miłości Boga do niego jako do grzesznika, wygląda zupełnie inaczej: jego celem nie jest jedynie ucieczka od problemów i zmartwień, lecz cierpienie którego doświadcza staje się miejscem spotkania z nowym, „ostatnim Adamem" (1 Kor 15,45) i jest niejako przedsmakiem nieba, przedsmakiem życia wiecznego.

    Jednak dzisiaj wszystko to może nam wydawać się piękną teorią, daleką od naszej szarej rzeczywistości, ponieważ nasza sytuacja podobna jest raczej do ziarna, które pada na drogę, na skałę lub między ciernie. Ale Pan zaprasza nas w tej Eucharystii, aby na nowo otworzyć się na Jego działanie, na Jego Słowo, które ma moc przemienić nasz ziemski obraz w Niego i aby On mógł w nas wzrastać, tak jak uczynił to w życiu wielu konkretnych świętych. Niech to uczyni również w nas, ponieważ wszyscy jesteśmy powołani do świętości, aby stać się obrazem Jezusa Chrystusa, Człowieka niebieskiego, dzięki Jego darmowej łasce.



    Źródło:https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  2. #712
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,512

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    20 września 2026, niedziela


    Pierwsze czytanie
    (Iz 55, 6-9)

    Czytanie z Księgi proroka Izajasza

    Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.

    Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.

    Psalm responsoryjny
    (Ps 145)

    Ps 145 (144), 2-3. 8-9. 17-18 (R.: 18a)

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
    i na wieki wysławiał Twoje imię.
    Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *
    a wielkość Jego niezgłębiona.

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Pan jest łagodny i miłosierny, *
    nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
    Pan jest dobry dla wszystkich, *
    a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
    i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
    Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
    wszystkich wzywających Go szczerze.

    Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

    Drugie czytanie

    (Flp 1, 20-24. 27)

    Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

    Bracia:

    Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk. Jeśli zaś żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, cóż mam wybrać? Nie umiem powiedzieć.

    Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; pozostawać zaś w ciele – to bardziej konieczne ze względu na was. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.


    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    (Dz 16, 14b)

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Otwórz, Panie, nasze serca,
    abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.


    Alleluja, alleluja, alleluja


    Ewangelia
    (Mt 20, 1-16)

    Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

    Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

    «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

    Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

    Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

    A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

    Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».



    Robotnicy winnicy Pana


    ks. Michał Oleksowicz

    Ta przypowieść w Ewangelii, mówiąc naszym językiem, opowiada o szefie firmy, który jest dobry, bo dowartościowuje każdego pracownika. Docenia obecność każdego, bo w jego przekonaniu każdy jest ważny, potrzebny. Wydaje się więc, że przesłanie przypowieści brzmi: nie tyle jest ważne to jaki wkład ilościowy w wykonanie pracy wniósł dany pracownik, ale przede wszystkim ważne jest to, że stał się częścią zespołu.
    Mowa w przypowieści o tych, którzy pracowali 12 godzin a także o takich co pracowali jedynie godzinę... Odnosząc to do życia duchowego, można by powiedzieć, że są tacy, którzy na wczesnym etapie swojego życia spotkali Boga i od wielu lat przeżywają trud oraz radość budowania życia w wierności Bogu, a są i tacy, którzy w ostatniej godzinie swojego życia spotkali Boga (np. Dobry Łotr).

    Miejsce „w winnicy” jest dla takich co, za przykładem św. Ignacego Loyoli, przeżywają z uważnością, w czujności prawie każde poruszenie swojego serca i dla tych, którzy, jak zwracała uwagę św. Teresa od Dzieciątka Jezus, jedyne co mogą zrobić to ufnie zdać się na łaskę Boga, bo nic więcej im już nie pozostało. Każdy z nas ma inną porę nawrócenia, czyli odkrycia tego, że jest robotnikiem w winnicy Pana. Nie ma lepszej, gorszej godziny. Każda jest odpowiednia, ale istotne, żeby ją rozpoznać.

    W obronie tych, którzy byli robotnikami ostatniej godziny, warto podkreślić, że ich „bezczynność” wynikała stąd, że nikt ich nie najął. To naprawdę boli, gdy doświadczamy niekiedy w życiu tego, że „nikt nas nie potrzebuje”. Nie chodzi o to, że nasza wartość zależy jedynie od tego co i dla kogo możemy zrobić. Mamy w sobie godność osoby, Bożego dziecka, niezależną od jakiegokolwiek działania – mniej lub bardziej udanego – które podejmiemy. Jednak życie w którym nikomu nie byłbym potrzebny, rysuje się w czarnych barwach – osamotnienia, pustki...

    Przypowieść ta nie odnosi się zbytnio do grzeszników, do owych „niezatrudnionych” ani nie ma też na celu oceny postępowania Boga – „Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę?”. Bóg jest wolny w swoim działaniu i Jego myśli, działania często nie pokrywają się z naszymi. Są wręcz dla nas „skandaliczne”. Przypowieść ta jest skierowana do tych, którzy mają kryzys wiary z powodu tego, że Bóg nie przyłącza się do ich planów, definicji, konkluzji...


    Źródło:https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.



  3. #713
    JB Awatar Administrator
    Dołączył(a)
    16.01.2020
    Mieszka
    Warszawa
    Postów
    7,512

    PŚ. Re: ✞ Liturgia Słowa na dziś, z komentarzem

    21 września 2026, poniedziałek

    Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty


    Pierwsze czytanie
    (Ef 4,1-7.11-13)

    Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan

    Bracia:

    Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani w jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

    Każdemu z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego. I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa.

    [W kościołach, w których celebruje się uroczystość, pierwsze czytanie należy zaczerpnąć z czytań wspólnych o apostołach i ewangelistach poza okresem Wielkanocy, np. Iz 49,1-6]


    Psalm responsoryjny
    (Ps 19)


    Ps 19 (18), 2-3. 4-5 (R.: 5a)

    Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.
    Albo: Alleluja

    Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
    dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
    Dzień opowiada dniowi, *
    noc nocy przekazuje wiadomość.

    Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

    Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
    których by dźwięku nie usłyszano;
    Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
    ich słowa aż po krańce ziemi.

    Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.


    Werset przed Ewangelią (Alleluja)
    ( )

    Alleluja, alleluja, alleluja

    Ciebie, Boże, chwalimy, Ciebie, Panie, wysławiamy,
    Ciebie wychwala przesławny chór Apostołów.


    Alleluja, alleluja, alleluja


    Ewangelia
    (Mt 9,9-13)

    Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

    Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim.

    Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?»

    On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

    Pan i pani od religii


    ks. Jarosław Tomaszewski


    Może za dużo było odpraw, narad, biurek, kawek, herbatek, plotek z ręką na ustach i romansów z uchem do ucha. Zbyt wielki był mały kompleks w środku serca, że jest się tylko katechetą, a nie pełno prawnym sorem albo sorką.

    Bo nie policzą przedmiotu do średniej, bo nie zdaje się religii na maturze, bo nie można oblać. Za dużo teoretycznych planów pedagogicznych, a za mało stało się w tym wszystkim żywego człowieka, o którego zbawienie chodzi w końcu Chrystusowi.

    Za dużo pozorów, rozwojów zawodowych, umów, rozliczeń, obrad plenarnych lub stosowanych metod binarnych – niebinarnych, a za mało duchowego mistrzostwa.

    Za duży konflikt między czasem księdza w konfesjonale, a porannym dyżurem na korytarzu przy szatni. Za bardzo do ręki przyrósł dziennik lekcyjny.

    A dłoń powinna mocno chwycić za Pismo Święte i katechizm.

    Specjaliści od medialnego komentarza na próżno dyskutują o tym, że katechezę w polskich szkołach można było osadzić prawnie na kilka lat przed dorwaniem się do steru władz, dla których ulubioną rozrywką będzie eksperyment rozmontowania narodowego spoiwa między kulturą a wiarą. Niczego za bardzo nie można było przygotować, skoro poważną ustawę z pieczątką prezydenta wypiera podpisana na kolanie uchwała.
    Dla pewności w powietrzu dźwięczy jeszcze ostatnie echo po zdaniu pani minister, która brutalnie wystrzeliła do mediów, że biskupi walcząc o lekcję religii w szkołach, tak naprawdę kłócą się o kasę. A przecież kto walczyłby o młodych, podpowie ewangelia, stokroć tyle zyska.

    Przez dwadzieścia lat mojej pracy duszpasterskiej w Janie Chrzcicielu – proboszcz zamyślił się, popatrzył w dal, jakby sięgał gdzieś daleko wyobraźnią czy pamięcią – pracował tu tylko jeden ksiądz wikariusz, za którego czasów było pełno młodzieży na parafii. Ksiądz Rafał nosił długie włosy, to fakt, ale ważniejsze było, że chodził za młodymi, a młodzi chodzili potem za nim. Ich ścieżki spotykały się jakoś w parafialnym ogrodzie, gdzie mogli rozmawiać godzinami. Widziałem jak spowiadał ich tam – nie w konfesjonale właśnie ale między drzewami.

    Dla mnie, księdza starszego pokolenia, było to nieco ekscentryczne lecz nie wtrącałem się. Ksiądz Rafał robił z młodymi dużo dobra. Nie rozdawał im żadnych indeksów ale skutecznie prowadził pod pierwszą wiarę. Nosił w sobie wiele zdrowej empatii chociaż mniej roztropności. Pewnego dnia złośliwy chłopak z domu, w którym nigdy nikt nie przychodził do kościoła, nagrał księdza Rafała na telefon, jak podczas jednej trudnej lekcji puściły mu nerwy. Telewizja od razu kupiła donos, a wystraszona kuria odebrała duszpasterzowi prawo uczenia w szkole. Po tym wszystkim marzyło mi się tylko, żeby dożyć czasów odzyskanej dumy Kościoła. Żeby znów usłyszeć jakiś mocny głos, jak za czasów Prymasa, że zanim pościągacie krzyże ze ścian w szkole, my wcześniej z godnością otrząsamy proch z naszych nóg.

    Chrystus potrafił oddalić się zanim podniecony tłum rzucił w Niego kamieniami. Czasem lepiej samemu wyjść, niż być prymitywnie wyrzuconym. W sporze o wyrugowanie religii ze szkół, używając barbarzyńskiego wrzasku i politycznych chwytów, faktycznie już przegrała polska kultura, ale może wciąż wygrać misja Kościoła. Bo nigdy jeszcze nikt nie wychował dojrzałego Polaka, drążąc pierwej dziurę w jego duszy.
    To ciekawe, że nawet najbardziej pokręcone wnętrze ludzkie zbiera się sprawnie w sobie i prostuje na chwile spotkania z niekwestionowanym autorytetem. Są tacy znawcy ewangelii synoptycznych, którzy dowodzą, że celnik Lewi szybko przekształca się z próżniaka w ucznia Chrystusa, ponieważ wcześniej słuchał wymagających nauk Jana Chrzciciela (por. Mt 9, 9).


    Być może lekcja proroka pustyni była na tamten czas dla celnika zbyt radykalna i wówczas jeszcze nie poszedł. Jednak został przygotowany i w stosownym momencie poderwie się, ufając nauczycielowi z Nazaretu. Ostatecznie posługi nauczania w Kościele nie powinno sprowadzić się do poziomu zimnej profesji, skoro szanuje się ją jako specjalną misję i charyzmat (por. Ef 4, 11). Bycie katechetą to powołanie, a nie zatrudnienie. Jeżeli biedne Kościoły misyjne są w stanie zebrać, formować, utrzymać i chronić swoich katechetów bez oglądania się na łaskę urzędników, a nawet wbrew ich kaprysom – to naprawdę o wiele więcej może doświadczony i zamożny Kościół w Polsce.

    Panią i Pana od religii wyrzucają ze szkoły. Szary cień marksizmu, przykucnięty za drzwiami do nauczycielskiego pokoju, chichocze skrycie jak uczniak, co wymazał klejem klamkę. Lepka ręka belfra ale palec Boży już sposobi nową przestrzeń dla katechetów, którzy zajdą dużo dalej – drogą po nauczycielach religii. Poważny przełom w polskiej katechezie może nastąpić tylko przez zmianę mentalności katechetów, kiedy pojmą, że szkoła publiczna była dla nich jednym z kolejnych – przecież zmiennych jak pejzaż za dnia wędrówki – terytoriów misyjnych.


    Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
    BOŻE, miej w opiece Polskę całą!Taką piękną i wspaniałą!

    Nigdy nie pojmiemy dróg, którymi prowadzi nas Bóg.

    Uwielbiaj Pana w każdym czasie. Tylko Jemu należy się chwała.