MODLITWA CODZIENNA
za konających co w przeciągu 24 godzin umrzeć mają.



 „O Najsłodszy JEZU! miłośniku dusz! Błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego — i przez boleści Matki Twej Niepokalanej! Obmyj w krwi Twojej grzeszników całego świata, co teraz w konaniu zostają i dziś jeszcze w ciągu doby umrzeć mają.

 Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi! Amen.


*****************

Za każde odmówienie nabożne téj modlitwy sercem skruszonem nadał Papież Pius IX sto dni odpustu: a nadto raz na miesiąc odpustu zupełnego użyczył dla tych, którzyby ją przez cały miesiąc po trzy razy na dzień w różnych czasach odmawiali, a po nabożnem przyjęciu ŚŚ. Sakramentów w jakiemkolwiek kościele na intencyą Ojca św. się pomodlili.
Wszystkie te odpusty mogą też być ofiarowane za dusze w czyszcu cierpiące.
Decretum Urbi et orbi Ex audientia Smi Dni datum Neapoli in suburbio Portici, 2 Februarii 1850. Fr. Dard. Asquinius indulg. et SS reliquiarum Praefactus.


POBUDKI

Za każde odmówienie nabożne téj modlitwy sercem skruszonem nadał Papież Pius IX sto dni odpustu: a nadto raz na miesiąc odpustu zupełnego użyczył dla tych, którzyby ją przez cały miesiąc po trzy razy na dzień w różnych czasach odmawiali, a po nabożnem przyjęciu ŚŚ.

Sakramentów w jakiemkolwiek kościele na intencyą Ojca św. się pomodlili.

Wszystkie te odpusty mogą też być ofiarowane za dusze w czyszcu cierpiące.
Decretum Urbi et orbi Ex audientia Smi Dni datum Neapoli in suburbio Portici, 2 Februarii 1850. Fr. Dard. Asquinius indulg. et SS reliquiarum Praefactus.



Rozważ to dobrze!
Dzisiaj jeszcze
80 tysięcy dusz... stanie przed straszliwym trybunałem Boskim!... Módl się za niemi!
 Wieczność szczęścia..... lub wieczność mąk.... czeka nas wszystkich!... A ta wieczność zawisła od jednego momentu skonania.
 A ten moment nadszedł dziś dla 80,000 braci twoich! krwią Syna Bożego odkupionych!.. a z téj ogromnéj liczby może tysiące są w tanie grzechu śmiertelnego!!.... tylko moment jeden..... a już na wieki zginęli!....


Ach jakże się za nich nie modlić?!!

Oni tego bardziéj potrzebują niż grzesznicy zdrowi — co jeszcze siły i czas mają — Bardziéj niż dusze w czyśćcu cierpiące — bo te są pewne zbawienia swego!....

 Ale biedni, biedni konający!....
ci już ani czasu..... ani siły nie mają!.... Wśród boleści i pokus okropnych.... wśród nadziei i rozpaczy..... wśród nieba i piekła..... zostają w najokropniejszéj niepewności co do losu swego wiecznego!... Módl się za niemi!....

 Może od twoich modłów czyje zbawienie zawisło?!!

 Jeśli zbawisz — zbawisz na wieki!!!.. Wkrótce i na ciebie czas przyjdzie!....

 Życzysz sobie aby się w oną chwilę stanowczą i za ciebie modlono??...

 Módl się więc teraz za innych — ale gorąco — stale — codziennie — rozszerzaj to zbawienne Nabożeństwo!

 A da Bóg że inni też za ciebie modlić się będą!



Źródło: https://pl.wikisource.org/wiki/Strona:Ksi%C4%85%C5%BCka_do_nabo%C5%BCe%C5%84stwa_ O._Karola_Antoniewicza