https://www.youtube.com/watch?v=UxQ9ReAYRaA
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 23 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
Wersja do druku
https://www.youtube.com/watch?v=UxQ9ReAYRaA
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 23 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=iete2a0th98
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 24 kwietni
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=7eBW5KpEaK0
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 25 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=sTk7vDdKPAk
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 26 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=0o8_A6OE8HA
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 27 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=dHhrem9PpAI
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 28 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=avIj35yNNM4
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 29 kwietnia
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=ZScR96ax4Z4
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 30 kwietni
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=IuKQJfw3XQU
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 1 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=cZckGEQuLGA
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 2 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=ob6MImNi7Dk
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 3 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=_MJaLCqK5LE
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 4 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=bFdI5aTUZE8
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 5 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=ysfQooc1z4o
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 6 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=fkyg8nf38gw
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 7 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
https://www.youtube.com/watch?v=cKVG_F1qgm0
Światło na Każdy Dzień – Czytania Liturgiczne – 8 maja
https://yt3.ggpht.com/EP54dOSoEJE6Jb...00ffffff-no-rj Ks Paweł Brożyna
Liturgia na dziś: 9 maja 2026
sobota
5. wielkanocny
Pierwsze czytanie
(Dz 16, 1-10)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Paweł przybył także do Derbe i Listry. Był tam pewien uczeń, imieniem Tymoteusz, syn Żydówki, która przyjęła wiarę, i ojca Greka. Bracia z Listry i Ikonium dawali o nim dobre świadectwo. Paweł postanowił zabrać go z sobą w podróż. Obrzezał go jednak ze względu na Żydów, którzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, że ojciec jego był Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych przez apostołów i starszych w Jerozolimie. Tak więc utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę.
Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali udać się do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go: «Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!» Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii, w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.
Psalm responsoryjny
(Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 1b))
Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu
Służcie Panu z weselem, *
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,✞
on sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.
Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu
W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,✞
z hymnami w Jego przedsionki, *
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
albowiem Pan jest dobry, ✞
Jego łaska trwa na wieki, *
a Jego wierność przez pokolenia.
Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Kol 3, 1)
Alleluja, alleluja, alleluja
Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze,
gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 15, 18-21)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.
Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał».
Jeśli świat nas nienawidzi to... bardzo dobrze
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C168C.png Komentarz: ks. Rafał Hołubowicz
Nasze dzisiejsze rozważania chciałbym rozpocząć od pochylenia się nad Ewangelią. Jej słowa są bowiem niezwykle mocne i bardzo aktualne. Jezus nie pozostawia swoim uczniom złudzeń: „Jeżeli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził”.
Chrystus pokazuje jasno, że prawdziwe życie Ewangelią nigdy nie będzie wygodne ani oklaskiwane przez świat. Świat bowiem, który dzisiaj coraz częściej staje się rzeczywistością żyjąca tak, jakby Boga nie było, zawsze będzie sprzeciwiał się prawdzie.
Widzimy to również dzisiaj. Coraz częściej wyśmiewa się tych, którzy wiernie trwają przy niezmiennej nauce Chrystusa i Kościoła. Człowiek, który odważnie mówi o grzechu, nawróceniu, czystości życia, świętości małżeństwa, obronie życia czy konieczności wierności Ewangelii, bardzo szybko staje się „niewygodny”. Świat woli bowiem takich „uczniów”, którzy rozmywają Ewangelię, dostosowują ją do mód i oczekiwań współczesności. Takim bije się dziś brawo, ponieważ nie stawiają wymagań i nie przypominają o konieczności nawrócenia.
Ale Chrystus mówi jasno: „Nie jesteście ze świata”. Uczeń Jezusa nie może szukać przede wszystkim aprobaty świata. Gdyby chrześcijaństwo było zawsze wygodne, modne i powszechnie chwalone, należałoby zapytać, czy nie utraciło swojej ewangelicznej mocy. Święci wszystkich czasów byli znakiem sprzeciwu. Byli wytykani palcami, niezrozumiani, nieraz prześladowani – właśnie dlatego, że należeli do Chrystusa.
Dlatego paradoksalnie chrześcijanin nie powinien się załamywać, gdy spotyka się z odrzuceniem z powodu wierności Ewangelii. Powinien raczej odczytywać to jako potwierdzenie, że idzie drogą swojego Mistrza. Oczywiście nie chodzi o szukanie konfliktów czy pogardę wobec innych, ale o odwagę pozostania wiernym prawdzie nawet wtedy, gdy staje się to niepopularne.
Pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich pokazuje nam właśnie taki Kościół – Kościół prowadzony przez Ducha Świętego, który nie szuka własnej wygody, lecz posłusznie idzie tam, gdzie posyła go Bóg. Apostołowie nie pytają, gdzie będzie łatwiej i bezpieczniej. Idą tam, gdzie Chrystus chce być głoszony. I podobnie jest dzisiaj. Kościół nie może pytać świata, co ma głosić. Ma głosić Ewangelię „w porę i nie w porę”, nawet jeśli będzie to budziło sprzeciw.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
Liturgia na dziś:10 maja 2026
niedziela
6. wielkanocny
Pierwsze czytanie
(Dz 8, 5-8. 14-17)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście.
Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.
[Tam gdzie w 7 Niedzielę Wielkanocy obchodzi się uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, w 6 niedzielę można odczytać drugie czytanie i Ewangelię z 7 Niedzieli Wielkanocy.]
Psalm responsoryjny
Ps 66
Psalm (Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b))
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, *
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Morze na suchy ląd zamienił, *
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy! *
Jego potęga włada na wieki.
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, ✞
którzy boicie się Boga, *
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby *
i nie oddalił ode mnie swej łaski.
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Drugie czytanie
(1 P 3, 15-18)
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najdrożsi:
Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc.
Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 14, 23)
Alleluja, alleluja, alleluja
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 14, 15-21)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.
Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.
Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».
Lekarstwo na sieroctwo
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C15AD.png Komentarz: ks. Marian Machinek MSF
Sieroctwo ma mnóstwo twarzy i pojawia się w wielu życiowych kontekstach. Każda jego postać ma jedną wspólną cechę: jest czymś niezwykle bolesnym, co naznacza człowieka na zawsze. Szczególnie bolesnym doświadczeniem jest sieroctwo bardzo małych dzieci, które nie są jeszcze w stanie zrozumieć tego, co przeżywają. Bardzo trudne bywa też sieroctwo spowodowane nie jakimś zdarzeniem losowym, które zabiera rodziców na zawsze, ale kiedy dziecko zostaje przez nich opuszczone. Rodzice żyją, ale – tak to przeżywają dzieci – nie chcą mieć ze swoim dzieckiem wiele wspólnego. Sednem każdej postaci sieroctwa jest poczucie, że jestem na tyle nieważny, iż nie zasługuję na to, by ktoś dla mnie niezwykle drogi chciał pozostać przy mnie. Można mnie porzucić, jak nieważny drobiazg, po który nie warto się wrócić, kiedy się go zgubi.
W samym środku dzisiejszego fragmentu Ewangelii Janowej pojawia się pojęcie „sierota”: „Nie zostawię was sierotami” – mówi Jezus. Zdaje się uprzedzać to, co mogą przeżywać uczniowie, kiedy ostatecznie przestanie być obecny wśród nich, obecny w sposób, do którego się przyzwyczaili, z którym się zżyli i który stał się dla nich życiowym punktem odniesienia. Jezus chce, by Jego odejście nie było przez uczniów rozumiane jako pozostawienie ich swojemu losowi, bo zostaną wyposażeni w ten niezwykły dar: Ducha Prawdy. Duch Jezusa jest jednocześnie Duchem Ojca, jest uosobioną Miłością Bożą, jaka łączy Ojca i Syna.
Duch Prawdy, mieszkający w sercu każdego z uczniów, zabiera każde poczucie bycia opuszczonym, nieważnym – po prostu nikim. Daje też przekonanie o nieustannej miłującej obecności. Dlatego wraz z tym niezwykłym darem serce ucznia zostaje napełnione nową, świeżą dynamiką. Duch zapobiega postawie, jaka nierzadko cechuje ludzi osieroconych: postawie zasklepienia w bólu, zamknięcia, utraty motywacji do jakiegokolwiek ruchu. Wypełnianie przykazań Jezusa przestaje być jarzmem, ciężarem, a staje się serdeczną i pełną miłości odpowiedzią na tę niezwykłą prawdę: niezależnie od tego, ile razy zostałem w moim życiu opuszczonym przez ludzi, jest Ktoś, dla kogo jestem niezmiennie tak ważny, iż mnie nigdy nie opuści. Nawet jeżeli nie mam już rodziców, nie jestem sierotą.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
11 maja 2026
poniedziałek
6. wielkanocny
Pierwsze czytanie
(Dz 16,11-15)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Odbiwszy od lądu w Troadzie, popłynęliśmy wprost do Samotraki, a następnego dnia do Neapolu, stamtąd zaś do Filippi, głównego miasta tej części Macedonii, które jest rzymską kolonią.
W tym mieście spędziliśmy kilka dni. W szabat wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie – jak sądziliśmy – było miejsce modlitwy. I usiadłszy, rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły.
Przysłuchiwała się nam też pewna „bojąca się Boga” kobieta z miasta Tiatyry, imieniem Lidia, która sprzedawała purpurę. Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła. Kiedy została ochrzczona razem ze swym domem, zwróciła się z prośbą: «Jeżeli uważacie mnie za wierną Panu, przyjdźcie do mego domu i zamieszkajcie w nim». I wymogła to na nas.
Psalm responsoryjny
(Ps 149)
Ps 149, 1b-2. 3-4. 5-6a i 9b (R.: por. 4a)
Pan w swoim ludzie upodobał sobie
Albo: Alleluja
Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
głoście Jego chwałę w zgromadzeniu świętych.
Niech się Izrael cieszy swoim Stwórcą, *
a synowie Syjonu radują swym Królem.
Pan w swoim ludzie upodobał sobie
Albo: Alleluja
Niech imię Jego czczą tańcem, *
niech grają Mu na bębnie i cytrze.
Bo Pan swój lud miłuje, *
pokornych wieńczy zwycięstwem.
Pan w swoim ludzie upodobał sobie
Albo: Alleluja
Niech święci cieszą się w chwale, *
niech się weselą przy uczcie niebieskiej.
Chwała Boża niech będzie w ich ustach; *
to jest chwałą wszystkich Jego świętych.
Pan w swoim ludzie upodobał sobie
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 15, 26b. 27a)
Alleluja, alleluja, alleluja
Świadectwo o Mnie da Duch Prawdy
i wy także świadczyć będziecie.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 15, 26 – 16, 4a)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.
To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem».
Wycinki z gazet jak samoloty z papieru
https://static.opw.pl/files/avatars/...0064E88C61.png ks. Jarosław Tomaszewski
To ciekawe, że przyszłość Kościoła bezbłędnie czytają dziś przede wszystkim ci katolicy, którzy wcześniej unieśli nieznośny ciężar wewnętrznego cierpienia, jakie zadała im wspólnota wiary. Gaspare jest z zawodu cieślą jak Jezus z Nazaretu.
To nie przypadek więc, że został świeckim misjonarzem w drodze. Kiedy przyszło powołanie, wraz z całą rodziną stanął twardo na misyjnej ziemi, zwinął włoskie interesy, spakował walizki, podjął ryzyko i wyjechał głosić ewangelię do Ameryki Łacińskiej. Wraz z żoną i jedenastką dzieci przecierpieli swoje. Nie od ubogich ludzi z biednych dzielnic lecz najczęściej od księży i biskupów o mózgach wypranych teologią wyzwolenia.
Ci obmawiali ich, nawet urągali, poniżali, podpatrywali po kątach z zazdrością, dorabiali kłamliwe teorie, że z winy włoskich misjonarzy wszystko idzie w ruinę - to bolało. Ale teraz stary Gaspare, po wielu latach nieprzerwanej misji, siada przed domem w cieniu, spogląda z dumą na wnuki bawiące się wokół patio i przegląda luźne wycinki z gazet. Nowe zarzuty dla księdza pedofila – czyta zdziwiony, bo w swoim długim życiu katolika współpracował jedynie z normalnymi księżmi. Pałac biskupi tonie w luksusie – kolejny artykuł, a Gaspare wspomina lata biedy na misji. Były i takie nieprzespane noce, kiedy lękał się, czy będzie miał co rodzinie włożyć jutro do garnka.
Wtedy często, w upalnej porze dnia, w samo południe, biskup misyjny przywoził do domu Gaspare – nie wiadomo skąd i od kogo – kosz pełen jedzenia. Czy ludzie, którzy piszą takie rzeczy o Kościele – zastanawia się stary cieśla i misjonarz – kiedykolwiek przekroczyli progi prawdziwego kościoła?
Paweł z Barnabą i ekipa docierają do macedońskiej miejscowości w Filippi. To ważny moment całej przygody, bo właśnie w Macedonii Paweł z Tarsu opracuje genialną oś misyjnej strategii. Apostoł z rozmysłem omija wioski oraz małe miejscowości, a poszukuje dusz rozumnych, wierzących przede wszystkim w wielkich metropoliach. Pierwszym kontaktem są zazwyczaj Żydzi. Ten sam schemat akcji stosowany jest w Filippi, gdzie jednak misjonarze nie mogą znaleźć żadnej synagogi. Miejsce hebrajskiej modlitwy leży gdzieś poza centrum miasteczka – nad rzeką. W tak nietypowym miejscu, niezależnie od wszelkich, religijnych struktur – do tego złożona z samych kobiet – zawiąże się pierwsza wspólnota chrześcijańska Europy. Poruszającym momentem sceny będzie gest pobożnej Lidii, handlarki purpurą, która po przyjęciu Chrztu świętego wraz z całą rodziną, wymusiła wprost na apostołach, by zatrzymali się w jej domu (por. Dz 16, 15). Pierwsza wspólnota przekazuje tym samym pierwszą intuicje duchową o Kościele. Dla żurnalistów będzie on przedmiotem histerycznych podejrzeń. Zresztą, ideologiczna krytyka katolicyzmu w czambuł potwierdza tylko jego pozycję i znaczenie dla kultury – bo rzeczy znikome pomija się raczej chłodną nieuwagą. Gorączkowy atak mainstreamu paradoksalnie zdradza nieugaszone pragnienie życia wiarą, którego antagoniści nie mają siły podjąć, niezdolni do przejścia progu nawrócenia – dlatego szamoczą się, oskarżają i walczą.
Dla wierzących jednak Kościół zawsze i przede wszystkim będzie domem. Z tego powodu Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, wymaga od uczniów szerszego myślenia. Nie muszą już szukać synagogi, bo jej znaczenie przeminęło wraz z historią Starego Testamentu (por. J 16, 2).
Nie trzeba zbytnio przejmować się tym, że ktoś może być usunięty z bożnicy ale tym, by żadna siła czy pokusa zgorszenia nie wyrzuciły nikogo poza Kościół.
Kto w epoce wzmożonej propagandy zamierza ustrzec wiary, ten częściej musi sięgać po ewangelię, a wycinki z gazet jak papierowe samoloty – za okno wypuszczać na wiatr
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
12 maja 2026
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Nereusza i Achillesa, albo wspomnienie św. Pankracego, męczennika Pierwsze czytanie
(Dz 16,22-34)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi więzienia, aby ich dobrze pilnował. Ten, otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby.
O północy Paweł i Sylas modlili się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali. Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany. Gdy strażnik więzienia zerwał się ze snu i zobaczył drzwi więzienia otwarte, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że więźniowie uciekli. «Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy!» – krzyknął Paweł na cały głos.
Wtedy tamten zażądał światła, wskoczył do lochu i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewnątrz, rzekł: «Panowie, co mam czynić, aby się zbawić?» «Uwierz w Pana Jezusa – odpowiedzieli mu – a zbawisz siebie i swój dom».
Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem. Wprowadził ich też do swego mieszkania, zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu.
Psalm responsoryjny
(Ps 138)
Ps 138 (137), 1-2a. 2bc-3. 7c-8 (R.: por. 7c)
Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej.
lub Alleluja.
Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, *
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę Ci śpiewał psalm wobec aniołów, *
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.
Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej.
lub Alleluja.
I będę sławił Twe imię *
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, *
pomnożyłeś moc mojej duszy.
Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej.
lub Alleluja.
Wybawia mnie Twoja prawica. *
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki, *
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.
Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej.
lub Alleluja.
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 16, 7. 13)
Alleluja, alleluja, alleluja
Poślę wam Ducha Prawdy,
On doprowadzi was do całej prawdy.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 16,5-11)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?”
Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was.
On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony».
Kochać Boga to kochać Ojca, Syna i Ducha Świętego
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C1643.png Komentarz: ks. Michał Kwitliński
Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. Dlaczego Pan Jezus musi „odejść”, abyśmy mogli przyjąć Ducha Świętego?
Czyżby Bóg pracował w systemie zmianowym, Ojciec ustępuje miejsca Synowi, a ten z kolei Duchowi Świętemu?
Nota bene, „zmiana” Syna byłaby bardzo krótka w porównaniu z „czasem pracy” Ojca i Ducha Świętego.
Nie zrozumiemy tych tajemniczych słów naszego Pana, jeśli oddzielimy je od całości Objawienia. Również w trakcie Ostatniej Wieczerzy mówi o Duchu Świętym: Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie (J 14, 17) Skoro trzy Osoby Boskie są jednością, to ten, który poznał Syna, poznał i Ojca i Ducha.
Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus» (1 Kor 12, 3) A przecież uczniowie już uznają Jezusa za Mesjasza, zaś po zmartwychwstaniu uwierzą ostatecznie, że jest On Bogiem, Panem – Kyrios.
Duch Święty działa w uczniach jeszcze przed swoim zstąpieniem na nich w dniu Pięćdziesiątnicy.
W dniu Wniebowstąpienia Pan Jezus, zapowiada A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20) Jego odejście do Nieba jest zmianą sposobu bycia wśród nas.
Dlatego, „robiąc miejsce” Duchowi Świętemu, nie opuszcza uczniów. Przeciwnie, dopiero kiedy Duch Święty zstępuje na nich, zaczynają pojmować nową obecność Chrystusa, która trwa do dziś.
Tak należy rozumieć to wzajemne „ustępowanie sobie miejsca” Osób Boskich. Są w doskonałej jedności, są jednym Bogiem. Ale jedyny Bóg chce, abyśmy wchodzili z Nim w relację odróżniając Osoby i obcując z każdą z nich. Dlatego Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii chce abyśmy przyjęli Ducha Prawdy, Pocieszyciela. Chce, żebyśmy widzieli Go takim jakim jest – osobą. Choć objawia się pod postacią sił przyrody, wiatru czy ognia, jest osobą. Nie można przecież kochać wiatru, ale można pokochać tego, który jest samą Miłością.
W najbliższy czwartek zaczyna się nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego. Nie jest to osobny okres liturgiczny, lecz pobożny zwyczaj, który może pomóc w ponownym odkryciu Ducha Świętego, tego „Wielkiego Nieznajomego”, który bardzo pragnie, byśmy Go poznali. Św. Josemaria Escrivá wspominał często radę, jaką dał mu jego kierownik duchowy, jezuita o. Sanchez „niech ksiądz się zaprzyjaźni z Duchem Świętym.
Proszę nic nie mówić, proszę Go słuchać”. Starajmy się zaprzyjaźnić z Pocieszycielem. Ta przyjaźń w żaden sposób nie konkuruje z miłością do Syna i Ojca, ale przeciwnie – umacnia ją. Bo Bóg chce, abyśmy każdą z Osób kochali „z osobna”, a wówczas będziemy prawdziwie kochać jedynego Boga.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
13 maja 2026
środaŹródło:https://opoka.org.pl/liturgia
Dzień Powszedni albo
wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Fatimy Pierwsze czytanie
(Dz 17, 15. 22 – 18, 1)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
W owych dniach ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i odjechali, otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przybyli do niego.
Stanąwszy w środku Areopagu, Paweł przemówił: «Mężowie ateńscy, widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko, co w nim istnieje, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. On z jednego człowieka wywiódł cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił im właściwe czasy i granice zamieszkania, aby szukali Boga; może dotkną Go i znajdą niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas.
W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak to powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z jego rodu”. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.
Nie biorąc pod uwagę czasów nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, kiedy to sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych».
Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: «Posłuchamy cię o tym innym razem ». Tak Paweł ich opuścił. Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni.
Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu.
Psalm responsoryjny
(Ps 148)
Ps 148, 1b-2. 11-12. 13-14c
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
Albo: Alleluja
Chwalcie Pana z niebios, *
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie, *
chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy.
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
Albo: Alleluja
Królowie ziemscy i wszystkie narody, *
władcy i wszyscy sędziowie tej ziemi,
młodzieńcy i dziewczęta, *
starcy i dzieci.
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
Albo: Alleluja
Niech imię Pana wychwalają,✞
bo tylko Jego imię jest wzniosłe. *
Majestat Jego ponad ziemią i niebem.
On pomnaża potęgę swego ludu. ✞
Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych, *
synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 14, 16)
Alleluja, alleluja, alleluja
Ja będę prosił Ojca, a da wam innego Parakleta,
aby z wami był na zawsze.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 16, 12-15)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.
Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».
Akceptować niedojrzałość
https://static.opw.pl/files/avatars/...00693C1607.png
Ks. Nikos Skuras
Ateny. Paweł tam przepowiedział kerygmat. Ja w wieku 21 lat w tej stolicy odciąłem się od Kościoła i od Boga. Ale Chrystus mnie odnalazł. Przez moją ciocię Leokadię i Siostrę Faustynę zaprosił mnie do powrotu i do rydwanu ewangelizacji.
W mowie na Areopagu, Paweł przybliżył pojęcie religijności. Jest to wpisana w każdego człowieka tęsknota za Bogiem. Religijność – od łacińskiego religare – wiązać na nowo. Człowiek zerwał jedność z Bogiem i teraz przez wieki stara się nawiązać na nowo tę utraconą relację. Badacze rozwoju religii na różnych poziomach wnioskują, że monoteizm jest najpierwotniejszą formą ludzkiej religijności. Także u Greków czasów św. Pawła była wiara politeistyczna prostego ludu i wiara filozofów, która skłaniała się ku idei jednego Boga, którego jeszcze nie poznali.
Ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”.
W każdej religii inicjatywa jest po stronie człowieka. I to stwarza pewien problem. Człowiek nie jest w stanie przyjąć czegoś, co jest sprzeczne z jego perspektywą religijną. Gdy Paweł powiedział o zmartwychwstaniu ciała, został wyśmiany, bo filozofowie greccy wierzyli w nieśmiertelność duszy. Ciało dla nich było więzieniem duszy, przeszkodą w boskim poznaniu, za którym tęskni dusza.
Chrześcijaństwo to nie religia. Inicjatywa jest całkowicie po stronie Boga. On widząc zagubienie człowieka po odcięciu się od swego Stworzyciela, posyła swojego Syna. On nie krytykował uczniów za ich punkt widzenia: „A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela”. On nie przyszedł, żeby zmieniać ludziom ich myślenie. On przyszedł, by umrzeć na krzyżu za moje i twoje grzechy. By dać ci pewność, że ostatnie słowo należy do Jego Miłości.
Ty dziś jesteś jak Ateńczycy, nie możesz znieść pełnej prawdy o tym życiu. Dlatego wciąż snujesz swoje cierpkie uwagi pod adresem tych, którzy reprezentują inny sposób myślenia. Wyśmiewasz ich.
Odwagi!
Chrystus obiecuje ci Ducha Świętego, który nie jest ideologiem. On dostosowuje swoją naukę do twojej słabości. Duch Święty chce otwierać twoje oczy serca, byś widział innych ludzi tak, jak ich widzi Chrystus: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Byś mógł za każdego, nawet złego człowieka, oddać swoje życie, kochając go takim, jakim jest. Bo tak kocha cię Jezus.
Niech moje serce stanie się sercem Chrystusa.
14 maja 2026Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
czwartek
Święto św. Macieja Apostoła
Pierwsze czytanie
(Dz 1, 15-17. 20-26)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
W owym czasie Piotr, powstawszy w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: «Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Napisano bowiem w Księdze Psalmów: „Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie”. Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania».
Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I taką odmówili modlitwę: «Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego sobie wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą». I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu Apostołów.
Psalm responsoryjny
(Ps 113)
Ps 113, 1-2. 3-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 8)
Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził
Albo: Alleluja
Chwalcie, słudzy Pańscy, *
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione *
teraz i na wieki.
Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził
Albo: Alleluja
Od wschodu aż do zachodu słońca *
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy, *
ponad niebiosa sięga Jego chwała.
Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził
Albo: Alleluja
Kto jest jak nasz Pan Bóg, *
który mieszka w górze
i w dół spogląda *
na niebo i na ziemię?
Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził
Albo: Alleluja
Podnosi z prochu nędzarza *
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt, *
wśród książąt swojego ludu.
Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 15, 16)
Alleluja, alleluja, alleluja
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia.(J 15, 9-17)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».
Ja was wybrałem
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C1584.png ks. Przemysław Krakowczyk
Jezus odwraca porządek, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Zwykle to my wybieramy znajomych, ścieżkę zawodową czy miejsce zamieszkania. W relacji z Bogiem inicjatywa zawsze należy do Niego. On pierwszy nas dostrzega i zaprasza do bliskości. Dzisiaj obchodzimy święto św. Macieja, który został dołączony do grona Apostołów w miejsce Judasza. Bóg nie zostawia pustych przestrzeni w swoim planie zbawienia. Tam, gdzie pojawia się ludzki błąd lub zdrada, On wprowadza nową łaskę i daje konkretnym ludziom nowe powołanie do służby.
Chrystus nazywa nas swoimi przyjaciółmi i stawia przed nami jasne zadanie. Mamy trwać w Jego miłości poprzez zachowywanie przykazań. Nierzadko traktujemy miłość jako przelotne uczucie lub chwilowe uniesienie. Ewangelia sprowadza to pojęcie na ziemię. Miłość w ujęciu Jezusa to codzienne, wymagające decyzje. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. W naszej rzeczywistości oddawanie życia rzadko oznacza fizyczną śmierć za wiarę. To najczęściej codzienna rezygnacja z własnej wygody i ułożonych planów. To czas cierpliwie poświęcony współmałżonkowi po ciężkim dniu pracy. To wysłuchanie kogoś samotnego z rodziny lub pomoc sąsiadowi, z której nie czerpiemy absolutnie żadnej materialnej korzyści. Miłość mierzy się gotowością do tracenia siebie dla innych.
Spełnianie woli Boga w taki sposób nie jest brzemieniem. Jezus uczy o miłości po to, aby Jego radość w nas była i aby nasza radość stała się pełna. Naturalnie szukamy poczucia szczęścia i bezpieczeństwa w gromadzeniu oszczędności, kolejnych awansach czy zdobywaniu poklasku w środowisku. Problem w tym, że te ludzkie źródła szybko wysychają i zostawiają nas z uczuciem pustki. Trwała radość rodzi się z przynoszenia dobrych owoców. Uczeń Chrystusa doświadcza głębokiego pokoju wtedy, kiedy kocha całkowicie za darmo. Zastanówmy się dzisiaj nad motywacjami naszych działań. W jakich sytuacjach próbujemy narzucać Bogu i bliskim własne scenariusze, zamiast służyć im z otwartym sercem? Czy potrafisz zrezygnować ze swojej racji podczas domowego sporu, aby ocalić pokój i jedność w rodzinie?
15 maja 2026
piątek
6. wielkanocny
Pierwsze czytanie
(Dz 18, 9-18)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Kiedy Paweł przebywał w Koryncie, w nocy Pan przemówił do niego w widzeniu: «Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego że wiele Ludu mam w tym mieście». Pozostał więc i głosił im słowo Boże przez rok i sześć miesięcy.
Kiedy Gallio został prokonsulem Achai, Żydzi jednomyślnie wystąpili przeciw Pawłowi i przyprowadzili go przed sąd. Powiedzieli: «Ten namawia ludzi, aby czcili Boga niezgodnie z Prawem».
Gdy Paweł miał już otworzyć usta, Gallio przemówił do Żydów: «Gdyby tu chodziło o jakieś przestępstwo albo zły czyn, zająłbym się wami, Żydzi, jak należy, ale gdy spór toczy się o słowa i nazwy, i o wasze Prawo, rozpatrzcie to sami. Ja nie chcę być sędzią w tych sprawach». I wypędził ich z sądu.
A wszyscy Grecy, schwyciwszy przełożonego synagogi, Sostenesa, bili go przed sądem, lecz Galliona nic to nie obchodziło.
Paweł pozostał jeszcze przez dłuższy czas, potem pożegnał się z braćmi i popłynął do Syrii, a z nim Pryscylla i Akwila. W Kenchrach ostrzygł głowę, bo złożył ślub.
Psalm responsoryjny
(Ps 47)
Ps 47 (46), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 8a)
Pan Bóg jest królem całej naszej ziemi
Albo: Alleluja
Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, *
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy, *
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Pan Bóg jest królem całej naszej ziemi
Albo: Alleluja
On nam poddaje narody *
i ludy rzuca pod nasze stopy.
Wybiera nam na dziedzictwo *
chlubę Jakuba, którego miłuje.
Pan Bóg jest królem całej naszej ziemi
Albo: Alleluja
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, *
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, *
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Pan Bóg jest królem całej naszej ziemi
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Łk 24, 46b. 26b)
Alleluja, alleluja, alleluja
Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 16, 20-23a)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość.
Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu – z powodu radości, że się człowiek na świat narodził.
Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać».
Radość, która nie przemija
https://static.opw.pl/files/avatars/...8061853D0A.png Komentarz: ks. Janusz Chyła
Smutki i radości przeplatają się w naszym życiu. Doświadczanie ich nie zależy jedynie od okoliczności zewnętrznych, ale od stanu sumienia.
Radości nie należy ograniczać do dobrego nastroju. Świat żyje w smutku, ponieważ szuka radości samej w sobie, a ona jest produktem ubocznym odnalezienia Boga i przyjęcia Jego łaski. Jest konsekwencją przyjaźni z Chrystusem.
Radości proponowane przez świat kończą się zazwyczaj moralnym, a bywa, że także fizycznym kacem. Radość, którą daje Jezus, ma trudniejszą instrukcję obsługi, ale bezterminową gwarancję. Jeśli czujemy się ograniczeni przez Niego, i zazdrościmy światu jego radości, to tylko dlatego, że Ewangelię znamy powierzchownie.
Rodzenie się w nas nowego człowieka może być bolesne. Wiąże się ze śmiercią pychy i tego wszystkiego, co dawało pozorne poczucie szczęścia, a nie pochodziło od Boga.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
16maja 2026
sobota
Święto św. Andrzeja Boboli, prezbitera i męczennika, patrona Polski
Pierwsze czytanie
(Ap 12, 10-12a)
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła
Ja, Jan, usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel naszych braci został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci.
Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!»
Psalm responsoryjny
(Ps 34)
Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: 5b)
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą pokorni i niech się weselą.
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, *
i uwolnił ze wszystkich ucisków.
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, *
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, *
szczęśliwy człowiek, który znajdzie w Nim ucieczkę.
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
Drugie czytanie
(1 Kor 1, 10-13. 17-18)
Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli.
Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?
Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.
[II czytanie w kościołach, w których obchodzi się uroczystość lub do wyboru jako I czytanie]
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 17, 19)
Alleluja, alleluja, alleluja
Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie,
aby i oni byli uświęceni w prawdzie.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 17, 20-26)
Słowa Ewangelii według świętego Jana
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:
«Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.
I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie. Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.
Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.
Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».
Chrystus zwyciężył!
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C168C.png Komentarz:ks. Rafał Hołubowicz
Drodzy Czytelnicy, Bracia i Siostry, dzisiaj w Liturgii przeżywamy święto św. Andrzeja Boboli, patrona Polski. Przypomina nam ono o wielkiej prawdzie, że Kościół rodzi świętych zwłaszcza w czasach prób, prześladowań i duchowej walki. Dzisiejsza Liturgia Słowa prowadzi nas w sam środek tej walki, ale jednocześnie ukazuje jej ostateczny finał: zwycięstwo Chrystusa i tych, którzy pozostali Mu wierni. To bardzo ważne przesłanie na dzisiejsze czasy.
Pierwsze czytanie z Apokalipsy św. Jana odsłania przed nami rzeczywistość niewidzialną dla ludzkich oczu. Słyszymy donośny głos: „Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego”. To hymn zwycięstwa. Szatan nazwany jest „oskarżycielem braci naszych”, tym, który nieustannie próbuje oddzielić człowieka od Boga, zastraszyć go, wmówić mu, że wierność Ewangelii nie ma sensu. Jednak moc zła zostaje pokonana „przez krew Baranka i przez słowo swojego świadectwa”.
Te słowa niezwykle mocno odnoszą się do postaci św. Andrzeja Boboli. Był on świadkiem Chrystusa aż do końca. Nie wyrzekł się wiary mimo niewyobrażalnych tortur. Jego męczeństwo pokazuje, że prawdziwa siła katolika nie polega na przemocy, wpływach czy ludzkiej potędze, ale na całkowitym zjednoczeniu z Chrystusem. Święty Andrzej zwyciężył nie dlatego, że ocalił życie, ale dlatego, że pozostał wierny prawdzie. Dzisiaj, gdy tak wielu ludzi próbuje budować świat bez Boga, a czasem nawet wstydzi się Ewangelii, świadectwo patrona Polski staje się wyjątkowo aktualne.
Ewangelia z kolei, prowadzi nas do Wieczernika, gdzie Jezus modli się za swoich uczniów. To niezwykłe, że Chrystus nie modli się jedynie za Apostołów, ale także „za tych, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć”. A więc modli się również za nas. Najważniejszą prośbą Jezusa jest jedność: „aby wszyscy stanowili jedno”. Nie chodzi jednak o jedność budowaną kosztem prawdy czy Ewangelii, ale o jedność zakorzenioną w Bogu. Tylko taka jedność ma moc przemieniać świat.
Święty Andrzej Bobola był apostołem jedności. Posługiwał na terenach rozdartych konfliktami religijnymi i politycznymi. Starał się prowadzić ludzi do pełni prawdy i do jedności z Kościołem Chrystusowym. Dlatego jego życie jest także ważną lekcją dla naszej Ojczyzny. Polska potrzebuje dziś jedności opartej na wartościach, na szacunku dla prawdy, na wierności chrześcijańskim korzeniom. Naród, który odcina się od Boga, wcześniej czy później traci również duchową siłę.
Dzisiejsze święto przypomina nam więc, że chrześcijaństwo nie jest jedynie tradycją czy elementem kultury. Jest wyborem Chrystusa i odważnym trwaniem przy Nim. Św. Andrzej Bobola uczy nas, że nawet jeśli świat wyśmiewa Ewangelię, człowiek wierzący nie może się jej wstydzić. Bo ostateczne zwycięstwo należy nie do świata, lecz do Baranka, który został zabity i żyje na wieki.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
17 maja 2026
niedziela
7. wielkanocny
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Pierwsze czytanie
(Dz 1, 1-11)
[Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego]
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.
A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca:
«Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym».
Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».
Psalm responsoryjny
(Ps 47)
Psalm (Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9 (R.: por. 6))
Pan wśród radości wstępuje do nieba
Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, *
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy, *
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Pan wśród radości wstępuje do nieba
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, *
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, *
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Pan wśród radości wstępuje do nieba
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi, *
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami, *
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
Pan wśród radości wstępuje do nieba
Drugie czytanie
(Ef 1, 17-23)
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia:
Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, niech da wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem, wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym.
I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Mt 28, 19a. 20b)
Alleluja, alleluja, alleluja
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody.
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mt 28, 16-20)
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:
«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».
Po prostu wszystko
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C15AD.png Komentarz: ks. Marian Machinek MSF
Tym, co od razu rzuca się w oczy w dzisiejszym fragmencie, który stanowi zakończenie Ewangelii Mateuszowej, jest wielokrotne użycie przez Ewangelistę superlatywu. Mowa jest o „wszelkiej władzy”, o „wszystkich narodach”, o „zachowywaniu wszystkiego, czego Jezus nauczał” i o „wszystkich dniach Jego obecności”. Taka właśnie jest Jezusowa Ewangelia. Nie jest jedynie czymś w rodzaju wisienki na torcie życia, której zadaniem jest jego upiększenie, ale która w sumie jest zbędna i nie dodaje nic do smaku życiowego tortu. Wręcz przeciwnie: kto odważy się zaryzykować dla Niego wszystko, wszystko w zamian otrzyma.
Pewnie dlatego Jezus nie zważa na to, że wśród uczniów, którzy przecież Go widzą i dotykają, są jednak tacy, którzy wątpią. Nie ma do nich pretensji, nie wyrzuca im ich wątpliwości, jakby chciał miłosiernie pozostawić również im niezbędny czas na podjęcie kluczowej życiowej decyzji. Jednocześnie jednak nie zamierza rozmiękczać swojej Ewangelii, dostosowywać jej do tych, którzy marudzą; tracić czas na dodatkowe wyjaśnienia. Bo chodzi o wszystko – o zbawienie świata.
Rozesłani do posługi głoszenia Ewangelii mogą zostać jedynie Ci, którzy tak jak On zechcą całkowicie zdać się na Ojca w niebie; którzy zechcą naśladować Jezusa w zaufaniu Temu, który jedynie ma nieograniczony dostęp do każdego ludzkiego serca, a jednocześnie, który każdego człowieka nieskończenie miłuje.
Jest pewien szczegół w tym fragmencie, na który warto zwrócić uwagę. W dosłownym tłumaczeniu polecenia Jezusa nie chodzi jedynie o nauczanie wszystkich narodów, ale o to, by wszystkie narody uczynić uczniami.
Nie wystarczy samo głoszenie Ewangelii, ale trzeba to robić tak, by słuchacze zapragnęli wejść na drogę naśladowania Jezusa, stać się Jego uczniami. A kiedy już się nimi staną, aby zechcieli uczyć się zachowywania Jego słów. W pierwszym odczuciu, realizacja tego polecenia graniczy z niemożliwością, beznadziejnie przerasta każdego głosiciela. Przestaje być jednak niemożliwa wtedy, gdy się słyszy także obietnicę Jezusa. To do niego należy wszelka prawdziwa władza, także władza docierania do ludzkich serc i umysłów. A przede wszystkim to On jest blisko głosicieli: wszędzie – w każdych okolicznościach i zawsze – aż do skończenia świata.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
***************************
https://scontent.fktw6-1.fna.fbcdn.n...pg&oe=6A0F36D6
https://flowers.unixstorm.org/image/...loHM ETPqJ/9k=
https://flowers.unixstorm.org/image/...AASUVORK5CYII=
18 maja 2026
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana I, papieża i męczennika
Pierwsze czytanie
(Dz 19,1-8)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Kiedy Apollos znajdował się w Koryncie, Paweł przeszedł okolice wyżej położone, przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: «Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę?» A oni do niego: «Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty». «Jaki więc chrzest przyjęliście?» – zapytał. A oni odpowiedzieli: «Chrzest Janowy». «Jan udzielał chrztu nawrócenia, przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa» – powiedział Paweł.
Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł nałożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali. Wszystkich ich było około dwunastu mężczyzn.
Następnie wszedł do synagogi i odważnie przemawiał przez trzy miesiące, rozprawiając i przekonując o królestwie Bożym.
Psalm responsoryjny
(Ps 68)
Ps 68 (67), 2-3. 4-5ac. 6-7ab (R.: por. 33a)
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
Bóg wstaje i rozpraszają się Jego wrogowie, *
pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą.
Jak dym przez wiatr rozwiany, ✞
jak wosk, co rozpływa się przy ogniu, *
tak giną przed Bogiem grzesznicy.
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
A sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem, *
i rozkoszują radością.
Śpiewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu, *
równajcie drogę przed Tym, który dosiada obłoków.
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
Ojcem dla sierot i wdów opiekunem *
jest Bóg w swym świętym mieszkaniu.
Bóg dom gotuje dla opuszczonych, *
jeńców prowadzi ku lepszemu życiu.
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Kol 3, 1)
Alleluja, alleluja, alleluja
Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze,
gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 16,29-33)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Uczniowie rzekli do Jezusa: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś».
Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną.
To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat».
Publicznie
https://static.opw.pl/files/avatars/...0064E88C61.png
Komentarz: ks. Jarosław Tomaszewski
Kiedy ostatni raz zdobyłeś jakiś ostry szczyt w życiu, anawim – apostoł zaczepił młodego Żyda, kładąc mu szorstką dłoń na chudym ramieniu. Szelomo Ben Josef nigdy nie żałował, że odłączył się tamtego dnia od grupy rabbiego
Apollosa i zuchwale, pod wodzą Pawła z Tarsu, ryzykownie - w deszcz i na odkrytym słońcu - wędrował przez urwiste wzgórza Taurus do Efezu. Cierpiał głód oraz pragnienie, nie dosypiał, zdrapywał brud ze skóry kawałkiem drewna ale czuł jak nigdy przedtem, że duszę przepełniło mu szczęście.
Kilka dobrych lat przeżył zamknięty we wspólnocie joannitów. Na ścianach domu Apollosa, dosłownie wszędzie wisiały portrety Jana Chrzciciela znad Jordanu.
Apollos był prawym człowiekiem, głębokim chrześcijaninem i mądrym nauczycielem. Przekazał im ducha pokuty. Codziennie polewał ich głowy wodą święconą, autentycznie cierpiąc nad grzechami pogańskiego świata.
Ale dopiero pod wodzą Pawła z Tarsu, Szelomo Ben Josef zaczął pojmować szeroką myśl Chrystusa. Wyruszył w niebezpieczną drogę, na której nie liczyła się osobista asekuracja lecz właśnie to, by życie dać w zastaw. Już na wejście apostoł zaskoczył grupę śmiałków, którzy zdecydowali się przekroczyć niebezpieczne szczyty Taurus. Nawet imponujący wszystkim, młody, inteligentny i wrażliwy Jan Marek zdezerterował u podnóża gór, czym doprowadził Pawła do wybuchu gniewu i nieprzyjemnej dyskusji.
Apostoł polecił wszystkim, aby rozproszyli się i próbowali samotnie, w zaufaniu do Boga, ze skupieniem wewnętrznym i roztropnie otwartymi oczami, pokonywać wzgórza Taurus – idziemy niezależnie. Trzeba męstwa. Będziemy widzieć się tylko z odległości. Gdyby ktoś potrzebował ratunku, niech nawołuje. Zejdziemy się na ostatnim, prostym stoku przed drogą otwartą do Efezu – powiedział Paweł z Tarsu i zniknął reszcie z oczu. Szelomo Ben Josef nigdy nie zapomni ciemnych nocy pod wzniesieniami Taurus, kiedy potężne skały zdawały się spychać go na dno przepaści. Nie zapomni próby samotności. W szkole Apollosa godzinami śpiewał psalmy, dużo pościł, klęczał wraz z innymi na wilgotnej podłodze, z rękoma wzniesionymi ku górze Synaj. Nie był wtedy daleko od Chrystusa ale gdzieś pod serce wbijała mu się pokusa, jak chłodne ostrze noża, że jednak świat posiadać może większą siłę od Boga. Paradoksalnie, pasywna dewocja stanowi pierwszy stopień do zwątpienia. Dopiero na szlaku stał się jedno z Chrystusem. Nagle silny wiatr uderzył go z boku, a Szelomo upadł, podcięty zimnym smagnięciem powietrza. W ostatniej chwili zdołał chwycić się ostrego kamienia pod stopami, by nie polecieć w dół. Zerwał się stanowczo na nogi i nabrał pełnego oddechu w płuca. Wówczas na pobliskim wzgórzu spostrzegł łysinę Pawła z Tarsu, który przyglądał się tej szamotaninie z dumnym lecz przyjaznym uśmiechem. Apostoł na kilka dni przed wyprawą przez góry Taurus ostrzygł sobie głowę w Kenchrach.
Z jednej strony słowo Jezusa do uczniów o tym, że rozproszą się, brzmi jak ostrzeżenie (por. J 16, 32). Jeśli w duszy stan braku skupienia przedłuża się, grozi poważną utratą wewnętrznych sił. Z drugiej jednak strony wyraźnie czuć, że Chrystus nie lęka się chwili, w której uczniowie rozproszą się do apostolskiej roboty. Moc ducha wnosi cokolwiek do Bożej sprawy tylko wówczas, gdy z ćwiczeń rekolekcyjnych na sucho przechodzi w misyjną praktykę. Paweł z Tarsu ryzykuje śmiercią przeprawę przez góry Taurus do Efezu, bo zna moralne możliwości uczniów, których tam zastanie. Przyjęli Chrzest ale nie korzystają z pełnej potencji sakramentu (por. Dz 19, 1-2). Chrystus musiał powołać Pawła, aby nie zmarnowała się pobożność Apollosa. Pomysł sprowadzenia roli Kościoła do poziomu prywatnej dewocji to nie efekt katolickiej refleksji lecz zalękniony kompleks marksizmu kulturowego. Dosadnie udowodnił to pani poseł Klaudii Jachirze redaktor Krzysztof Stanowski, twierdząc, iż motywującego do walki zawołania: Bóg – Honor – Ojczyzna, społeczeństwo w chwili próby będzie potrzebować bardziej niż amunicji na polu bitwy.
Wciskać więc katolicyzm kolanem do zakrystii, znaczy mniej więcej to samo, co narowistego mustanga zmuszać do chłeptania świńskich pomyj z koryta. Zrozumiałe, jeśli żądają tego spadkobiercy marksizmu.
Ale co, gdy śnią o tym ludzie z wnętrza Kościoła?
Źródło:https://opoka.org.pl/liturgia
19 maja 2026
wtorek
7. wielkanocny
Pierwsze czytanie
(Dz 20, 17-27)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Paweł z Miletu posłał do Efezu i wezwał starszych Kościoła. A gdy do niego przybyli, przemówił do nich:
«Wy wiecie, jaki byłem z wami przez cały czas od pierwszej chwili, kiedy stanąłem w Azji. Jak służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i doświadczeń, które mnie spotkały z powodu zasadzek Żydów. Jak nie uchylałem się tchórzliwie od niczego, co pożyteczne, tak że przemawiałem i nauczałem was publicznie i po domach, nawołując zarówno Żydów, jak i Greków do nawrócenia się do Boga i do uwierzenia w Pana naszego, Jezusa.
A teraz, przynaglany przez Ducha, udaję się do Jeruzalem; nie wiem, co mnie tam spotka oprócz tego, że czekają mnie więzy i utrapienia, o czym zapewnia mnie Duch Święty w każdym mieście. Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: bylebym dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej.
Wiem teraz, że wy wszyscy, wśród których po drodze głosiłem królestwo, już mnie nie ujrzycie. Dlatego oświadczam wam dzisiaj: Nie jestem winien niczyjej krwi, bo nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej».
Psalm responsoryjny
(Ps 68)
Ps 68 (67), 10-11. 20-21 (R.: por. 33a)
Śpiewajcie Bogu, wszystkie ludy ziemi
Albo: Alleluja
Deszcz obfity zesłałeś, Boże, *
Ty orzeźwiłeś swe znękane dziedzictwo.
Twoja rodzina, Boże, znalazła to mieszkanie, *
które w swej dobroci dałeś ubogiemu.
Śpiewajcie Bogu, wszystkie ludy ziemi
Albo: Alleluja
Pan przez wszystkie dni niech będzie błogosławiony, *
Bóg, który nas dźwiga co dzień, Zbawienie nasze!
Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, *
Pan ratuje nas od śmierci.
Śpiewajcie Bogu, wszystkie ludy ziemi
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 14, 16)
Alleluja, alleluja, alleluja
Ja będę prosił Ojca, a da wam innego Parakleta,
aby z wami był na zawsze.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 17, 1-11a)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, rzekł:
«Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.
Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał.
Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś.
Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie».
Modlitwa za świat jest misją chrześcijanina
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C1643.png ks. Michał Kwitliński
W Piśmie Świętym są słowa, które mają wiele znaczeń, dlatego ważne jest abyśmy każdy jego fragment czytali w kontekście całości, inaczej możemy nie zrozumieć, co Duch Święty mówi do nas poprzez tekst napisany przez ludzi pod Jego natchnieniem. Przykładem jest słowo „świat”, które pojawia się w dzisiejszej Ewangelii. Może ono oznaczać całość stworzenia, a więc dzieło samego Boga. W tym sensie świat nie może być zły sam w sobie, nawet jeśli jego piękno i harmonia zostały naruszony przez grzech stworzeń. Chrystus przychodzi aby zbawić świat, to znaczy przywrócić jego właściwy porządek.
Jednak słowo „świat”, szczególnie w Nowym Testamencie, może mieć znaczenie negatywne. Światem byłoby to wszystko, co oddala człowieka od Boga, co łudzi nas, że jest samym Bogiem. Dlatego szatan jest określany jako „władca tego świata”. Zły duch, ojciec kłamstwa, wykorzystuje dzieło dobrego Boga, aby nas zwodzić. Może to robić, bo w nas samych jest pęknięcie i dobrowolnie poddajemy się jego kłamstwu. Bardzo ważne, abyśmy rozumieli to rozróżnienie. Kościół mówi o powołaniu świeckim, w ostatnim stuleciu podkreślając jego znaczenie. To powołanie jest udziałem znakomitej większości chrześcijan. Świecki, a więc ze świata, choć niektórzy sądzą, że to słowo pochodzi od świecy…
Jeśli świat jest dogłębnie zły, jak Bóg może wzywać człowieka do tego, aby szukał świętości pośród świata?
Osoby świeckie to mężczyźni i kobiety, którym Bóg daje zadanie uświęcali się poprzez pracę i wypełnianie codziennych obowiązków wynikających z życia w tym świecie. Osoby konsekrowane, biorą dystans do spraw doczesnych, aby podkreślić, że celem człowieka jest zjednoczenie z Bogiem, który jest poza światem, będąc jego stworzycielem. W tradycji Kościoła używane było pojęcie contemptus mundi, pogarda świata, które jednak może być mylące. Osoby konsekrowane swoim życiem przypominają nam, żebyśmy nie pomylili drogi z celem ostatecznym, abyśmy nie dali się nabrać na oszustwa złego ducha ukazującego dobra doczesne jako jedyny cel człowieka. Powinniśmy wzgardzić tym kłamstwem, ale nie stworzeniem, do którego należymy.
Abyśmy nie dali się zwieść ułudom świata, lecz kochali Boga żyjąc w nim, potrzebujemy nieustannie uświadamiać sobie, że już teraz mamy w sobie życie wieczne, życie samego Boga, które daje nam Chrystus. Jest naszym zadaniem, abyśmy mocą tego życia uświęcali wszystko, co nas otacza. To oznacza miłość to stworzenia, na pierwszym miejscu do drugiego człowieka, której motorem jest miłość samego Boga. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Jeśli właściwie rozumiemy nasze powołanie do świętości pośród świata, te słowa będą dla nas impulsem do modlitwy za świat. Chrystus prosi za swoimi uczniami, w których każdy z nas powinien zobaczyć siebie. Jeśli mamy w sobie Jego miłość, wtedy my będziemy prosić za światem, będąc Jego narzędziem w dziele odkupienia.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
20 maja 2026
środa
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Bernardyna ze Sieny, prezbitera
Pierwsze czytanie
(Dz 20,28-38)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Paweł powiedział do starszych Kościoła efeskiego:
«Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów.
Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata w dzień i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski, władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi.
Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej. Sami wiecie, że te ręce zarabiały na potrzeby moje i moich towarzyszy. We wszystkim pokazałem wam, że tak pracując, trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, które On sam wypowiedział: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”».
Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem z nimi wszystkimi. Wtedy wszyscy wybuchnęli wielkim płaczem. Rzucali się Pawłowi na szyję i całowali go, smucąc się najbardziej z tego, co powiedział: że już nigdy go nie zobaczą.
Potem odprowadzili go na okręt.
Psalm responsoryjny
(Ps 68)
Ps 68 (67), 29-30. 33-35a. 35b-36bc (R.: por. 33a)
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
O Boże, okaż swą potęgę, *
potęgę Bożą, której dla nas użyłeś.
W Twej świątyni nad Jeruzalem, *
niech królowie złożą Tobie dary!
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
Śpiewajcie Bogu królestwa ziemi, ✞
zagrajcie Panu, *
który przemierza odwieczne niebiosa.
Oto wydał głos swój, głos potężny: *
«Uznajcie moc Bożą!»
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
Jego majestat jest nad Izraelem, *
a Jego potęga w obłokach.
On sam swojemu ludowi daje potęgę i siłę. *
Niech będzie Bóg błogosławiony.
Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi.
lub Alleluja.
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 17, 17ba)
Alleluja, alleluja, alleluja
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 17,11b-19)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:
«Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo.
Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata.
Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie».
Twoja prawda, a Prawda Chrystusa
https://static.opw.pl/files/avatars/...00693C1607.png ks. Nikos Skuras
„Oni nie są ze świata”. Dużo świata, ziemskich fascynacji jest we mnie. Im starszy jestem, tym mocniej one atakują. Ale Chrystus za mnie poświęcił „w ofierze samego siebie”.
Paweł zwraca się do pasterzy Kościoła: „Uważajcie na samych siebie i na całe stado”. Najpierw na siebie. To jest logika Jezusa: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?”
Natomiast zapowiedź: „Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki”, ukazuje cały dramat wolności człowieka. Oczywiście, że słowa z pierwszego czytania odnoszą się bezpośrednio do nas kapłanów. Jednakże czytelniku, one odnoszą się także do wszystkich, którzy są w relacji z innymi ludźmi. W rodzinie pojawiają się nagle straszne kłótnie; w pracy miałeś dobrą grupę, ale ktoś postanowił pociągnąć część załogi za sobą; twoje dzieci poszły za przewrotnymi naukami. I jaka jest twoja odpowiedź na te fakty? Co więcej, jaka jest twoja odpowiedź na fakt, że ty stałeś się w pewnym momencie wilkiem drapieżnym i działałeś „nie oszczędzając stada”.
W czytaniach są widoczne dwie odpowiedzi.
Pierwsza to modlitwa, Jezusa i Pawła. Modlitwa oznacza, że zdajesz sobie sprawę, że twoja parafia, twoja rodzina, twoja załoga w pracy, nie są twoją własnością, lecz Boga, który Kościół i całą ludzkość „nabył własną krwią”.
Druga to postawa „syna zatracenia”. Tradycja jednoznacznie widzi tu samego Judasza. Święci zwracają uwagę, że słowa: „aby się wypełniło Pismo”, nie oznaczają tego, że Bóg „z góry” przeznaczył go na potępienie. Bóg nikogo nie potępia. Wszystkich pragnie mieć w niebie, ale zostawia każdemu możliwość wyboru. Judasz zatracił Miłość Jezusa.
Słowa: „Byś ich ustrzegł od złego” przypominają słowa z „Ojcze nasz”: „Zbaw nas ode złego”. Chodzi o ustrzeżenie od pokusy ostatecznej. Gdy człowiek umiera, wówczas jest ostatni atak starego człowieka, by zabrać umierającemu nadzieję związaną z Miłością, która przebacza wszystko bezwarunkowo. Ta pokusa chce, by umierający zaakceptował kłamstwo, że przekroczył granice i nie może liczyć na Miłosierdzie Boga.
„Aby i oni byli uświęceni w prawdzie”.
Odwagi!
Prawdą jest darmowa Miłość Chrystusa. Ucz się ją przyjmować:
„Niech mi się stanie według Twojej Prawdy”.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
21 maja 2026
czwartek
Dzień powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Krzysztofa Magallanesa, prezbitera i Towarzyszy
Pierwsze czytanie
(Dz 22, 30;23, 6-11)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
W Jerozolimie trybun rzymski, chcąc dowiedzieć się dokładnie, o co Żydzi oskarżali Pawła, zdjął z niego więzy, rozkazał zebrać się arcykapłanom i całemu Sanhedrynowi i wyprowadziwszy Pawła, stawił go przed nimi.
Wiedząc zaś, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, wołał Paweł przed Sanhedrynem: «Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów, a stoję przed sądem za to, że spodziewam się zmartwychwstania umarłych».
Gdy to powiedział, powstał spór między faryzeuszami i saduceuszami i doszło do rozłamu wśród zebranych. Saduceusze bowiem mówią, że nie ma zmartwychwstania ani anioła, ani ducha, a faryzeusze uznają jedno i drugie. Powstała wielka wrzawa, zerwali się niektórzy z uczonych w Piśmie spośród faryzeuszów, wykrzykując wojowniczo: «Nie znajdujemy nic złego w tym człowieku. A jeśli naprawdę mówił do niego duch albo anioł?»
Kiedy doszło do wielkiego wzburzenia, trybun, obawiając się, żeby nie rozszarpali Pawła, rozkazał żołnierzom zejść, zabrać go spośród nich i zaprowadzić do twierdzy.Następnej nocy ukazał mu się Pan. «Odwagi! – powiedział – trzeba bowiem, żebyś i w Rzymie zaświadczył o Mnie, tak jak dawałeś o Mnie świadectwo w Jeruzalem».
Psalm responsoryjny
(Ps 16)
Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 9-10. 11 (R.: por. 1b)
Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja
Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *
mówię do Pana: «Ty jesteś Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.
Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja
Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.
Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja
Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście *
po Twojej prawicy.
Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 17, 21)
Alleluja, alleluja, alleluja
Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie,
aby świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 17, 20-26)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:
«Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś.
I także chwałę, którą mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś.
Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.
Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».
Aby stanowili jedno
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C1584.png ks. Przemysław Krakowczyk
Ostatnie godziny przed męką to czas, w którym Jezus myśli bezpośrednio o nas. Jego modlitwa nie ogranicza się wyłącznie do Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku. Obejmuje każdego człowieka, który na przestrzeni wieków usłyszy i przyjmie Ewangelię. Chrystus prosi Ojca o jedność swoich uczniów. Wzorem dla tej postawy jest relacja między Bogiem Ojcem a Synem. To relacja doskonałej miłości i całkowitego daru z samego siebie na rzecz drugiej osoby.
Taka jedność rzadko bywa naturalnym stanem w ludzkich relacjach. Na co dzień bardzo szybko budujemy mury. Dzielimy otoczenie na swoich i obcych. Wchodzimy w niepotrzebne konflikty w domach, bezwzględnie rywalizujemy w pracy, podsycamy spory w naszych parafiach czy na osiedlach. Łatwo przychodzi nam surowe osądzanie innych i zamykanie się w ciasnych ramach własnych uprzedzeń. Tymczasem Jezus stawia sprawę jasno: jedność wierzących ma udowadniać, że to Bóg posłał Go na świat. Ludzie nie uwierzą żadnym naszym słowom o miłości, jeśli najpierw nie zobaczą, że potrafimy żyć ze sobą w zwykłej zgodzie i szacunku. Chrześcijańska jedność wcale nie oznacza zatarcia różnic i myślenia dokładnie o wszystkim w ten sam sposób. Wymaga jednak, byśmy potrafili postawić dobro drugiego człowieka wyżej niż chęć udowodnienia własnej racji za wszelką cenę.
Budowanie pokoju we wspólnocie zawsze kosztuje. To codzienna, mozolna praca nad własnym egoizmem. Zaczyna się od rezygnacji z odwetu, od ugryzienia się w język przed wypowiedzeniem raniącego komentarza i od cierpliwego wysłuchania kogoś, kto po prostu ma inne zdanie. Bóg daje nam na to siłę, wlewając w nasze serca łaskę i stale nam przebaczając. Spróbujmy uczciwie ocenić nasz wpływ na środowisko, w którym żyjemy. Czy w relacjach z bliskimi szukasz tego, co łączy, czy wolisz pielęgnować dawne urazy? Czy potrafisz wyciągnąć rękę do zgody jako pierwszy, nawet wtedy, kiedy czujesz się zraniony i wiesz, że wina leży po obu stronach?
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
22 maja 2026
Piątek
Dzień Powszedni albo
wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy
Pierwsze czytanie
(Dz 25, 13-21)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Król Agryppa i Berenike przybyli do Cezarei powitać Festusa. Gdy przebywali tam dłuższy czas, Festus przedstawił królowi sprawę Pawła: «Feliks pozostawił w więzieniu pewnego człowieka – powiedział. Gdy byłem w Jerozolimie, arcykapłani i starsi żydowscy wnieśli przeciw niemu skargę, żądając dla niego wyroku skazującego. Odpowiedziałem im: „Rzymianie nie mają zwyczaju skazywania kogokolwiek na śmierć, zanim oskarżony nie stanie wobec oskarżycieli i nie będzie miał możności bronienia się przed zarzutami”.
A kiedy tutaj przybyli, zasiadłem bez żadnej zwłoki, nazajutrz, w sądzie i kazałem przyprowadzić tego człowieka. Oskarżyciele nie wnieśli przeciwko niemu żadnej skargi o przestępstwa, które podejrzewałem. Mieli z nim tylko spory o ich wierzenia i o jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym Paweł twierdzi, że żyje.
Nie znając się na tych rzeczach, zapytałem, czy nie zechciałby udać się do Jerozolimy i tam odpowiadać przed sądem w tych sprawach. Ponieważ Paweł zażądał, aby go zatrzymać do wyroku cezara, kazałem go strzec, dopóki go nie odeślę do Najdostojniejszego».
Psalm responsoryjny
(Ps 103)
Ps 103 (102), 1b-2. 11-12. 19-20b (R.: por. 19a)
Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach
Albo: Alleluja
Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.
Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach
Albo: Alleluja
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach
Albo: Alleluja
Pan utwierdził swój tron na niebiosach, *
a Jego panowanie wszechświat obejmuje.
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego aniołowie, *
potężni mocarze pełniący Jego rozkazy.
Pan Bóg utwierdził swój tron na niebiosach
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 14, 26)
Alleluja, alleluja, alleluja
Duch Święty was wszystkiego nauczy;
przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 21, 15-19)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra:
«Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?»
Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».
Rzekł do niego: «Paś baranki moje».
I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?»
Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».
Rzekł do niego: «Paś owce moje».
Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?»
Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego:
«Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham».
Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje.
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».
To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego:
«Pójdź za Mną!»
Pytania o miłość
https://static.opw.pl/files/avatars/...8061853D0A.png ks. Janusz Chyła
Jezus dobrze zna serce Piotra.
Pytając o miłość leczy jego ranę spowodowaną trzykrotnym zaparciem się Mistrza. Odpowiedź nie jest zatem potrzebna Jezusowi. Ma ona pomóc apostołowi w poznaniu własnego i Bożego serca.
Miłość ma wiele imion.
Współcześnie nazywa się miłością nawet to, co jest jej zaprzeczeniem. Jezus pyta Piotra o miłość ofiarną, a Piotr znając swoje ograniczenia mówi o przyjaźni. Przy trzecim pytaniu słowa Piotra: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham" świadczą o jego pokorze i całkowitym powierzeniu się Jezusowi.
To sprawia, że Piotr otrzymuje misję pasterzowania.
Każdy kandydat na pasterza musi odpowiedzieć na pytania o tożsamość Jezusa i miłość do Niego.
Bez miłości nie rozumiemy sedna Ewangelii i jesteśmy jedynie najemnymi funkcjonariuszami.
Istotne jest także to, że Jezus nie pyta o miłość w świątyni podczas modlitwy, ale po śniadaniu nad jeziorem. Również my jesteśmy zaproszeni, aby miłości nie wyznawać jedynie w chwilach wyjątkowych i miejscach szczególnych,
lecz w codziennej prozie życia.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
23 maja 2026
sobota
7. wielkanocny
Pierwsze czytanie
(Dz 28, 16-20. 30-31)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy weszliśmy do Rzymu, pozwolono Pawłowi mieszkać prywatnie razem z żołnierzem, który go pilnował.
Po trzech dniach poprosił on do siebie najznakomitszych Żydów. A kiedy się zeszli, mówił do nich: «Nie uczyniłem, bracia, nic przeciwko narodowi lub zwyczajom ojczystym, a jednak wydany zostałem jako więzień: z Jerozolimy w ręce Rzymian, którzy po rozpatrzeniu sprawy chcieli mnie wypuścić, dlatego że nie ma we mnie winy zasługującej na śmierć.
Ponieważ jednak Żydzi sprzeciwiali się temu, musiałem odwołać się do cezara – bynajmniej nie w zamiarze oskarżenia w czymkolwiek mojego narodu. Dlatego też zaprosiłem was, aby się z wami zobaczyć i rozmówić, bo dla nadziei Izraela dźwigam te kajdany».
Przez całe dwa lata pozostał w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili, głosząc królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie zupełnie swobodnie, bez przeszkód.
Psalm responsoryjny
(Ps 11)
Ps 11 (10), 4. 5 i 7 (R.: por. 7b)
Twoje oblicze ujrzą ludzie prawi
Albo: Alleluja
Pan w świętym swoim przybytku, *
na niebiosach tron Pana.
Oczy Jego patrzą, *
spod powiek śledzi synów ludzkich.
Twoje oblicze ujrzą ludzie prawi
Albo: Alleluja
Bada Pan sprawiedliwego i występnego, *
Jego dusza nie cierpi miłujących nieprawość.
Bo Pan jest sprawiedliwy i sprawiedliwość kocha, *
ludzie prawi ujrzą Jego oblicze.
Twoje oblicze ujrzą ludzie prawi
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 16, 7. 13)
Alleluja, alleluja, alleluja
Poślę wam Ducha Prawdy,
On doprowadzi was do całej prawdy.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 21, 20-25)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr, obróciwszy się, zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, któż jest ten, który Cię zdradzi?»
Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?»
Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!»
Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego?»
Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach, i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe.
Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie trzeba by napisać.
„Ty Pójdź za mną”
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C168C.png ks. Rafał Hołubowicz
Drodzy Czytelnicy, w dzisiejszej Liturgia Słowa na pierwszy plan wysuwa się temat świadectwa, które rodzi się ze spotkania z Chrystusem i które staje się naszym podstawowym zadaniem, jako ludzi wierzących – uczniów Chrystusa. W naszych rozważaniach chciałbym dzisiaj sięgnąć do skarbnicy Kościoła, jaką stanowi nauczanie Ojców Kościoła. Oni to bardzo często podkreślali, że chrześcijanin nie może zatrzymać Ewangelii tylko dla siebie. Kto naprawdę spotkał Zmartwychwstałego, ten staje się świadkiem.
W pierwszym czytaniu widzimy św. Pawła przybywającego do Rzymu. Choć jest więźniem, nie zachowuje się jak człowiek pokonany. Św. Jan Chryzostom zauważał, że Paweł nawet w kajdanach pozostaje wolny, ponieważ jego serce należy do Chrystusa. Apostoł nie skupia się na własnym cierpieniu, ale na głoszeniu Królestwa Bożego. Dla Ojców Kościoła był to znak, że prawdziwego świadka Ewangelii nie można uciszyć. Można zamknąć człowieka w więzieniu, ale nie można zamknąć słowa Bożego.
Z kolei św. Beda Czcigodny komentował, że Paweł przyjmujący wszystkich w swoim domu jest obrazem Kościoła otwartego dla świata. Apostoł nie wybiera tylko tych, którzy myślą podobnie. Głosi Chrystusa wszystkim, bo świadectwo chrześcijanina ma być światłem dla każdego człowieka. To bardzo aktualne także i dziś. W świecie coraz bardziej zamkniętym na Boga łatwo ulec pokusie milczenia albo ukrywania swojej wiary. Tymczasem chrześcijanin jest posłany, aby świadczyć – spokojnie, odważnie i wiernie.
Ewangelia przenosi nas nad Jezioro Tyberiadzkie. Piotr pyta Jezusa o los umiłowanego ucznia: „Panie, a co z tym będzie?”. Św. Augustyn tłumaczył, że w pytaniu Piotra odbija się bardzo ludzkie pragnienie porównywania się z innymi. Jezus jednak kieruje jego wzrok z powrotem na osobiste powołanie: „Ty pójdź za Mną”. Ojcowie Kościoła podkreślali, że każdy uczeń Chrystusa ma własną drogę świadectwa. Jedni będą świadczyć przez męczeństwo, inni przez długie życie w wiernej miłości, jeszcze inni przez ciche codzienne trwanie przy Chrystusie. Szczególnie pięknie pisał o tym św. Grzegorz Wielki. Zauważał, że Kościół potrzebuje zarówno świadectwa Piotra – odważnego i widzialnego – jak i świadectwa Jana, który bardziej ukazuje głębię miłości i kontemplacji. Świadectwo nie zawsze oznacza wielkie słowa czy heroiczne czyny. Czasem jest nim codzienna wierność Ewangelii, uczciwość, obrona prawdy, odwaga przyznania się do Chrystusa wtedy, gdy świat wyśmiewa wiarę.
Na końcu Ewangelii słyszymy: „To jest uczeń, który daje świadectwo o tych sprawach”. Św. Augustyn podkreślał, że Jan nie opowiada wymyślonych historii, ale świadczy o tym, co zobaczył i czego doświadczył. Chrześcijaństwo nie opiera się na legendzie, ale na świadectwie świadków.
Dlatego również my jesteśmy dziś wezwani, by nie tylko mówić o Chrystusie, ale życiem potwierdzać, że On naprawdę żyje. Dzisiejszy świat bardziej niż nauczycieli potrzebuje bowiem świadków. Potrzebuje ludzi, którzy mimo drwin, obojętności czy niezrozumienia nie wstydzą się Ewangelii. Św. Paweł w kajdanach, św. Piotr idący za Chrystusem i św. Jan trwający przy Panu przypominają nam, że każde pokolenie uczniów musi na nowo dawać świadectwo wiary.
Chrystus także dziś mówi do każdego z nas:
„Ty pójdź za Mną”.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
24 maja 2026
niedziela
Zesłanie Ducha Świętego
Pierwsze czytanie
(Dz 2,1-11)
[Czytania podczas Mszy św. w dzień]
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.
Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku.
Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».
Psalm responsoryjny
(Ps 104)
Ps 104 (103), 1ab i 24ac. 29b-30. 31 i 34 (R.: por. 30)
Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja
Błogosław, duszo moja, Pana, *
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie, *
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja
Kiedy odbierasz im oddech, marnieją *
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym Duchem, *
i odnawiasz oblicze ziemi.
Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja
Niech chwała Pana trwa na wieki, *
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja, *
będę radował się w Panu.
Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja
Drugie czytanie
(1 Kor 12,3-7.12-13)
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia:
Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus».
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra.
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(-)
Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych
i zapal w nich ogień swojej miłości.
Ewangelia
(J 20,19-23)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».
Weźmijcie Ducha Świętego
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C15AD.png ks. Marian Machinek MSF
Nie bez powodu Duch Święty jest czasami nazywany nieznanym obliczem Boga. Jest nieuchwytny jak wiatr, a jednak ślady Jego działania są dostrzegalne. I są rzeczywiście nadzwyczajne. Dzisiejszy fragment Ewangelii Janowej wiąże Jego przyjście nie z jakimiś nadzwyczajnymi przejawami Mocy Bożej, ale z przyjściem samego Chrystusa do swoich uczniów w dniu zmartwychwstania. To On przekazuje im swojego Ducha. Jak wszystko w relacji człowieka z Bogiem, tak też przyjście Ducha Świętego jest jednak uzależnione od tego, czy człowiek jest gotów przyjąć ten niezwykły Boski dar. Dlatego Jezus zaprasza uczniów, by wzięli, by przyjęli dar Ducha.
Zapisane przez Jana słowa Jezusa wiążą obecność Bożego Ducha z trzema Jego przejawami. Po pierwsze – dzięki Duchowi Bożemu w serce człowieka wstępuje pokój. Wystarczy przylgnąć sercem do Jezusa Chrystusa, a przychodzący wraz z darem Ducha Świętego pokój Boży staje się stanem umysłu; głębokim przekonaniem o Bożej miłości, w świetle której wszystkie życiowe porażki i błędy przestają być czymś decydującym, przeszkodami nie do pokonania.
Po drugie – Duch przynosi świadomość bycia posłanym z Dobrą Nowiną ku innym ludziom. Ktoś, kto zostaje obdarzony darem Bożego Ducha nie otrzymuje go tylko dla siebie, bo nie jest on jakby prywatnym prezentem. Duch jest dany każdemu także ze względu na innych, dla budowania wspólnoty. Chodzi oczywiście najpierw o wspólnotę Kościoła, ale także o wspólnotę w szerszym znaczeniu. Chodzi o społeczeństwo w pełni ludzkie, oparte na szacunku, na pokojowym współistnieniu ludzi, niezależnie od tego, kim są.
I wreszcie trzeci przejaw obecności Bożego Ducha: duchowa władza nad grzechem. Jest ona dana w szczególny sposób następcom Apostołów, którzy w sakramencie pokuty w Jego imieniu i Jego mocą mogą odpuszczać grzechy każdemu, kto je ze skruchą i postanowieniem poprawy wyznaje. Ale Jezusowa władza, która pozwala unikać grzechu, jest dostępna każdemu wierzącemu. W mocy Ducha Świętego człowiek nie pozwoli się łatwo zwieść przez finezyjne pokusy do złego.
Wraz z tym wspaniałym darem Bożego Ducha pojawia się w środku szarej codzienności coś niepowtarzalnie nowego. Człowiek zaczyna żyć inaczej.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
25 maja 2026
poniedziałek
Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła
Pierwsze czytanie
(Rdz 3, 9-15. 20)
Czytanie z Księgi Rodzaju
Gdy Adam spożył z drzewa, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go:
On odpowiedział:Cytat:
Gdzie jesteś?
.Cytat:
Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się.
Rzekł Bóg:
Mężczyzna odpowiedział:Cytat:
Któż ci powiedział, że jesteś nagi?
Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?
Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty:Cytat:
Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem.
Niewiasta odpowiedziała:Cytat:
Dlaczego to uczyniłaś?
Wtedy Pan Bóg rzekł do węża:Cytat:
Wąż mnie zwiódł i zjadłam
Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.Cytat:
Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i dzikich; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę..
Psalm responsoryjny
(Ps 87)
Głoszą o Tobie rzeczy pełne chwały
Gród Jego wznosi się na świętych górach: ✞
umiłował Pan bramy Syjonu *
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie, *
miasto Boże.
Głoszą o Tobie rzeczy pełne chwały
O Syjonie powiedzą:✞
«Każdy człowiek narodził się na nim, *
a Najwyższy sam go umacnia».
Pan zapisuje w księdze ludów: «Oni się tam narodzili». ✞
I tańcząc, śpiewać będą: *
«Wszystkie moje źródła są w tobie».
Głoszą o Tobie rzeczy pełne chwały
Drugie czytanie
(Dz 1, 12-14)
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy Jezus został wzięty do nieba, apostołowie wrócili do Jeruzalem z góry zwanej Oliwną, która jest blisko Jeruzalem, w odległości drogi szabatowej.
Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, i Jakub, i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego.
[drugie czytanie do wyboru jako 1. tam, gdzie obchodzi się święto, a nie uroczystość]
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Łk 1, 28)
Alleluja, alleluja, alleluja
Szczęśliwa Dziewico, która porodziłaś Pana,
błogosławiona Matko Kościoła,
Ty strzeżesz w nas Ducha
Twojego Syna, Jezusa Chrystusa.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 19, 25-34)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę». Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Dokonało się!»
I skłoniwszy głowę, oddał ducha.
Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała.
Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda.
Epilog ostatniego apokryfu
https://static.opw.pl/files/avatars/...0064E88C61.png ks. Jarosław Tomaszewski
Upał w Rzymie łagodniał z reguły na przełomie września ale w tym roku inaczej – dziwił się papież, rozpinając sutannę pod szyją. Wypił łyk chłodnej wody ze szklanki. Temperatura nie schodziła poniżej trzydziestu stopni tak, że nawet wieczorami duszny upał trzymał za gardło.
Właśnie dziś, to jest 16 września 1964 roku, podczas trwania trzeciej soborowej sesji, Paweł VI umówił się z kardynałem Wyszyńskim na wspólne odmówienie komplety w prywatnej kaplicy. Cóż to za konsekwentny, jednolity typ człowieka – myślał Ojciec święty, spoglądając na wątłe plecy polskiego Prymasa, gdy oddalał się w stronę drzwi wyjściowych papieskiego apartamentu.
Wyszyński zabrał głos w auli soborowej tego dnia przed południem.
Podczas wystąpienia kardynała, przez głowę Pawła VI przeszła myśl, że to polski Prymas powinien być na jego miejscu w białej sutannie.
Wyszyński nie spierał się z nikim. Być może to zmieniało Go w duchową skałą. Nie wikłał się ani w modernizm – papież delikatnie uśmiechnął się do lewej strony auli, skąd w czasie przemówienia Wyszyńskiego dało się wyczuć nerwową ciszę – ani nie dał się pochwycić na marsowe miny tradycjonalistów.
Prymas Polski, 16 września 1964 roku prosił Ojca świętego, również w imieniu towarzyszących mu biskupów, by ogłosił Maryję Matką Kościoła.
Opowiadał o roli, jaką Dziewica odegrała w najtrudniejszych momentach dziejów Polski. Ale dla Polaków – świadczył dobitnie Wyszyński – zawsze była pomocą i ratunkiem. Kościół i świat, zdaniem Prymasa, drepcze nonszalancko nad krawędzią przepaści.
Trzeba ludzkość oddać macierzyńskiemu sercu Najświętszej Maryi Panny.
Gdy Paweł VI wychodził zamyślony z auli, gdzieś w korytarzu Jaques Maritain – nie podnosząc wzroku, bez słowa komentarza – przekazał papieżowi rozproszony plik papierów, z pierwszą stroną pod tytułem: katechizm holenderski.
Teraz po komplecie papież zamierzał kończyć jakoś ten intensywny, upalny dzień. Na biurku kardynał Wyszyński zostawił swoje pismo – memoriał polskich biskupów z prośbą o publiczne ogłoszenie tytułu Matki Kościoła. Ojciec święty wyjął z szuflady książeczkę do nabożeństwa po łacinie, kładąc obok skoroszyt katechizmu z Niderlandów.
Przeczytał wolno pierwszą stronę, po czym przeniósł wzrok na książeczkę do nabożeństwa. Odmawiał ją od pierwszej Komunii świętej. Znalazł punkt z litanią loretańską, wziął do ręki pióro i kawałek białej kartki.
Na dłuższą chwilę skrył twarz w dłoniach, po czym zamoczył pióro w atramencie, pisząc pierwsze słowa, jak tytuł nieogłoszonego nigdy, papieskiego dokumentu:
„Wyznanie Wiary Ludu Bożego – Credo Pawłowe”.
Odczyta je we fragmentach przed światem i biskupami dopiero 30 czerwca 1968 roku, mając dużo mniej odwagi niż Wyszyński.
Dlaczego uczniowie, zaraz po wstąpieniu Chrystusa na prawicę Ojca do chwały wiecznej, pokonują kilometr drogi szabatowej i wracają do Wieczernika (por. Dz 1, 12)?
To jeden z najkrótszych ale najbardziej wzruszających momentów Nowego Testamentu. Za życia Jezusa z Nazaretu apostołowie z reguły nie wiedzieli, kim naprawdę są, ani co istotnie należy robić. Teraz widzą jasno i wyraźnie, a potwierdza to fakt, że do sali na górze nie zapomnieli zaprosić Matki Bożej.
Są bardziej niż świadomi, iż jako rodzina Kościoła przetrwali dramat ukrzyżowania, oparci na wierze Maryi z Nazaretu (por. J 19, 25). Od tej chwili będzie im zawsze potrzebna. To Jan ewangelista nauczy chrześcijan, że jak Dziewica weszła w rolę Matki ocalonego Kościoła, tak z biegiem czasu Kościół będzie Matką ocalenia dla wierzących.
Ksiądz profesor Jerzy Szymik w jednym z wywiadów, medytując nad wielką teologią Josepha Ratzingera, przypomniał znaczenie niezastąpionej triady:
Bóg – Chrystus – Kościół. Nie da się bowiem poznać, jaki jest Bóg bez Chrystusa – mówił Szymik – ale można boleśnie pomylić się nawet co do Chrystusa, ignorując Kościół.
Niektórzy sądzą, że ostatni apokryf – czyli tajemny, bezimienny dokument, imitację ewangelii, tekst nie natchniony, to fakt lecz o znaczącej wartości historycznej – spisano w piątym wieku po zmartwychwstaniu Jezusa z Nazaretu. Tak naprawdę jednak, epilogiem ostatniego apokryfu będzie Kościół, który do chwili, aż Pan powróci – maryjnym piórem – jeszcze raz i odnowa, pośród sprzecznych komentarzy, usiłuje przepisać, zrozumieć i opowiedzieć historię zbawienia w Chrystusie.
To największa odpowiedzialność Kościoła, co do której nie może się pomylić.
Źródło:https://opoka.org.pl/liturgia
26 maja 2026
wtorek
Wspomnienie św. Filipa Nereusza
Pierwsze czytanie
(1 P 1, 10-16)
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Nad zbawieniem wszczęli poszukiwania i badania prorocy – ci, którzy przepowiadali przeznaczoną dla was łaskę. Badali oni, kiedy i na jaką chwilę wskazywał Duch Chrystusa, który w nich był i przepowiadał cierpienia przeznaczone dla Chrystusa oraz mające potem nastąpić uwielbienia. Im też zostało objawione, że nie im samym, ale raczej wam miały służyć sprawy obwieszczone wam przez tych, którzy wam głosili Ewangelię mocą zesłanego z nieba Ducha Świętego. Wejrzeć w te sprawy pragną aniołowie.
Dlatego przepasawszy biodra waszego umysłu, bądźcie trzeźwi, pokładajcie całą nadzieję w łasce, która wam przypadnie przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Bądźcie jak posłuszne dzieci. Nie przystosowujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: «Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty».
Psalm responsoryjny
(Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 2a))
Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie
Albo: Alleluja
Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *
i święte ramię Jego.
Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie
Albo: Alleluja
Pan okazał swoje zbawienie, *
na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *
dla domu Izraela.
Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie
Albo: Alleluja
Ujrzały wszystkie krańce ziemi *
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, *
cieszcie się, weselcie i grajcie.
Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Mt 11, 25)
Alleluja, alleluja, alleluja
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mk 10, 28-31)
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».
Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».
Nikt nie opuszcza domu
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C1643.png ks. Michał Kwitliński
Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca… Zbiegiem okoliczności w tym roku czytamy tę Ewangelię w Dzień Matki. Pan Jezus utwierdza swoich uczniów w wyborze, którego dokonali idąc za Jego wezwaniem. Zostawili swe domy, swe rodziny. Również matki. Czy to wezwanie nie jest sprzeczne z czwartym przykazaniem. A mówiąc jeszcze mocniej – czy nie jest sprzeczne z miłością? Nie może być sprzeczne, bo Bóg jest Miłością.
Jak więc rozumieć te słowa?
Po pierwsze, spośród apostołów tylko Szymon był ojcem rodziny, to jest miał pod opieką inne osoby. Nie wiadomo czy miał dzieci i czy jego żona żyła. W jednym z listów św. Pawła (1 Kor 9,5) o „niewiastach-siostrach”, które towarzyszą niektórym apostołom, w tym Kefasowi.
Być może chodziło właśnie o jego żonę.
Dla pozostałych młodych nieżonatych uczniów rodzina była nie tyle zobowiązaniem, co gwarancją bezpieczeństwa materialnego, społecznego i emocjonalnego.
Dziś trudniej nam to zrozumieć, żyjemy w społeczeństwie indywidualistycznym, w którym więzi rodzinne mają mniejsze znaczenie z tego punktu widzenia. Zostawić rodzinę czy możliwość założenia rodziny oznaczało wówczas ryzyko. Pan Jezus chce, aby to ryzyko podjęli.
O wiele ważniejsze dla zrozumienia tego fragmentu jest dalsza część zdania wypowiedzianego przez Nauczyciela: z powodu Mnie i z powodu Ewangelii. Uczniowie zostawiają wszystko nie dlatego, że chcą prowadzić wygodne życie z jak najmniejszą ilością zobowiązań. Oni podejmują misję, która tworzy zobowiązanie miłości jeszcze mocniejsze niż rodzina. Ich wyrzeczenie ma na celu niesienie Ewangelii wszystkim, czego owocem jest umocnienie małżeństwa i rodziny. Wszak Ewangelia oznacza nadanie naturalnej instytucji małżeństwa nowego, nadprzyrodzonego wymiaru, zaś wymogi, które stawia Chrystus małżonkom, idą dalej niż prawo mojżeszowe. Pan Jezus przypomina, że ta więź jest nierozerwalna z ustanowienia Bożego, taki charakter ma Boża miłość.
Rezygnacja z założenia własnej rodziny czy poluzowanie więzi z tą, z której się pochodzi, jeśli jest wyborem z miłości do Boga i ludzi, przynosi owoce. Kto odpowie na wyzwanie Chrystusa, otrzyma stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życie wieczne w czasie przyszłym.
Kim jest ta wielka rodzina?
To wszyscy, którzy zbliżą się do Chrystusa w wyniku misji apostołów, czyli ostatecznie Kościół. Często jednak osoby, które podjęły drogę służby Kościołowi w celibacie, zakonnym, kapłańskim czy apostolskim, po początkowym oporze ze strony rodziny, budują nową głębszą więź. Pewna znana w mediach społecznościowych siostra zakonna opowiadała, że gdy przyjechała odwiedzić rodzinę po pierwszym roku nowicjatu, jeden z wujków powiedział do jej rodziców: „Ona już nie jest wasza, ona jest nasza”. Precyzyjnie należałoby powiedzieć: „nie jest już tylko wasza”. Więź z rodzicami na zewnątrz ulega poluźnieniu (zresztą podobnie być powinno w powołaniu małżeńskim), ale w tym, co najgłębsze staje się mocniejsza, szczególnie gdy rodzice rozumieją, że wychowując swoje dziecko, przyczynili się do wzrostu całego Kościoła. Pan Jezus parokrotnie daje do zrozumienia swej Matce, że Jego posłannictwo wymaga wzięcia pewnego dystansu nawet wobec Niej. Na koniec, włącza ją w swoją misja w sposób absolutnie wyjątkowy, czyniąc Ją Matką Kościoła.
Dzisiejsze słowa Jezusa na pierwszym miejscu poruszają tych, co otrzymali powołanie do życia konsekrowanego lub inne formy oddania, zakładającego całkowite poświęcenie jakiejś drodze w Kościele. Jednak każdy chrześcijanin jest wezwany w jakiś sposób, aby zostawić wszystko. Chodzi o to, aby obowiązki wynikające z małżeństwa, rodzicielstwa, bycia czyimś dzieckiem czy bratem, nie zasłoniły najważniejszego obowiązku wobec samego Boga. Dopiero gdy jesteśmy całkowicie oddani Jemu, możemy odkryć pełny sens więzi rodzinnych i je uświęcić.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
27 maja 2026
środa
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Augustyna z Canterbury, biskupa
Pierwsze czytanie
(1 P 1, 18-25)
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Wiecie, że z odziedziczonego po przodkach waszego złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy. On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach objawił się ze względu na was. Wy przez Niego uwierzyliście w Boga, który wskrzesił Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu.
Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej, jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie. Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa. «Wszelkie bowiem ciało jest jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, słowo zaś Pana trwa na wieki». Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.
Psalm responsoryjny
(Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. 12a))
Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja
Chwal, Jeruzalem, Pana, *
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich *
i błogosławi synom twoim w tobie.
Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja
Zapewnia pokój twoim granicom *
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia, *
a szybko mknie Jego słowo.
Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja
Oznajmił swoje słowo Jakubowi, *
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów, *
nie oznajmił im swoich wyroków.
Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Mk 10, 45)
Alleluja, alleluja, alleluja
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mk 10, 32-45)
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy. Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać:
«Oto idziemy do Jerozolimy. A tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie».
Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy».
On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?»
Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?»
Odpowiedzieli Mu: «Możemy».
Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».
Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:
«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».
Kod genetyczny
https://static.opw.pl/files/avatars/...00693C1607.png ks. Nikos Skuras
„Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć”. Myślałem, że jestem gotowy służyć. Przez 33 lata mojego kapłaństwa widziałem, że wiele razy działałem jak przymuszony niewolnik. Pociesza mnie postawa Jakuba i Jana. Dziś są świętymi fundamentami Kościoła.
Piotr posmakował „odziedziczonego po przodkach złego postępowania”. Trzykrotnie wyparł się Przyjaciela. To dziedzictwo to są skutki grzechu pierworodnego, skażenie naszej natury ludzkiej. Nikt swoimi siłami, ani zasługami, nie może się wykupić, czyli uwolnić się od tego skażenia. Po grzechu pierworodnym nastąpiło zjawisko „Homo incorvatus in se” – „Człowiek zakrzywiony ku sobie”. We wszystkim funkcjonujesz na zasadzie „coś za coś”. Utraciłeś wymiar darmowości. Twoja miłość staje się warunkowa. Widać to najlepiej, gdy komuś czynisz wiele dobra, np. twojemu mężowi, ale on tym wzgardzi, i ciebie zlekceważy. Wówczas wyraz twojej twarzy ukazuje to, co dzieje się w twoim sercu. Gdybyś mogła zabić wzrokiem, jak Bazyliszek…
W relacji do Boga dziedzictwo przodków wyraża się w tym, że oczekujesz pewnej gratyfikacji za twoją wierną służbę. Widać to u synów Zebedeusza, którzy w dzisiejszej Ewangelii trochę twardo stawiają sprawę swoich oczekiwań wobec Syna Człowieczego. Ty także masz swoje oczekiwania wobec Boga. Nie chodzi ci o zaszczyty. Oczekujesz tego, że Bóg sprawi, aby twoje dzieci wróciły do Kościoła, by ochrzczone zostały twoje wnuki, by twoi wrogowie polityczni „przepadli z kretesem”.
Twoje dziedzictwo złego postępowania to „skażony kod genetyczny”, który stał się twoim udziałem, gdy powstałeś z „ginącego nasienia”. Nie jesteś w stanie tego zmienić. Odwagi! Jest Dobra Nowina! Jest Ktoś, kto przyjął skutki twojego „chorego kodu genetycznego”, gdy stał się Człowiekiem. To jest istota wcielenia. Chrystus przyjął całkowicie twoją naturę ludzką i swoją drogocenną krwią spłacił wszystkie twoje długi. Natomiast, teraz gdy czytasz ten komentarz, Chrystus proponuje ci swój „zdrowy i święty kod genetyczny”, który zrealizuje się w pełni dopiero po twojej śmierci. Ale teraz już możesz, „komórka po komórce” ten kod otrzymywać i on będzie powoli zastępował „kod skażony”. Ten kod w pełni zrealizowany, mają dzisiaj Apostołowie, którzy za życia szukali stanowisk i oburzali się na siebie nawzajem. Ten kod możesz otrzymać za darmo, z Jego łaski. Trzeba tylko powiedzieć: „Niech mi się stanie według słowa „Boga, które jest żywe i trwa”.
Źródło:https://opoka.org.pl/liturgia
28 maja 2026
czwartek
Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Pierwsze czytanie
(Rdz 22, 9-18)
Czytanie z Księgi Rodzaju
Gdy Abraham i Izaak przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego, Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.
Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». Anioł powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna». Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę „Pan widzi”. Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje».
Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, a nie odmówiłeś Mi syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».
[albo:]
Hbr 10, 4-10
Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia:
Niemożliwe jest, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.
Przeto Chrystus, przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, ale Mi utworzyłeś ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – aby spełnić wolę Twoją, Boże».
Wyżej powiedział: «Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie», choć składane są zgodnie z Prawem. Następnie powiedział: «Oto idę, aby spełnić wolę Twoją». Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
Psalm responsoryjny
(Ps 40)
Ps 40 (39), 7-8a. 8b-9. 10-11b. 17 (R.: por. 8a i 9a)
Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.
Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
W zwoju księgi jest o mnie napisane: *
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo *
mieszka w moim sercu».
Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu i nie powściągałem warg moich, ✞
o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twej nie kryłem w głębi serca, *
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».
Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Flp 2, 8-9)
Alleluja, alleluja, alleluja
Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mt 26, 36-42)
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do nich: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną».
I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!»
Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe».
Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»
Jedyny Kapłan
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C1584.png Komentarz: ks. Przemysław Krakowczyk
„Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty”.
Jezus w Ogrójcu przeżywa moment największej próby. Dzisiejsze święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana ukazuje nam kapłaństwo zupełnie inne od tego ze Starego Testamentu. Chrystus nie składa na ołtarzu zwierząt. On sam dobrowolnie staje się ofiarą i kapłanem. W Ogrójcu wyraźnie widzimy Jego człowieczeństwo, pełne naturalnego lęku przed bólem i odrzuceniem. Ta scena uświadamia nam, że strach nie jest grzechem. Jezus prosi Ojca o ratunek, ale ostatecznie całkowicie poddaje się Jego woli.
Często traktujemy modlitwę jak listę życzeń do spełnienia. Prosimy o zdrowie, sukces finansowy czy szybkie rozwiązanie problemów rodzinnych. Kiedy sprawy idą niezgodnie z naszym ułożonym planem, szybko rodzi się w nas bunt i frustracja. Chcemy kontrolować rzeczywistość. Jezus w Getsemani uczy nas właściwej postawy. Prośba o oddalenie cierpienia jest zrozumiała. Bóg nie wymaga od nas uśmiechu w obliczu tragedii, długotrwałej choroby czy straty bliskiej osoby. Oczekuje jednak zaufania. Wypowiedzenie w sercu słów „nie jak Ja chcę, ale jak Ty” kosztuje najwięcej. Rezygnacja z układania własnych scenariuszy i oddanie sterów Bogu robi w nas miejsce na Jego działanie. Zgoda na Boży plan ostatecznie przynosi pokój serca.
Uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa przez nasz chrzest. My również jesteśmy wezwani do składania duchowych ofiar z naszej codzienności. Naszym ołtarzem jest biurko w biurze, domowa kuchnia czy fotel w szpitalnej sali. Tam każdego dnia decydujemy, czy pełnimy wolę Ojca, czy szukamy wyłącznie własnej wygody. Nasze zmęczenie, rzetelną pracę i znoszenie trudności możemy złączyć z ofiarą Jezusa.
Jak wygląda twoja modlitwa, kiedy ogarnia cię lęk o przyszłość?
Czy potrafisz szczerze opowiedzieć Bogu o swoich obawach, a następnie zaryzykować i oddać Mu ostateczną decyzję co do twojego życia?
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
29 maja 2026
piątek
Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Pierwsze czytanie
(1 P 4, 7-13)
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Koniec wszystkich jest bliski. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić. Przede wszystkim miejcie gorącą miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów. Okazujcie sobie bez szemrania wzajemną gościnność.
Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem takim darem, jaki każdy otrzymał.
Jeżeli ktoś ma dar przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże. Jeżeli ktoś pełni posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.
Umiłowani! Temu żarowi, który pośrodku was trwa dla waszego doświadczenia, nie dziwcie się, jakby was spotykało coś niezwykłego, ale cieszcie się, im bardziej jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy objawieniu się Jego chwały.
Psalm responsoryjn
(Ps 96 (95), 10. 11-12. 13 (R.: por. 13ab))
Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię
Głoście wśród ludów, *
że Pan jest królem.
On świat tak utwierdził, że się nie zachwieje, *
będzie sprawiedliwie sądził ludy.
Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię
Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, *
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, *
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.
Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię
Przed obliczem Pana, który już się zbliża, *
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie, *
a ludy według swej prawdy.
Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(J 15, 16)
Alleluja, alleluja, alleluja
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mk 11, 11-25)
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni. Obejrzał wszystko, a że pora była już późna, wyszedł razem z Dwunastoma do Betanii.
Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. A widząc z daleka figowiec, okryty liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz podszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niechaj już nikt nigdy nie je z ciebie owocu!» A słyszeli to Jego uczniowie.
I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły tych, co zmieniali pieniądze, i ławki sprzedawców gołębi; nie pozwolił też, żeby ktoś przeniósł sprzęt jakiś przez świątynię. Potem nauczał ich, mówiąc: «Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy uczyniliście go jaskinią zbójców».
Kiedy doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie, szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką.
Gdy zaś wieczór zapadł, Jezus i uczniowie wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli figowiec uschły od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, figowiec, który przekląłeś, usechł».
Jezus im odpowiedział: «Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć w morze, a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze».
Aby nadążyć za Jezusem
https://static.opw.pl/files/avatars/...8061853D0A.png ks. Janusz Chyła
Człowieka możemy różnie definiować.
Jako istotę rozumną, pomnażającą dobra ziemskie, bawiącą się oraz jako wędrowca (homo viator). Pokonujemy w życia wiele dróg, które nie polegają tylko przemieszczaniu się w przestrzeni fizycznej, ale i duchowej.
W Ewangelii często spotykamy Jezusa w drodze. Odwiedzane przez Niego miejsca, napotkane okoliczności i ludzie są okazją do głoszenia słowa i dokonywania cudów. Dzisiaj to Jerozolima, Betania oraz droga łącząca te miejscowości.
W każdym miejscu i okolicznościach życia ważna jest przejrzystość serca, które mamy tylko jedno. Jest ono „domem modlitwy" albo „jaskinią zbójców". I dlatego potrzebujemy silnej interwencji na wzór tej w świątyni. Pozwólmy Jezusowi, aby nas oczyszczał przez sakrament pokuty i pojednania.
Niestety możemy tak uwierzyć we własną nieskazitelność, że zamiast posprzątać świątynię serca, będziemy kazali tłumaczyć się Jezusowi z wyrzucania przekupniów ze świątyni oraz wywracania stołów i ławek. A w skrajnych przypadkach planowali zamach na Niego. Tylko wiara jako przyjęcie Bożego punktu widzenia pomaga wyzwolić się z szukania siebie i nadążyć za Jezusem.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
30 maja 2026
sobota
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Jana Sarkandra, prezbitera i męczennika
Pierwsze czytanie
(Jud 17. 20b-25)
Czytanie z Listu Świętego Judy Apostoła
Umiłowani: Przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez apostołów Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Budując samych siebie na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, które wiedzie ku życiu wiecznemu. Dla jednych miejcie litość – dla tych, którzy mają wątpliwości: ratujcie ich, wyrywając z ognia; dla drugich zaś miejcie litość z obawą, mając w nienawiści nawet chiton zbrukany przez ciało.
Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić wobec swej chwały bez zarzutu, w radości, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i po wszystkie wieki. Amen.
Psalm responsoryjny
(Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6 (R.: por. 2ab))
Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Boże, mój Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą *
jak zeschła ziemia łaknąca wody.
Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.
Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.
Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Kol 3, 16a. 17c)
Alleluja, alleluja, alleluja
Słowo Chrystusa niech w was mieszka w całym swym bogactwie;
dziękujcie Bogu Ojcu przez Chrystusa.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mk 11, 27-33)
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus wraz z uczniami przyszedł znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i zapytali Go: «Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żebyś to czynił?»
Jezus im odpowiedział: «Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi».
Oni zastanawiali się między sobą: «Jeśli powiemy: „Z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” Powiemy: „Od ludzi”». Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy rzeczywiście uważali Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: «Nie wiemy».
Jezus im rzekł: «Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię».
Tylko Jezus może ustrzec Cię od upadku
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C168C.pngks. Rafał Hołubowicz
Drodzy moi, pozdrawiam Was w ten piękny sobotni dzień i zachęcam, abyśmy wspólnie pochylili się nad dzisiejszą Liturgia Słowa, gdyż kieruje ona nasz wzrok na tematykę bardzo dzisiaj aktualną. Prowadzi nas bowiem ku pytaniu o źródło prawdziwego autorytetu oraz o postawę człowieka wobec Boga, który objawia prawdę.
Zarówno fragment z Listu św. Judy Apostoła, jak i Ewangelia według św. Marka pokazują nam bardzo wyraźnie, że człowiek może albo otworzyć się na Boże działanie, albo zamknąć się w pysze i lęku przed prawdą.
Św. Juda Apostoł kończy swój list niezwykle piękną doksologią:
„Temu zaś, który ma moc ustrzec was od upadku i postawić nieskalanych wobec swej chwały…”.
To krótkie zdanie przypomina nam bardzo ważną prawdę: sami z siebie nie jesteśmy w stanie wytrwać w dobru. Dzisiejszy świat bardzo często głosi kult samowystarczalności człowieka. Człowiek ma być silny, niezależny, sam decydować o tym, co jest dobre, a co złe.
Tymczasem Kościół katolicki przypomina, że bez Boga człowiek szybko gubi drogę. To Bóg daje siłę do wytrwania w wierze, do walki z grzechem i do życia w prawdzie.
Św. Juda mówi również o radości i chwale, do której Bóg chce nas doprowadzić. Wiara katolicka nie jest religią smutku czy ograniczeń. Jest drogą ku pełni życia. Problem polega jednak na tym, że wielu ludzi odrzuca Boga, ponieważ nie chce uznać nad sobą żadnego autorytetu. I właśnie do tego nawiązuje dzisiejsza Ewangelia.
Arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi pytają Jezusa:
„Jakim prawem to czynisz?
I kto Ci dał tę władzę?”
Nie pytają dlatego, że szukają prawdy. Oni chcą Jezusa pochwycić na słowie, podważyć Jego autorytet i znaleźć pretekst do oskarżenia. Problem nie polegał na braku dowodów. Przecież oni widzieli cuda Jezusa, słyszeli Jego naukę, byli świadkami uzdrowień. Problem tkwił w zatwardziałości serca.
Tak jak powiedziałem na początku, to bardzo aktualna Ewangelia. Także i dzisiaj wielu ludzi nie odrzuca Chrystusa dlatego, że nie zna prawdy, ale dlatego, że prawda jest dla nich niewygodna. Łatwiej jest stworzyć sobie „własną wersję chrześcijaństwa”, dostosowaną do współczesnych mód i ideologii, niż przyjąć Ewangelię w całej jej radykalności. Dzisiejszy świat chętnie akceptuje Jezusa jako „dobrego człowieka”, nauczyciela tolerancji czy symbol pokoju, ale odrzuca Go jako Pana i Zbawiciela, który ma prawo wymagać, upominać i wskazywać człowiekowi drogę.
Jezus odpowiada swoim przeciwnikom pytaniem o chrzest Jana. I nagle okazuje się, że ci, którzy uważali się za autorytety religijne, bardziej boją się opinii tłumu niż Boga. Nie szukają prawdy, lecz kalkulują, co im się opłaca powiedzieć. Jakże często podobna postawa pojawia się także dziś. Człowiek boi się przyznać do wiary, bo obawia się wyśmiania. Milczy wobec zła, bo nie chce narazić się światu. Rezygnuje z prawdy, aby zyskać chwilowy spokój i akceptację otoczenia.
Dzisiejsze czytania zachęcają nas więc do odwagi wiary. Chrystus nie potrzebuje naszej „zgody”, aby być Panem świata. Ale od naszej odpowiedzi zależy nasze zbawienie. Prośmy Boga, aby zachował nas od duchowej ślepoty i zatwardziałości serca. Niech da nam łaskę pokornego uznania, że tylko On „ma moc ustrzec nas od upadku” i doprowadzić do życia wiecznego.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
31 maja 2026Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia
niedziela
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Pierwsze czytanie
(Wj 34, 4b-6. 8-9)
Czytanie z Księgi Wyjścia
Mojżesz, wstawszy rano, wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne.
A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Pana. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: «Pan, Pan, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność».
Natychmiast Mojżesz skłonił się aż do ziemi i oddał pokłon, mówiąc: «Jeśli darzysz mnie życzliwością, Panie, to proszę, niech pójdzie Pan pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz nasze winy i nasze grzechy, a uczynisz nas swoim dziedzictwem».
Psalm responsoryjny
(Dn 3, 52. 53-54. 55-56 (R.: por. 52b))
Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców, *
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione jest imię Twoje ✞
pełne chwały i świętości, *
uwielbione i wywyższone na wieki.
Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Błogosławiony jesteś w przybytku Twojej świętej chwały, *
uwielbiony i przesławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie swojego królestwa, *
uwielbiony i przesławny na wieki.
Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie, ✞
który zasiadasz na Cherubach, *
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba, *
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Drugie czytanie
(2 Kor 13, 11-13)
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia, radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, bądźcie jednomyślni, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami.
Pozdrówcie się nawzajem świętym pocałunkiem! Pozdrawiają was wszyscy święci.
Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Ap 1, 8)
Alleluja, alleluja, alleluja
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(J 3, 16-18)
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do Nikodema:
«Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego».
Tak bardzo umiłował
https://static.opw.pl/files/avatars/...80693C15AD.png ks. Marian Machinek MSF
Ludzie różnie reagują na wyznanie miłości. Dla jednych jest ono czymś oczywistym, jakby czyjaś miłość się im należała. Są we własnych oczach tak wspaniali, iż wcale się nie dziwią, że ktoś wyznaje im miłość.
Ale są i tacy, którym trudno uwierzyć, że ktoś może ich kochać. Na wyznanie miłości reagują irytacją, pod którą kryje się głębokie przeświadczenie, że to niemożliwe, by mogli być dla kogoś ważni.
To ciekawe, że w tegoroczną niedzielę Najświętszej Trójcy Kościół każe nam słuchać Bożego wyznania miłości. Boża miłość do człowieka nie ma miary. Słowa Jezusa pokazują jednak, że Boży plan zbawienia nie ma nic wspólnego z „tanią łaską” (D. Bonhoeffer), ale, że cena za ludzkie zbawienie była najwyższa: Bóg dał swego Syna: Jego wejście w ludzką historię i poddanie się jej nieświętym strukturom, sprawiło, że został ukrzyżowany.
Warto zwrócić uwagę na dwa słowa, które pojawiają się w tym krótkim fragmencie Ewangelii Janowej kilkukrotnie i nadają mu niezwykle dramatyczny wydźwięk.
Pierwszym jest słowo „świat”. W tradycji Janowej pojawia się ono w podwójnym znaczeniu. Może oznaczać to, co w człowieku nie jest poddane łasce odkupienia, bo człowiek tę łaskę odrzuca. Zaczyna wtedy budować „świat” bez Boga – bezbożny, który ostatecznie doprowadza go do autodestrukcji. Ale w tym fragmencie słowo „świat” użyte jest w innym znaczeniu: oznacza całą rzeczywistość stworzoną przez Boga, wraz z koroną całego stworzenia, jaką jest człowiek. Ten „świat” Bóg kocha i nie chce jego zagłady.
Drugim słowem jest „potępienie”. Nie jest celem Boga potępienie kogokolwiek. Jeżeli mimo wszystko do tego dochodzi, jest to wybór człowieka, który odrzuca Bożą ofertę zbawienia. O własnych siłach nikt nie jest w stanie się zbawić – jedynym Zbawicielem jest Jezus Chrystus. Dlatego Jego świadome odrzucenie oznacza oddalenie siebie samego od miłości Najświętszej Trójcy, od Boskiego źródła życia wiecznego.
A że tylko z niego płynie zbawienie, więc to oddalenie oznacza pozostawanie na wieczność w stanie niczym nieutulonej i niezaspokojonej tęsknoty. Biblia nazywa ten stan potępieniem.
Najświętsza Trójca: Ojciec, Syn i Duch Święty na nowo wyznaje Ci dziś swoją miłość.
Jak zareagujesz na to wyznanie?
1 czerwca 2026
poniedziałek
Wspomnienie św. Justyna, męczennika
Pierwsze czytanie
(2 P 1, 2-7)
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego.
Tak samo Boska Jego moc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się dzięki nim stali uczestnikami Boskiej natury, skoro wyrwaliście się z zepsucia wywołanego na świecie żądzą.
Dlatego też właśnie, dołożywszy całej pilności, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość.
Psalm responsoryjny
(Ps 91 (90), 1-2. 14-15a. 15b-16 (R.: por. 2b))
Tobie, mój Boże, ufam całym sercem
Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą, *
Boże mój, któremu ufam».
Tobie, mój Boże, ufam całym sercem
«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, *
a Ja go wysłucham.
Tobie, mój Boże, ufam całym sercem
I będę z nim w utrapieniu, *
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem *
i ukażę mu moje zbawienie».
Tobie, mój Boże, ufam całym sercem
Werset przed Ewangelią (Alleluja)
(Ap 1, 5)
Alleluja, alleluja, alleluja
Jezu Chryste, Ty jesteś Świadkiem Wiernym, Pierworodnym wśród umarłych;
umiłowałeś nas i przez krew swoją uwolniłeś nas od grzechów.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia
(Mk 12, 1-12)
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych:
«Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odprawili z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, i tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali.
Miał jeszcze jednego – umiłowanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili między sobą: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym.
Nie czytaliście tych słów w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”».
I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim opowiedział tę przypowieść. Pozostawili Go więc i odeszli.
Pojedynek filozofów
https://static.opw.pl/files/avatars/...0064E88C61.png ks. Jarosław Tomaszewski
Wszyscy opuścili cynika Krescensa. Filozof gryzł paznokcie na dłoniach, szarpał palcami posiwiałe włosy i mimo upału panującego w Rzymie, owijał ciało w prosty płaszcz – tribonion. Ale ludzie i tak, od jakiegoś czasu garnęli się pod fałdy płaszcza jego adwersarza, Justyna. Tyle lat tłumaczyłem im, że chrześcijanie to bezbożnicy – atheotatus.
Rozumie się, że głodni, bezdomni i chorzy, kalecy, niekochani oraz bankruci łatwo podejmą jakąkolwiek obietnicę nadziei. Jak jednak można spodziewać się jej po kimś, kogo przed ponad stu laty ukrzyżowano? Przedłożyłem im całą mądrość cynizmu. Że największym aktem wolności jest zaprzeczenie sensu istnienia. Że szczytem miłości będzie dumne podeptanie wiernego afektu. Bo trzeba zakochać się w sobie i uparcie zamknąć się w środku. Cynizm to ostatnia, rozpaczliwa, zbuntowana forma narcyzmu.
Co mi strzeliło do głowy, by zaprosić Justyna do publicznych dysput na Forum Rzymskim?
Otworzyłem mu tym drogę do filozoficznej sławy, nie przewidziałem porażki – dumał Krescens, patrząc z odległości, jak dawni jego klienci siedzieli teraz u stóp Justyna zamyśleni, rozmodleni, skupieni wokół drewnianego krzyża. Chrześcijański filozof podnosił to drzewo dziwnym znakiem w górę, w dół, potem w lewo i zaraz w prawo - na początek i na koniec każdego wykładu. Nie wszyscy jednak opuścili cynika Krescensa. Poczuł ciężar obcej dłoni na ramieniu. Obrócił twarz i zobaczył cesarskiego szpiega, który zza rogu, spod kaptura nasuniętego na czoło, badał uważnie sytuację.
Dajmy pokój skrupułom, Krescensie, nie będziesz mi przecież prawił teraz o sumieniu. Czy i ciebie Justyn przekonał, żebyś przystał do atheotatus – zostaniesz chrześcijaninem? Pojedynek filozofów jest wciąż do wygrania. Marek Aureliusz wie o całej sprawie i pojmuje dobrze wagę oraz konsekwencje problemu. Minister Juniusz Rustyk prosi tylko, byś podpisał stosowne dokumenty i zeznania. Krescens czuł jak martwieją mu sine palce u rąk, gdy składał donos na Justyna. Potem drugi papier na Charitona i jego żonę, Charytę. Wystarczy – chciał coś powiedzieć przez ramię ale szpieg trzymał go sztywno za kark, podsuwając pod nos kolejne kartki: jeszcze na Euelpista, Hieraksa, Peona i Waleriana. Gratuluję. Ostatecznie zwyciężyłeś, mistrzu cyników – szpieg cesarski śmiał się na głos – gdybyś kiedyś zdecydował się skończyć z filozofowaniem, nie ukrywam, nadasz się jeszcze do zarządu i władzy.
Ludzka samotność bez Boga na początku będzie egocentryczna lecz fatalny koniec niechybnie obnaży swój cynizm. W ewangelii Oblubieniec nie zbliża się do winnicy po to, by posiąść owoc lecz by stworzyć w jej cieniu wspólnotę (por. Mk 12, 1). Pan kopie tłocznię, osadza wieżę, umacnia ogród wyłącznie z myślą o pracy dla dzierżawców. Apostoł Piotr w swoim drugim piśmie otwiera jeszcze inną perspektywę myślenia.
Tutaj winnicą staje się ludzkie wnętrze, które mimo niesprzyjających, zewnętrznych przeciwności, dzięki łasce Chrystusa i pracy człowieka, można owocnie uprawiać (por. 2 P 1, 5-7). Sukces polega na tym, by odpuścić sobie wikłanie się w jałowe spory i kroczyć w głębi ducha jak po alejkach ogrodu. Od wiary do prawości. Od poznania do opanowania, wytrwałości, pobożności, braterskiej życzliwości, aż na końcu po miłość. Cynizm przegrał, ponieważ wmawiał człowiekowi, że wyzwolenie polega na pogardzie wobec życia. Chrześcijańska filozofia też umniejsza znaczenie ludzi ale celem jest tutaj odwieczna wielkość człowieka.
Agresja nicości przycisnęła mieszkańców Zachodu do ściany. Nikt nie oddycha. Nicość doszła tak daleko, że sama sobie zagroziła pustką. A nicość i pustka razem dehumanizują. Człowiekowi zachodniej kultury pozostały jedne, jedyne drzwi otwarte na ocalenie natury – przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie.
Źródło: https://opoka.org.pl/liturgia